Pod wpływem sztuki - mieszkanie w starej kamienicy
W mieszkaniu położonym w sercu warszawskiego Starego Mokotowa malarstwo jego właścicielki, Karo Lilpop, splata się z tradycją, współczesnością i subtelnymi wpływami orientu. Architektka wnętrz Patrycja Suszek-Rączkowska spoiła te elementy tak lekko, jakby zawsze do siebie należały.

Kiedy w jednym projekcie spotykają się dopełniające się historie i osobowości – przedwojenna kamienica z całym swoim szlachetnym ciężarem historii, małżeństwo inwestorów o artystycznych duszach i architektka wnętrz, która potrafi wyczuć kolor, światło i emocje – właściwie wiadomo, że powstanie coś wyjątkowego. Tak było i tym razem.
Kierunek? „Paryski duch” – delikatnie zakorzeniony w mieszczańskim charakterze kamienicy, ale też trochę nonszalancki, eklektyczny, tutaj dodatkowo dopełniony sztuką właścicielki mieszkania, malarki Karo Lilpop. Obrazy artystki nie tylko zawisły na ścianach, lecz wyznaczyły ton całej aranżacji: kolorów, nastroju, a nawet tempa, w jakim to wnętrze się odsłania. Dzięki temu powstała przestrzeń, która jest jednocześnie elegancka i swobodna, jakby od zawsze należała do ludzi, którzy żyją sztuką.


Zaproszona do współpracy przez małżeństwo inwestorów architektka wnętrz Patrycja Suszek-Rączkowska opowiada o pracy nad projektem: – Od początku wiedzieliśmy, że wnętrze będzie tłem dla twórczości właścicielki. Obrazy Karo Lilpop wprowadzają silny, wyrazisty wątek orientalny. Ten motyw postanowiłam przełożyć na język wnętrza w sposób bardzo subtelny i nieoczywisty, poprzez detale, np. mozaikę nad blatem w kuchni, wybrane formy oświetlenia – lampki nocne w sypialni czy pojedyncze akcenty. Stylistykę całego wystroju można określić jako daleko posunięty, autorski eklektyzm łączący klasykę, kamieniczny „paryski duch”, współczesność i delikatne wpływy orientu. Przy czym bardzo zależało mi na tym, aby zachować równowagę, żeby wnętrze nie było „przegadane". Dlatego baza została uproszczona – spokojna, miejscami wręcz wyciszona – tak, aby mogła unieść różnorodność elementów i jednocześnie eksponować sztukę.

Mieszkanie trafiło do właścicieli w dość przygnębiającym stanie i wymagało generalnego remontu. Konieczna była przebudowa układu ścian, wymiana wszystkich instalacji, okien, drzwi oraz całkowite odtworzenie warstw wierzchnich murów, sufitów, jak również podłogi. Po jej zerwaniu okazało się, że była klejona na smołę, a wiele elementów nie nadawało się do zachowania. Ostatecznie nic z oryginalnego wyposażenia nie przetrwało – wszystko wykonano od nowa.
Układ funkcjonalny mieszkania częściowo przebudowano. Dużym wyzwaniem okazały się masywne, 60–65 centymetrowe ściany nośne oraz nieregularna geometria mieszkania – część ścian biegła pod kątem, co starano się uporządkować i optycznie uprościć. Historyczny układ wciąż pamiętał czasy dwóch wejść: dla właścicieli – reprezentacyjnego, prowadzącego do dużego holu oraz drugiego – bezpośrednio do kuchni, niegdyś przeznaczonego dla służby, z sąsiadującą służbówką. Kuchnię powiększono, wyburzając dawny pokój służbowy, dzięki czemu zmieścił się tu stół i zabudowa po obu stronach pomieszczenia. Sypialnię nieznacznie zmniejszono, aby wygospodarować dodatkowe pomieszczenie gospodarcze. Salon i łazienki pozostały w swoich pierwotnych lokalizacjach.


Wysokie, ponadtrzymetrowe wnętrza salonu pełnią rolę żywej galerii – kolekcja obrazów Karo Lilpop nieustannie się zmienia, bo malarka wciąż tworzy, wiesza i sprzedaje swoje prace. Z myślą o tej rotacji Patrycja Suszek-Rączkowska zaprojektowała system galeryjny: listwę z linkami umożliwiającą łatwe zawieszanie, zdejmowanie i rotację prac, jak w profesjonalnej przestrzeni wystawienniczej. Obrazy doświetla zarówno światło dzienne z wysokich okien balkonowych, jak i szynowy system reflektorów skierowanych na ścianę ekspozycyjną.
Przy ścianie naprzeciwko powstała zabudowa meblowa do sufitu, zaprojektowana tak, by ukryć istniejący tu, niefortunny skos. Jej centralną część tworzy regał z dębowego, bielonego forniru, a po bokach znajdują się szafki zamykane gładkimi, jasnoszarymi frontami – część z nich przeznaczono na przechowywanie materiałów malarskich. Nowoczesną zabudowę i galerię barwnych obrazów uzupełnia kompozycja mebli: szara, lniana sofa, dwa stoliki, fotele vintage oraz stylizowany, złoty żyrandol. Pod jedną ze ścian stanęło niewielkie biurko. Kamieniczny charakter przywołują specjalnie tu zaprojektowane i ręcznie odlewane, gipsowe sztukaterie oraz drzwi z kasetonami i umieszczonym nad nimi ozdobnym portalem. Dopełnieniem tradycyjnej estetyki jest też parkiet ułożony w klasyczną francuską jodełkę.

