Chata z kraja
Wiejski dom - wytchnienie od zgiełku miasta









To niezwykłe miejsce należy do Emilii Krakowskiej, aktorki Andrzeja Wajdy ("Brzezina", "Wesele"), niezapomnianej Jagny z filmu "Chłopi" (ekranizacji powieści W. S. Reymonta w reżyserii Jana Rybkowskiego), a ostatnio m.in. Gabrysi z telewizyjnego serialu "Na dobre i na złe".
W gościnnym wiejskim domu pani Emilii świetnie się czują jej dwie dorosłe córki Weronika i Eleonora. Na długie weekendy i wakacje przyjeżdżają jak do siebie przyjaciółki właścicielki, ich dzieci, a ostatnio dzieci tychże dzieci. Całe zaprzyjaźnione rodziny.
Chłopską chatę nad Świdrem niedaleko Warszawy Emilia Krakowska kupiła pod koniec lat siedemdziesiątych. Angaże do dwóch niewielkich zachodnich produkcji filmowych przyniosły niespodziewany przypływ gotówki. - Jak mówią, na pół litra było tego za dużo, na interes za mało. W sam raz na taki dom! - żartuje aktorka. Śmieje się, że w latach gierkowskiego boomu, kiedy inni kupowali działki i stawiali na nich dacze, ona zainwestowała w coś, o czym dziś, w czasach wolnego rynku, wszyscy marzą - w święty spokój.
Emilia Krakowska z nadejściem wiosny ucieka z "miejskiego betonu" na wieś. Nic nie smakuje lepiej niż woda z własnej studni, a nieco prymitywne warunki dają poczucie, że dopiero tu się żyje! Wypędzają ją stąd dopiero pierwsze przymrozki.
O tej drewnianej chacie wiadomo tylko, że do poprzednich właścicieli należała ponad pięćdziesiąt lat. Ostatni gospodarz był sołtysem. Przed ćwierćwieczem obok chaty stały dwie stodoły, ceglano-kamienna obórka z drewutnią i drewniana sławojka. Wszystkie budynki w zagrodzie były kryte strzechą. Przyjaciele żartowali, że "Emilcia kupiła Chełmońskiego".
Walące się stodoły z braku funduszy na remont trzeba było rozebrać. Nie udało się także uratować strzech, a nikt w okolicy nie potrafił ułożyć nowych. Wyremontowane budynki przykryto zatem blachą.
Od pewnego już czasu na zewnętrznych ścianach chaty co rusz powstają nowe malowidła. Tak charakterystyczne, że nietrudno doszukać się w nich reymontowskich fascynacji autorek: Małgorzaty Kapłan i Małgorzaty Czernik.
Wewnątrz chaty na parterze zachowano dawny rozkład pomieszczeń - cztery izby rozdziela stojący centralnie stary komin nazywany portkami, bo przypomina spodnie. Od góry ma jeden przewód kominowy, który niżej rozdziela się na dwa (jak nogawki), połączone z dwoma wciąż sprawnymi piecami.
Spore zmiany zaszły natomiast na górze. Wiodącą na nią drabinę zastąpiły lekkie ażurowe schody. Po gruntownych porządkach i remoncie okazało się, że na poddaszu nie tylko zmieści się kilka łóżek oraz biblio- teczka, ale da się także wygospodarować miejsce na kąt z fotelem i stolikiem.
Dom jest pełen przedmiotów i ciągle ich przybywa. Każda rzecz ma swoją historię. W dawnej obórce (obecnie składziku) leżą kilkudziesięcioletnie narzędzia rolnicze i stare przedmioty codziennego użytku pozostawione przez byłych właścicieli. W kuchni stoi kanapa - rekwizyt ze spalonego teatru - i kredens - przedwojenna swarzędzka robota. Na poddaszu solidny dębowy stół kupiony podczas gościnnych występów w Olsztynie.
Chata żyje, nieustannie się zmienia, zaskakuje. Prosty drewniany stół na krzyżakach od niepamiętnych czasów stał w kuchni. W wakacje z powodu chwilowego kaprysu któregoś z gości wylądował w altanie. Z kolei ten z altany, okrągły, powędrował do kuchni.
Są tu też prezenty od gości (nie wolno wyrzucać!), pamiątkowe obrazki wykonane przez córki, gdy były jeszcze małe, fotele, foteliki, łóżka, wersalki, współczesne krzesła i nadstawki w stylu art deco. Na ścianach wiszą święte obrazy kupowane na odpustach przez poprzednich gospodarzy. Przedziwna harmonia w dysharmonii...
