83-metrowe mieszkanie z antresolą
Wysokie wnętrza, ogród tuż za oknem i sprytne antresole sprawiły, że zwykłe mieszkanie w bloku zamieniło się w dom, który jest jednocześnie funkcjonalny i pełen osobistego uroku. Wszystko dzięki pomysłowości, współpracy kilku osób i odwadze, by odrzucić to, co podpowiadał projekt dewelopera.

To nie był typowy projekt realizowany pod okiem architekta. Powstał dzięki pracy i wizji Magdaleny Chudkiewicz, właścicielki mieszkania, przy merytorycznym wsparciu architektki Marii Rauch na etapie koncepcji. Magda na co dzień pracuje jako stylistka wnętrz, od lat tworząc scenografie do sesji zdjęciowych publikowanych w magazynach i internecie. Ogromnym wsparciem był także jej teść – Radosław Chudkiewicz – stolarz, autor wielu elementów wyposażenia.
Prywatnie Magda i jej mąż Przemek wraz z czworgiem dzieci – Blanką, Gustawem, Rozalią i Celiną – oraz przyjacielską bulterierką tworzą pełną życia, sześcioosobową rodzinę. Z podwarszawskich okolic przenieśli się naWolę, by być bliżej codziennych aktywności dzieci. W nowym bloku tuż obok szkoły swoich najmłodszych znaleźli 83-metrowe mieszkanie, którego nikt nie chciał: parterowe, o nietypowym, wielokątnym planie, z zewnętrzną ścianą pod kątem i ponad ośmiometrowym korytarzem przypominającym tunel. Magdę zachwyciło jednak 380 cm wysokości, które dawało poczucie oddechu i otwarcia przestrzeni oraz 200-metrowy ogród. Te dwa elementy natychmiast uruchomiły jej wyobraźnię. Choć metraż był podobny do poprzedniegomieszkania, zktóregochcieli sięwyprowadzić, Magda dostrzegła w nim nowe możliwości – głównie antresole, dzięki którym każde z jej dzieci mogłoby mieć swój własny, mały świat.



I tu wkroczyła Maria Rauch, prowadząca poradnię architektoniczną – miejsce, w którym udziela „pierwszej pomocy” – konsultacji w nagłych, wnętrzarskich przypadkach. Dla tych, którzy szukają świeżych pomysłów, i dla tych, którzy mają ich aż nadto, lecz chcą je uporządkować i skonfrontować z fachową opinią. Magda należała właśnie do tej drugiej grupy: pełna wizji i świadoma ich kierunku, ale potrzebująca profesjonalnego wsparcia, by uporządkować swoją koncepcję wnętrza, nadać jej spójności i dopracować techniczne szczegóły budowy antresol.
– Bardzo lubię wykorzystywać dobrze przestrzeń – mówi Magdalena Chudkiewicz. – Lubię zarządzać przedmiotami, to moja pasja, która stała się także pracą. Chciałam, żeby to mieszkanie było jasne, pełne światła, żebyśmy czuli się w nim wolni, pełni oddechu, radości, żeby nie przytłaczała nas masa niepotrzebnych rzeczy, z którymi nie wiemy co zrobić i gdzie je poupychać. Maria Rauch we współpracy z Darią Cichoń zrobiły porządek z przestrzenią, a ja wypełniałam ją stopniowo własną wizją. Mieszkanie z dużymi, nowoczesnymi oknami i krzywymi ścianami narzucało mi potrzebę prostoty. Tak je czułam i tak je zrobiłam – bez zbędnych ozdobników i fajerwerków. Miało nam służyć tak, by w każdym momencie można było dopasować jego strukturę do zmieniających się potrzeb domowników.


