Gdy nie ma na podatek

Tekst: Małgorzata Kapelusiak

Płacenie podatków to z pewnością nic przyjemnego. Co jednak zrobić, gdy zabraknie nam na nie pieniędzy?

Koniec roku to nie tylko święta i sylwester, ale też sygnał, że zbliża się czas zapłaty kolejnych podatków, i to zarówno dochodowych, jak i tych związanych z posiadaną czy już sprzedaną nieruchomością. Podatnikowi, któremu brakuje środków na ich zapłatę, trudno liczyć w pojedynku z fiskusem na wygraną. Nie jest jednak wcale w sytuacji bez wyjścia.

Sposoby na podatki

Prawo przewiduje możliwość kłopotów finansowych podatnika i podpowiada sposoby wyjścia z, wydawałoby się, beznadziejnej sytuacji. Podatnik może bowiem ubiegać się o następujące rodzaje ulg:

- odroczenie terminu płatności podatku;

- rozłożenie zapłaty podatku na raty;

- odroczenie terminu płatności zaległości podatkowej, czyli takiego podatku, którego termin zapłaty już minął (przykładowo: do 30 kwietnia każdego kolejnego roku wymagana jest zapłata podatku dochodowego od osób fizycznych - jeśli w tym terminie nie zostanie on zapłacony, to 1 maja jest już zaległością podatkową);

- rozłożenie na raty zapłaty zaległości podatkowej;

- umorzenie zaległości podatkowej.

Ważny interes

Dla podatnika powodem zwrócenia się do urzędu podatkowego z wnioskiem o odroczenie terminu płatności, rozłożenie na raty czy też umorzenie podatku lub zaległości podatkowej jest brak środków finansowych. Dla organu podatkowego (np. urzędu skarbowego) przesłanką do skorzystania z uprawnienia do uwzględnienia takiego wniosku jest ważny interes podatnika lub publiczny (dotyczy np. osób dotkniętych klęską żywiołową).

Ordynacja podatkowa niestety nie wskazuje jednoznacznej definicji "ważnego interesu podatnika" ani "ważnego interesu publicznego". Oznacza to, że decyzja urzędnika ma charakter uznaniowy - zależy od tego, czy uzna on, iż okoliczności wskazane we wniosku uzasadniają podjęcie decyzji o odroczeniu, rozłożeniu na raty lub umorzeniu podatku albo zaległości podatkowej.

Ważny interes podatnika, którego istnienie stanowi warunek skorzystania z jednej z wymienionych ulg, zależy od tego, jaka jest jego sytuacja majątkowa. Przy czym sytuacja ta nie może być subiektywna (mam mało środków, bo zarabiam trzy razy mniej niż mój sąsiad), lecz obiektywna (generalny brak środków spowodowany np. chorobą w rodzinie). O zaistnieniu ważnego interesu podatnika decydują kryteria zobiektywizowane, które są zgodne z powszechnie aprobowaną hierarchią wartości (wyrok NSA z 14 września 2001 r., sygn. akt III SA 1590/00, niepublikowany). Oznacza to, że ważny interes konkretnego podatnika musi być także ważny w ocenie każdego przeciętnego obywatela.

Organ podatkowy musi dbać o to, aby należne środki wpływały na konto środków publicznych, dlatego nie może pochopnie i nierozważnie korzystać z instytucji odroczenia, rozłożenia na raty, a w szczególności umorzenia należności podatkowych. Względy społeczne, zasada równości wobec prawa wszystkich obywateli wymagają, żeby zaległości podatkowe były realizowane, a podatnik pochopnie nie był z nich zwalniany. Nawet więc jeśli wystąpią okoliczności wynikające z ważnego interesu publicznego lub podatnika, to i tak organ podatkowy nie jest bezwzględnie zobowiązany odroczyć lub rozłożyć zapłatę podatku (zaległości) na raty.

Gdy urząd powie: tak

Jeśli pozytywna decyzja urzędu dotyczy odroczenia terminu płatności, oznacza to, że zostaje on przesunięty na datę późniejszą niż ta, która wynika z przepisów prawa podatkowego. Odroczenie takie może jednak nastąpić jedynie przed jego końcowym upływem. Jeżeli więc termin zapłaty podatku upływa 30 kwietnia, to wniosek o jego odroczenie powinien być złożony do tego dnia. Gdy zostanie złożony po terminie, czyli na przykład na początku maja, wówczas podatnik może wnioskować jedynie o odroczenie terminu płatności zaległości podatkowej. Trzeba przy tym pamiętać, że jeśli podatek stał się już zaległością, to za każdy dzień zwłoki naliczane są karne odsetki. Wnioskując o odroczenie zaległości, trzeba również we wniosku uwzględnić narosłe już odsetki.

