Mieszkanie urządzone odnowionymi starymi meblami

Elżbieta Błasikiewicz tekst i stylizacja: Monika Olesińska i Katarzyna Sobczyk-Osuchowska/tendom.pl

W tym mieszkaniu nie znajdziemy nowoczesnych i drogich mebli. Są za to stare, odnowione sprzęty. To one sprawiają, że mieszkanie na starej Ochocie, przy niewielkim koszcie, nabrało wyjątkowego charakteru.

<B>W tym mieszkaniu nie znajdziemy nowoczesnych i drogich mebli, są za to stare, odnowione sprzęty. To one sprawiają, że mieszkanie na starej Ochocie, przy niewielkim koszcie nabrało wyjątkowego charakteru.</B> <p> </p> <BR />Monika sama niczego nie wyrzuca, nie przechodzi również obojętnie obok rzeczy, których pozbywają się inni. Wie, że przy odrobinie troski staną się piękną ozdobą wnętrza. Ma rację. Dowodzi tego jej mieszkanie. <BR />- Od czasów studenckich marzyłam o życiu na starej Ochocie w Warszawie. Mieszkanie kupiłam od 90-letniej kobiety, która na omawianie szczegółów transakcji umówiła się ze mną na godz. 23 (wcześniej nie mogła, bo wieczory zwykła spędzać w teatrze) - wspomina właścicielka, Monika Olesińska. - Urządzanie mieszkania zaczęłam od pomalowania na biało ścian i starego drewnianego parkietu. Na tym tle znakomicie prezentuje się zbieranina różnych pozornie nieprzystających do siebie rzeczy. Ich wyszukiwanie to moja pasja - mówi właścicielka. <BR />W pokoju dziennym panuje tak&#8200;lubiany przez&#8200;Monikę eklektyzm. Są tu meble pamiątkowe, np. pomalowana na niebiesko XIX-wieczna biblioteczka po&#8200;prababci, kupione za&#8200;grosze orientalne szafki&#8200;z ciemnego drewna i&#8200;trochę współczesnych sprzętów. Różny rodowód i barwy mają też dodatki. Nie wyglądają jednak na&#8200;przypadkową zbieraninę. Przeciwnie - umiejętnie zestawione i wyeksponowane na białym tle tworzą spójną całość. - W takim eklektycznym wnętrzu znajdzie się miejsce na każdy, nawet najbardziej odlotowy detal, więc kto wie co jeszcze się w nim znajdzie... - mówi Monika.
<B>W tym mieszkaniu nie znajdziemy nowoczesnych i drogich mebli, są za to stare, odnowione sprzęty. To one sprawiają, że mieszkanie na starej Ochocie, przy niewielkim koszcie nabrało wyjątkowego charakteru.</B> <p> </p> <BR />Monika sama niczego nie wyrzuca, nie przechodzi również obojętnie obok rzeczy, których pozbywają się inni. Wie, że przy odrobinie troski staną się piękną ozdobą wnętrza. Ma rację. Dowodzi tego jej mieszkanie. <BR />- Od czasów studenckich marzyłam o życiu na starej Ochocie w Warszawie. Mieszkanie kupiłam od 90-letniej kobiety, która na omawianie szczegółów transakcji umówiła się ze mną na godz. 23 (wcześniej nie mogła, bo wieczory zwykła spędzać w teatrze) - wspomina właścicielka, Monika Olesińska. - Urządzanie mieszkania zaczęłam od pomalowania na biało ścian i starego drewnianego parkietu. Na tym tle znakomicie prezentuje się zbieranina różnych pozornie nieprzystających do siebie rzeczy. Ich wyszukiwanie to moja pasja - mówi właścicielka. <BR />W pokoju dziennym panuje tak&#8200;lubiany przez&#8200;Monikę eklektyzm. Są tu meble pamiątkowe, np. pomalowana na niebiesko XIX-wieczna biblioteczka po&#8200;prababci, kupione za&#8200;grosze orientalne szafki&#8200;z ciemnego drewna i&#8200;trochę współczesnych sprzętów. Różny rodowód i barwy mają też dodatki. Nie wyglądają jednak na&#8200;przypadkową zbieraninę. Przeciwnie - umiejętnie zestawione i wyeksponowane na białym tle tworzą spójną całość. - W takim eklektycznym wnętrzu znajdzie się miejsce na każdy, nawet najbardziej odlotowy detal, więc kto wie co jeszcze się w nim znajdzie... - mówi Monika.
MONIKA OLESINSKA I KATARZYNA SOBCZYK-OSUCHOWSKA

Skomentuj:

Mieszkanie urządzone odnowionymi starymi meblami