Obecna właścicielka, miłośniczka sztuki i dobrego malarstwa, żyje z tymi wszystkimi przedmiotami w najlepszej komitywie. - Czasami robimy głupstwa, usuwając wszystko po poprzednikach - mówi pani Emilia. - Choć było to dla mnie egzotyczne przeżycie estetyczne, z szacunku dla cudzej przeszłości pozostawiłam te przedmioty. I nigdy tego nie żałowałam - dodaje. Teraz ma świadomość, że nie zadała temu miejscu żadnego gwałtu. I, co najważniejsze, jest tu szczęśliwa.
- Więcej o:
![Aranżacje. Proste meble z drewna, ceramiczne ozdoby i gliniane naczynia z polnymi kwiatami, a w kuchni zapach przetworów. Wchodząc do tego domu, zapominamy o dużym mieście tuż za ogrodzeniem. Wkraczamy w świat, o jakim marzą mieszczuchy.<BR />Stolik kawowy z litego drewna ma oryginalną rzeźbioną dekorację - takie meble artystka nazywa meblorzeźbami. Na podłodze w całym domu ułożono deski bukowe z widocznymi sękami (tylko do kuchni wybrano gres przypominający fakturą kamień). W wielkim glinianym naczyniu zawsze stoją bukiety nawiązujące do pory roku. UWAGA ! PONOWNA PUBLIKACJA WYLACZNIE ZA ZGODA WLASCICIELI]()
Chata w mieście
![Strefę umywalki można urządzić funkcjonalnie i estetycznie w każdej łazience Strefa umywalki]()
W strefie umywalki
![Może nowy pokrowiec na krzesełko MAMMUT? Jest tak cudownie kosmaty, że wzbudzi sensację nie tylko w pokoju dziecięcym. Może nowy pokrowiec na krzesełko MAMMUT? Jest tak cudownie kosmaty, że wzbudzi sensację nie tylko w pokoju dziecięcym.]()
Zaproś dom do zabawy razem z kolekcją GREJSIMOJS
![Mikrowybudzenia w sezonie grzewczym! Mikrowybudzenia w sezonie grzewczym!]()
Mikrowybudzenia w sezonie grzewczym!
![Cegła w aranżacji wnętrz Cegła w aranżacji wnętrz]()
Cegła w aranżacji wnętrz
![Dania główne. 1. Widelec do sałatki 2. Widelec do ryby 3. Widelec do dania głównego 4. Talerz podstawowy, tzw. podtalerz 5. Nóż do dania głównego 6. Nóż do ryby 7. Łyżka do zupy 8. Talerz na pieczywo 9. Nóż do masła 10. Widelczyk deserowy 11. Łyżeczka deserowa 12. Miseczka na sól 13. Pucharek na wodę 14. Kieliszek do wina czerwonego 15. Kieliszek do wina białego. nakrycie stołu, nakrywanie do stołu, stół wielkanocny, zastawa, sztućce]()
Jak prawidłowo ułożyć talerze i sztućce na stole? Zasady savoir-vivre krok po kroku
![MIESZKANIE ARTURA RUCIŃSKIEGO I OLI TROCZYŃSKIEJ. Dwoje muzyków zauroczył dom z ogrodem położony blisko Puszczy Kampinoskiej. Artyści czują się tutaj jak na całorocznych wakacjach, przerywanych jedynie wyjazdami do pracy w operze, które na szczęście nie zabierają wiele czasu. Otoczenie sprawiło, że pan domu odkrył w sobie pasję ogrodniczą i czasem zakłóca głosy natury motorem kosiarki. <BR /> Początkowo dom miał być urządzony w stylu wiejskim. Gospodarze zmienili zdanie, kiedy odkryli sklep z meblami kolonialnymi. Wnętrze rozweselają jedwabne dywany oraz patchworkowe pufy i poduszki. Tajemniczy obiekt przy słupie to wiklinowo-rattanowa lampa. Nad komodą z palisandru i drewna mango wisi obraz autorstwa Krzysztofa Rapsy, który bywa tematem długich dyskusji z gośćmi - każdy widzi na nim coś innego. OLYMPUS DIGITAL CAMERA]()
Mieszkanie Artura Rucińskiego i Oli Troczyńskiej
![Narodziny murali – „Evviva l’arte!” Narodziny murali – „Evviva l’arte!”]()
Mural w domu – innowacyjne podejście do aranżacji wnętrz









