Rewolucja w sypialni

Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Łukasz Zandecki

Bezbarwnym i nijakim sypialniom mówimy nie! Niech nawet te malutkie i skromne nabiorą wreszcie życia. Wystarczy przecież kupić tylko parę poduszek, efektowną zasłonę, narzutę. Wysiłek żaden, wydatki niewielkie. A efekt? Oceńcie sami...

PRZED METAMORFOZA
PRZED ZMIANĄ. Na sypialnię przeznaczono pomieszczenie długie i tak wąskie, że przy łóżku nie ma nawet miejsca na szafki nocne.
Fot. Lukasz Zandecki
Sypialnię często traktujemy po macoszemu. Nie szczędzimy pieniędzy ani energii na urządzenie pokoju dziennego, kuchni czy łazienki, a tam wstawiamy tylko łóżko i ewentualnie szafę, sprawę estetyki wnętrza odkładając na bliżej nieokreśloną przyszłość. Nie inaczej było tutaj. Chociaż muszę przyznać, że pomieszczenie o tak mikroskopijnych wymiarach dawało małe pole do popisu, co trochę tłumaczy właścicieli. Mnie również jego rozmiary zmusiły do ograniczeń. Meble, czyli łóżko i szafę, z konieczności pozostawiłam na swoich miejscach. Zmieniłam jedynie detale, próbując złagodzić nimi surowość panującą we wnętrzu. Najważniejszą rolę przydzieliłam tkaninom - dywanikom, narzucie, poduszkom i zasłonom. Plamy koloru wyraźnie odcinające się od białych ścian wprowadziły tu trochę życia i weselszy nastrój. Mam nadzieję, że gospodarze będą teraz korzystać ze swojej sypialni z większą przyjemnością.

Skomentuj:

Rewolucja w sypialni