Nowa kuchnia tanim kosztem

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Marcin Urban

Bez kosztownej wymiany mebli, bez rujnującego kieszeń i nerwy remontu. Tylko inne barwy ścian, nowe zasłony i drobiazgi. To w zupełności wystarczyło, żeby pozbawiona wyrazu kuchnia odżyła i odmłodniała.

Aneta Kosiba, architekt wnętrz:

Problemem tej kuchni nie były niemodne już meble, jak wydawało się właścicielom, ale nieciekawa kolorystyka i nieokreślony styl wnętrza. Uwagę zwracały w nim piękne biało-kobaltowe płytki ceramiczne zrobione według starych angielskich wzorów oraz kilka fajansowych naczyń z Włocławka, utrzymanych w tej samej kolorystyce. I na tym w zasadzie koniec, jeśli chodzi o dekoracje. A przecież wystarczyło konsekwentnie podkreślić ten styl kilkoma innymi elementami wystroju, by wnętrze wyglądało zupełnie inaczej! Tak właśnie zrobiłam. Zaczęłam od zmiany kolorów - smutne szare ściany przemalowałam na błękit w jasnokobaltowym odcieniu, idealnie współgrający z barwą wzorów na kafelkach. Pod sufitem zamontowałam listwę sztukateryjną. Potem pojawiły się nowe dodatki (między innymi zasłony). To wszystko sprawiło, że kuchnia zmieniła się nie do poznania.

Skomentuj:

Nowa kuchnia tanim kosztem