Po etapie ogólnych koncepcji architektek i pracach budowlanych wykonanych przez ekipę wykończeniową pałeczkę przejęła Magda wraz z tatą Przemka. Większość rzeczy zrobili sami, by obniżyć koszty: zbudowali antresole, wykonali część mebli, resztę Magda kupiła, a także skompletowała całe pozostałe wyposażenie, dbając o to, by każdy element harmonijnie wpisywał się w założoną całość.
Punktem wyjścia był sam układ mieszkania. Projekt deweloperski przewidywał trzy pokoje, salon z aneksem kuchennym, garderobę, dwie łazienki i długi, wąski korytarz o wymiarach 8,5 × 1,25 m. Maria i Daria zaproponowały poszerzenie strefy wejścia, by ułatwić codzienne wyjścia i powroty sześciu osobom z psem. Udało się to kosztem garderoby i niewielkiego zmniejszenia jednego z pokoi dzieci.
W nowej przestrzeni powstała szafa na pełną wysokość na ubrania wierzchnie, a na jej najniższym poziomie – legowisko dla psa, wkomponowane w zabudowę. Obok znalazł się zamykany kącik gospodarczy wybudowany ze sklejki, z pralką i suszarką przeniesionymi z łazienki. Posadzkę wejścia ozdobił czarno-biały „dywan” z mozaiki.



Wzdłuż korytarza urządzono dwa pokoje dzieci, a między nimi przechodnią łazienkę dostępną wyłącznie z ich wnętrz. Pierwszy pokój należy do najmłodszych dziewczynek, Rozalki i Celiny, z piętrowym łóżkiem domkiem i miejscem do zabawy. Z tego pokoju prowadzi wejście po drabince na antresolę Gustawa, wybudowaną nad łazienką – jego własną przestrzeń do spania i nauki.
Drugi pokój zajmuje najstarsza Blanka. On również jest dwupoziomowy: na dole znajduje się strefa nauki, a wąskie schody ze sklejki prowadzą na antresolę wybudowaną w przestrzeni nad korytarzem – jest tu miejsce na materac, szafę i regał. Podczas prac wykończeniowych właściciele zdecydowali się otworzyć fragment ściany antresoli na korytarz, z „widokiem” wprost na jadalnię, i zamiast muru wstawić przeszklenie w czarnych, loftowych ramach. Ornamentowe szkło w tej zabudowie wpuszcza światło ze strefy dziennej, a jednocześnie zapewnia Blance poczucie prywatności.
Długi korytarz, którego monotonię przełamało poszerzenie strefy wejścia i obniżenie sufitu antresolą, prowadzi do otwartej części dziennej z salonem, jadalnią i kuchnią oraz przylegającą do niej sypialnią rodziców. Przestrzeń pokoju gospodarzy przenika do części wspólnej dzięki przeszklonemu aż do sufitu, narożnemu wejściu. Magda zastąpiła tradycyjną ścianę szerokim, transparentnym otwarciem w loftowym stylu, dzięki czemu wnętrze wydaje się większe, a światło swobodnie przepływa między pomieszczeniami.



W sypialni właścicieli znajduje się telewizor, dyskretnie ukryty przed głównym widokiem, co pozwoliło zrezygnować z jego ekspozycji w salonie. To tu cała rodzina najczęściej ogląda filmy, sprawiając, że pokój rodziców stał się naturalnym przedłużeniem strefy wypoczynkowej. W salonie mogła więc stanąć niewielka, designerska, szara sofa, która nie dominuje przestrzeni, lecz podkreśla lekkość aranżacji. Obok niej znalazł się biały puf i regał z otwartymi półkami, na których Magda tworzy estetyczne aranżacje z książek i dekoracji. Wysoką ścianę nad meblem zdobi obraz autorstwa Marka Konatowskiego.
Tuż przy części wypoczynkowej znajduje się kącik jadalniany prowadzący do kuchni, zaprojektowanej w układzie litery U. Wysoka zabudowa mieści lodówkę, piekarnik i pojemne szafki, a dwa pozostałe ciągi niskich mebli kuchennych wypełniają szuflady i półki. Brak górnych szafek i płytek nad blatem sprawia, że kuchnia wygląda mniej roboczo i płynnie wtapia się w część dzienną, nadając jej nowoczesny, lekki wygląd. Fronty mają jasnozielony odcień z nutą szarości, a blaty wykonano z podwójnej, samodzielnie olejowanej przez Magdę sklejki. Charakter wnętrza podkreśla miedziana obudowa okapu, czarne porcelanowe kinkiety i stalowe belki konstrukcyjne kolejnej antresoli, wybudowanej tu nad kuchnią.


