Budują dom ze słomy i gliny. Z ich doświadczeń będzie mógł skorzystać każdy

Igor Nazaruk

Bez drogich materiałów, za to z pomysłem i przychylnością wielu ludzi dwójka młodych projektantów zbuduje dom. Będzie ekologiczny - zbudowany ze słomy pokrytej gliną, samowystarczalny i całoroczny. Stanie na Lawendowej Polanie w Kawkowie na Warmii

15997771 https bi
Weronika Siwiec i Stasiek Kamionka budują dom ze słomy i gliny. Jeśli im się uda, z domu będzie mógł za darmo skorzystać każdy: przyjechać, zostać na noc, zasięgnąć informacji i inspiracji, bo młodzi projektanci chcą również za darmo udostępnić podręcznik, projekt architektoniczny i film z budowy domu.



Weronika - rocznik 1988, absolwentka architektury na Politechnice Warszawskiej i studentka wzornictwa na Akademii Sztuk Pięknych, na zamknięte osiedla się nie godzi. Wkurza ją całodobowy monitoring, anonimowość sąsiadów, brak poszanowania natury i to, że w szklanych wieżowcach nie można nawet okna otworzyć. Stasiek - rocznik 1989, absolwent zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim, projektant gier strategicznych, pasjonat fotografii, chce udowodnić, że tradycyjne techniki budownictwa nie zawodzą, są tańsze, ekologiczne i ogólnodostępne. Twierdzi, że najważniejszym składnikiem udanego projektu są pomocni ludzie. Weronika w ramach swojej pracy magisterskiej postanowiła zrealizować marzenia i wybudować dom. Jeśli się uda, opublikuje poradnik opisujący cały proces, zrobi film i projekt udostępni innym śmiałkom.

Pomysł spodobał się Jarosławowi Kozakiewiczowi, znanemu artyście rzeźbiarzowi, autorowi projektów architektonicznych i konceptualnych, wykładowcy na wydziale wzornictwa, który zgodził się być promotorem jej pracy na ASP.

Nie chcę chatki Baby Jagi czy Gargamela

- Architekturą naturalną, tradycyjną zainteresowałem się na studiach. Jest mi bliskie myślenie o tym, że dom można zbudować z tego, co jest pod ręką, z lokalnych, mało przetworzonych i odnawialnych materiałów, takich jak np. glina czy słoma. Miałam jednak problemy natury estetycznej. Te gliniane domy, które widziałam, były przaśne, cepeliowskie, takie chatki Baby Jagi czy Gargamela. To nie moja bajka. Wolę współczesne, bardziej odważne rozwiązania architektoniczne - opowiada Weronika.

Budulcem domu będzie słoma, a dokładnie - mocno sprasowane słomiane kostki, odporne na ogień i oddychające. Drewniany szkielet uzupełniony 40-cm warstwą kostek słomianych zapewni optymalną izolację, którą pokryją gliniane i wapienne tynki.

Co trzeci dom na świecie jest z gliny

Wydawałoby się, że słoma i glina to zapomniane materiały, tymczasem co trzeci dom na świecie jest z nich zbudowany, a np. we Francji, w okolicach Lionu - aż 75 proc. W deszczowej Wielkiej Brytanii takie domy mają po 200-300 lat.

W Polsce glina jest dostępna praktycznie wszędzie, nie trzeba jej transportować, wystarczy wykopać. Jest trwała, antyalergiczna, antybakteryjna, redukuje zawartość kurzu w powietrzu, zapobiega wysychaniu śluzówki dróg oddechowych, tworzy sprzyjający mikroklimat, bo mury oddychają, wchłaniają i wyparowują wilgoć, zimą grzeją, a latem chłodzą.

- Nasz dom zajmie powierzchnię zaledwie 25 m kw., dzięki czemu nie potrzebujemy pozwolenia na budowę, omijamy całą urzędniczą gmatwaninę. Powierzchnia użytkowa to 16 m kw. Zamierzamy jednak podnieść dom na 5 m wysokości, na antresoli będzie sypialnia z podwójnym łóżkiem, na dole kuchnia i łazienka, całość będzie przeszklona. Zależy nam, żeby dom był samowystarczalny. Znajoma już pracuje nad generatorem prądu, inna nad turbiną wiatrową. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom i pomocy w stworzeniu projektu, którą zaproponowało nam Ogólnopolskie Stowarzyszenie Budownictwa Naturalnego, zbudujemy funkcjonalny, ale minimalistyczny dom, do którego każdy będzie mógł przyjechać, zostać na noc, zainspirować się i na podstawie naszych doświadczeń i projektów wybudować własny dom - mówi Weronika Siwiec.

Można wspomóc projekt

Ale zanim planowana na lipiec - sierpień budowa ruszy, trzeba uzbierać 22 tys. zł. Pieniądze są potrzebne na materiały, słomę, koparkę do wykopania gliny, wyposażenie, szkło itd. Dzięki współpracy z platformą crownfoundingową mintu.me i wpłatom od 75 osób, przez dwa tygodnie udało się zebrać 21 proc. tej kwoty. Do końca zbiórki zostało 29 dni. Nazwiska fundatorów wspierających projekt znajdą się w podręczniku opisującym budowę domu, będą oni też mogli wziąć udział np. w warsztatach kładzenia glinianych tynków w Kawkowie.

- Bez wsparcia finansowego sponsorów, znajomych i nieznajomych nie uda nam się wybudować domu. Liczymy więc, że pomogą nam wszyscy, którym zależy na realizacji ekologicznych przedsięwzięć - mówi Weronika.

- Nasza praca opiera się na działaniu kolektywnym. Dzięki pomocy Joanny Posoch, która już niebawem na swojej działce otworzy Lawendowe Muzeum Żywe, dostaliśmy miejsce na jej przepięknym Lawendowym Polu, największej plantacji lawendy w Polsce. Dzięki współfinansowaniu i współudziałowi innych będziemy mogli zbudować dom i udostępnić projekt wszystkim za darmo, tak żeby każdy mógł pójść w nasze ślady - dodaje Stasiek Kamionka.

Skomentuj:

Budują dom ze słomy i gliny. Z ich doświadczeń będzie mógł skorzystać każdy