Mieszkanie czerwono-zielone

Tekst i stylizacja: Izabela Ostrowska Zdjęcia: Rafał Lipski

Intensywna gorąca czerwień i soczysta chłodna zieleń to odważne zestawienie. Efekt wart jest ryzyka. Widać to... czarno na białym w tym mieszkaniu.

UWAGA PONOWNA PUBLIKACJA ZA ZGODA WLASCICIELI
Antresola znajduje się nad przedpokojem i kuchnią. Powierzchnia obu pomieszczeń w otwartej przestrzeni została umownie wyznaczona płytkami ceramicznymi, którymi wyłożono podłogę...
Fot. Rafał Lipski
Dla zabieganych młodych ludzi spędzanie czasu we własnym mieszkaniu jest luksusem, za którym tęsknią po długim dniu pracy. To uczucie nie jest obce Izie (pracującej w firmie medycznej) i Kamilowi (socjologowi). Ich gniazdko miało być przytulne, ale i niebanalne. Oboje są estetami i lubią ład. Oboje nie boją się również niekonwencjonalnych rozwiązań. Gdy pierwszy raz zobaczyli mieszkanie na ostatnim piętrze bloku w warszawskim Ursusie, ujęła ich otwarta przestrzeń, spora antresola pełniąca funkcję sypialni oraz stary kredens w kuchni (taki solidny mebel wystarcza za kilka współczesnych szafek).

Współpraca z projektantką Izabelą Skorupką układała się gładko. Wszyscy troje oczyma wyobraźni widzieli ściany w intensywnych kolorach, a na nich plakaty filmowe z lat sześćdziesiątych. Chcieli, by obok nowoczesnych mebli stanęły pamiątki rodzinne z dawnych lat. Żeby jednak uniknąć przesadnej powagi, kilka szacownych sprzętów przemalowali na odważne kolory. Umiejętnie połączono tu również różne gatunki drewna. Egzotyczny mahoń i palisander zgodnie sąsiadują ze swojską sosną patynowaną, dębem, brzozą. Jak tłumaczy projektantka, wnętrza eklektyczne nie lubią kompletów, a drewno do drewna zawsze przecież pasuje. Osiągnięty efekt podoba się nie tylko gospodarzom i projektantce. Ich wspólne dzieło bez zastrzeżeń zaakceptowali również znajomi Izy i Kamila, którzy lubią wpadać do nich z wizytą.

Skomentuj:

Mieszkanie czerwono-zielone