Akademia designu: J.B. Schmetterling

Anna Grużewska

Nie ma nic bardziej denerwującego niż owady natrętnie brzęczące wokół lampy. Ich głośne ?bzzz, bzzz? potrafi skutecznie zepsuć wieczór. Ta lampa jest rozwiązaniem idealnym. Dzięki niej możemy docenić urodę insektów, rozkoszując się przy tym błogą ciszą.

Lampa J.B. Schmetterling
Lampa J.B. Schmetterling
Fot. serwis prasowy

Ingo Maurer

Fot. serwis prasowy

Imię: Ingo

Nazwisko: Maurer

Ur.: w roku 1932 w Reichenau, na wyspie leżącej na Jeziorze Bodeńskim

W jego rodzinie: nie było żadnych tradycji artystycznych. Mężczyźni od pokoleń zajmowali się rybołówstwem

Najbardziej znany jest: z projektowania lamp. Szczerze mówiąc, nie zajmuje się niczym innym

Lampa J.B. Schmetterling

Fot. serwis prasowy

Niezwykła lampa, która składa się z halogenowej żarówki o mocy 105 watów  produkowanej specjalnie na potrzeby firmy Ingo Maurer. Żarówkę obejmuje teflonowa opaska, do której przymocowane są realistyczne modele owadów. Więcej na: www.ingo-maurer.com

W rękach Ingo Maurera lampą może stać się wszystko. Ten ekstrawagancki designer projektowanie oświetlenia uczynił swoim zawodem i pasją. Do wykreowania lamp używał już buteleczek wypełnionych campari, stosu kartek, anielskich skrzydeł. Ostatnio na tapetę wziął owady. Ich brzęczenie wokół żarówki jest tak denerwujące, że nawet zatwardziałego stoika potrafi wyprowadzić z równowagi. Jednak lampę J. B. Schmetterling (niem. motyl) docenią nie tylko entomolodzy. Krążące wokół żarówki owady są bowiem całkowicie bezgłośne, a przy tym w 100% realistyczne. Ich autorem jest najlepszy specjalista w dziedzinie kopiowania natury, Graham Owen, amerykański artysta, fotograf i modelarz. Urodził się on w roku 1961 na wyspie Peng w Malezji. Dzieciństwo i młodość spędził w takich miejscach jak: Australia, Kanada, amerykańskie stany Illinois, Nowy Meksyk i Kalifornia. Jeździł autostopem, pływał kajakiem i cały czas nie ustawał w zachwycie nad pięknem natury. Szczególnym sentymentem Owen darzy... owady. Jest specjalistą od wykonywania ich wizerunków. Bardzo wiele czasu poświęca na to, by były one zgodne z prawdą. A że widział na własne oczy bez liku owadów, zadanie ma z jednej strony ułatwione, z drugiej zaś utrudnione - wie jak trudno osiągnąć perfekcję.

Ingo Maurer, zapraszając do współpracy Grahama Owena, podniósł więc lampę do rangi dzieła sztuki. Owady, które wirują wokół żarówki wykonywane są bowiem ręcznie przez tego ostatniego. O sobie projektant też zresztą pomyślał. W końcu jego ulubionym przedmiotem jest żarówka. Połączenie obłego kształtu i światła czynią z niej przedmiot idealny. Zazwyczaj w kontemplowaniu żarówki przeszkadzają designerowi natrętne insekty. Teraz może ją podziwiać do woli.

Skomentuj:

Akademia designu: J.B. Schmetterling