Jeżeli podatnik wie, że w niedługim czasie jego sytuacja finansowa będzie się poprawiać, może złożyć wniosek o rozłożenie na raty należności podatkowej. Jest to szczególny rodzaj odroczenia terminu płatności podatku. Przy pozytywnej decyzji korzyścią dla podatnika jest to, że zyskuje nie tylko odroczenie terminu płatności, ale także podział kwoty podatku na części. Rozłożone na raty mogą zostać zarówno podatek, jak i zaległość podatkowa.

Co we wniosku

Zarówno odroczenie terminu płatności podatku, jak i jego rozłożenie na raty odbywają się na wniosek podatnika. Podatnik powinien w nim wyraźnie zaznaczyć, o jaki rodzaj ulgi się ubiega. Możliwe jest wskazanie obu rozwiązań, czyli wniesienie o odroczenie terminu płatności, a w razie nieuwzględnienia - o rozłożenia na raty. We wniosku powinno się podać, z jakich przyczyn podatnik ubiega się o dany rodzaj ulgi (mogą nimi być poważne kłopoty finansowe wywołane utratą pracy czy też chorobą własną lub członka rodziny). W treści należy również określić termin, do którego odroczenie miałoby mieć miejsce, a we wniosku o rozłożenie na raty - liczbę rat, ich wysokość oraz terminy płatności. Oprócz tych informacji wniosek powinien zawierać dane osobowe, nazwę urzędu, do którego wniosek jest kierowany, datę sporządzenia wniosku, a także załączniki (np. zaświadczenie, z którego wynika, iż dana osoba jest bezrobotna). Jeśli wniosek składany jest do urzędu skarbowego, pamiętać należy o wskazaniu numeru identyfikacji podatkowej.

Zgoda urzędu

Jeżeli decyzja organu podatkowego jest pozytywna i odracza on termin płatności podatku lub rozkłada go na raty, pierwotna data płatności przestaje podatnika obowiązywać. Terminem płatności staje się wówczas dzień, w którym zgodnie ze wskazaniem w decyzji powinna nastąpić zapłata odroczonego lub rozłożonego na raty zobowiązania podatkowego. Jeśli podatnik i w tym terminie nie wniesie należnego podatku, powstaje zaległość podatkowa i organ podatkowy może przystąpić do egzekucji administracyjnej.

A może umorzenie

Rozłożenie na raty i odroczenie podatku czy odsetek jest ważnym i pomocnym rozwiązaniem dla osób mających przejściowe problemy finansowe. Nic jednak nie daje podatnikom, którzy znajdują się w dramatycznej sytuacji życiowej i finansowej - wtedy jedynym sposobem rozwiązania problemu podatkowego jest całkowite pozbycie się zaległości.

Staje się to możliwe przez umorzenie należności podatkowej. Podatnik ubiegający się o takie zwolnienie również powinien złożyć wniosek, w którym uzasadni przyczyny prośby o umorzenie podatku. Treść wniosku jest podobna do tej o rozłożenie na raty czy odroczenie terminu płatności.

Tu także, jak przy pozostałych ulgach, decyzja organu jest uznaniowa - czyli organ może, ale nie musi, przychylić się do wniosku. Podstawą umorzenia jest również albo ważny interes podatnika, albo ważny interes publiczny.

Przy pozytywnym rozstrzygnięciu, umorzenie zaległości podatkowej automatycznie dotyczy także odsetek za zwłokę.

Możliwe jest także umorzenie z urzędu. Sytuacje, w których może do niego dojść, określa ściśle ordynacja podatkowa. Występują one, gdy:

  • zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że w postępowaniu egzekucyjnym nie uzyska się kwoty przewyższającej związane z tym wydatki;

  • kwota zaległości podatkowej nie przekracza pięciokrotnej wartości kosztów upomnienia w postępowaniu egzekucyjnym;

  • kwota zaległości podatkowej nie została zaspokojona w zakończonym postępowaniu likwidacyjnym lub upadłościowym

    Sytuacja występuje także wtedy, gdy podatnik zmarł:

  • nie pozostawiając żadnego majątku;

  • pozostawiając ruchomości niepodlegające egzekucji na podstawie odrębnych przepisów;

  • pozostawiając przedmioty codziennego użytku domowego, których łączna wartość nie przekracza kwoty 5 tys. zł, a jednocześnie brak jest spadkobierców innych niż Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego;

  • nie ma możliwości orzeczenia odpowiedzialności podatkowej osoby trzeciej.

    Podstawa prawna:

    Ustawa z 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (DzU nr 8, poz. 60, z 2005 r. ze zmianami).





    • Więcej o:

    Skomentuj:

    Gdy nie ma na podatek