Z salonu przechodzi się do obszernego holu wejściowego, który również pełni funkcję przestrzeni ekspozycyjnej. Obrazy multiplikują się tu w dużym lustrze zawieszonym nad ciężką, kolonialną komodą. Dekoracyjny gzyms lustra i podziały na drzwiach mebla korespondują z tapetą z wzorem arkadowej fasady. Pomieszczenie wieńczy rozłożysty żyrandol z drewna i metalu, osadzony w dekoracyjnym plafonie.


Hol, usytuowany centralnie i rozprowadzający ruch do wszystkich pomieszczeń, prowadzi także do oddzielnej, zamkniętej kuchni. To wnętrze utrzymane jest w łagodnych szarościach, bieli i czerni, z akcentami miedzi, która pojawia się w jednym z najbardziej charakterystycznych elementów – autorskiej konstrukcji oświetleniowej nad blatem roboczym. Powstała ona na zamówienie – spawana z miedzi, łączy funkcję nośną i oświetleniową. Proste żarówki na oplatających ją bawełnianych kablach podkreślają jej rzemieślniczy styl. Miedź wybrano świadomie: z czasem patynuje, dzięki czemu kuchnia subtelnie zmieni się wraz z użytkowaniem. Czarno-biała ścienna i szaro-czarna mozaika na podłodze oraz granitowe blaty tworzą klasyczną, graficzną bazę. W centrum stanął współczesny stół na jednej nodze, zestawiony z unikatowymi krzesłami vintage wyszukanymi na aukcjach – każde odnowione, przemalowane i tapicerowane w indywidualnie dobranych tkaninach.


W sypialni szczególnie wybrzmiewa osobisty, przytulny nastrój – trochę baśniowy, jak świat z obrazów właścicielki. Tworzą go tapeta z delikatnym rysunkiem fauny i flory, ujęta w ramy sztukaterii oraz lampy i szkatułki przywodzące na myśl opowieści z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. Ważnym elementem jest też biała szafa z dekoracyjnymi gzymsami i rzeźbionymi frontami, która nadaje wnętrzu elegancji. Toaletka ma formę konsoli ze złoconymi zdobieniami i kamiennym blatem. Nie zabrakło tu też obrazów pani domu w masywnych, złoconych ramach.


Obie łazienki zaprojektowano z dużą dbałością o detal. Niewielka toaleta ma charakter małego, szkatułkowego wnętrza – w całości wyłożonego tapetą z roślinnym motywem na czarnym tle, co tworzy mocny, dekoracyjny efekt. Dopełniają go wysokie, rzeźbiarskie cokoły, stylizowana armatura i ceramika, mosiężne lustro oraz kryształowa lampa.
Większa łazienka łączy paryski szyk z klasycznymi akcentami. Podłogę i obudowę wanny zdobi ręcznie układana mozaika z cementowych płytek w czerni, szarości i bieli, a ściany wykończono białymi, podłużnymi płytkami w formacie cegiełek. Fronty szafek ozdobiono rzeźbionymi detalami zaprojektowanymi przez architektkę. Całość uzupełniają stylizowane: lampy, ceramika i armatura oraz drewniana konsola, oszlifowana do surowego drewna, w której osadzono dwie umywalki.
– Stworzyliśmy wnętrze, które nie jest zamkniętą formą, ale zmienia się wraz z życiem jego mieszkańców, rotacją obrazów i naturalnym starzeniem się materiałów – mówi autorka projektu. – To przestrzeń, która łączy historię miejsca z bardzo osobistą, współczesną narracją.








- Więcej o:
![Forrest House – dialog nowoczesnej architektury z zielonym otoczeniem Forrest House – dialog nowoczesnej architektury z zielonym otoczeniem]()
Forrest House – dialog nowoczesnej architektury z zielonym otoczeniem
![Wysokie, ponadtrzymetrowe wnętrza salonu pełnią rolę żywej galerii – kolekcja obrazów właścicielki mieszkania, Karo Lilpop, nieustannie się zmienia, bo malarka wciąż tworzy, wiesza i sprzedaje swoje prace. Wysokie, ponadtrzymetrowe wnętrza salonu pełnią rolę żywej galerii – kolekcja obrazów właścicielki mieszkania, Karo Lilpop, nieustannie się zmienia, bo malarka wciąż tworzy, wiesza i sprzedaje swoje prace.]()
Pod wpływem sztuki - mieszkanie w starej kamienicy
![Kluczowym elementem aranżacji są zabudowy meblowe wykonane według projektów jlw studio. Tworzą spójny system obecny w całym mieszkaniu, oparty na tych samych materiałach i barwach. Kluczowym elementem aranżacji są zabudowy meblowe wykonane według projektów jlw studio. Tworzą spójny system obecny w całym mieszkaniu, oparty na tych samych materiałach i barwach.]()
Wnętrze, które trzyma kurs – mieszkanie 67 m2 dla singla
![Dwupokojowe mieszkanie w szarościach Dwupokojowe mieszkanie w szarościach]()
Dwupokojowe mieszkanie w szarościach
![Organiczny modern classic w nowym wydaniu Organiczny modern classic w nowym wydaniu]()
Organiczny modern classic w nowym wydaniu
![Nowoczesny minimalizm w domu pod Warszawą Nowoczesny minimalizm w domu pod Warszawą]()
Nowoczesny minimalizm w domu pod Warszawą
![Minimalistyczne dwupoziomowe mieszkanie Minimalistyczne dwupoziomowe mieszkanie]()
Minimalistyczne dwupoziomowe mieszkanie
![Nowoczesne mieszkanie w brązach Nowoczesne mieszkanie w brązach]()
Nowoczesne mieszkanie w brązach