Antresola ta służy rodzinie jako dodatkowe miejsce do wspólnego spędzania czasu, ale też jako strefa wyciszenia lub azyl dla rodziców, gdy nocą dzieci przejmują ich łóżko. Sprawdza się również jako przestrzeń do przenocowania gości. Jej otwarta część przechodzi w pojemny schowek, zamykany drzwiami ze sklejki, wykonany nad drugą łazienką – niezwykle przydatny w sześcioosobowym domu. W mieszkaniu znajdują się dwie łazienki: wspomniana przechodnia, usytuowana pod antresolą Gustawa i przeznaczona dla dzieci, oraz druga – przy kuchni, pod antresolą ze schowkiem – z której korzystają rodzice i goście. W obu pomieszczeniach wyrazistym elementem są widoczne na sufitach belki konstrukcyjne antresol. Biel, jasne drewno i delikatne szarości, przełamane czarnymi detalami, tworzą spójną estetykę. W łazience dzieci pojawia się dodatkowo akcent szałwiowej zieleni co w połączeniu ze sklejką, nadaje przestrzeni świeżości i prostoty. Łazienka rodziców zyskuje natomiast bardziej elegancki ton dzięki wolno stojącej wannie ustawionej przy ścianie wykończonej płytkami imitującymi marmur.
W całym mieszkaniu białe ściany i drewniany parkiet stanowią tło dla industrialnych akcentów, nowoczesnych mebli i odważnych dodatków: obrazów, rzeźb, artystycznej ceramiki. W pokojach dzieci pojawiają się pojedyncze pastelowe ściany, a delikatne rośliny i gałązki w wazonach wprowadzają lekkość i naturalność. To eklektyczne, funkcjonalne wnętrze Magda stworzyła dokładnie pod potrzeby swojej rodziny.
– Chciałam, żeby to mieszkanie było areną naszego domowego szczęścia – mówi. I tak właśnie się stało: bez sztampy, z miejscem i na prywatność, i na wspólne bycie razem. Osobisty raj sześcioosobowej rodziny.












- Więcej o:
![83-metrowe mieszkanie z antresolą 83-metrowe mieszkanie z antresolą]()
83-metrowe mieszkanie z antresolą
![Dom w rytmie lasu - projekt SAAN Architects Dom w rytmie lasu - projekt SAAN Architects]()
Dom w rytmie lasu - projekt SAAN Architects
![Minimalistyczny apartament RUUM studio w warszawskiej 19. Dzielnicy Minimalistyczny apartament RUUM studio w warszawskiej 19. Dzielnicy]()
Minimalistyczny apartament RUUM studio w warszawskiej 19. Dzielnicy
![68-metrowe mieszkanie w mieście, ale blisko natury 68-metrowe mieszkanie w mieście, ale blisko natury]()
68-metrowe mieszkanie w mieście, ale blisko natury
![Minimalizm z charakterem - dom pod Krakowem Minimalizm z charakterem - dom pod Krakowem]()
Minimalizm z charakterem - dom pod Krakowem
![Stylowe mieszkanie we Wrocławiu dopasowane do stylu życia Stylowe mieszkanie we Wrocławiu dopasowane do stylu życia]()
Stylowe mieszkanie we Wrocławiu dopasowane do stylu życia
![Harmonia natury i mocne akcenty: aranżacja 75-metrowego mieszkania Harmonia natury i mocne akcenty: aranżacja 75-metrowego mieszkania]()
Harmonia natury i mocne akcenty: aranżacja 75-metrowego mieszkania
![85-metrowy apartament we Wrocławiu 85-metrowy apartament we Wrocławiu]()
85-metrowy apartament we Wrocławiu









