W stronę morza - mieszkanie w Darłowie na wakacje
Wakacyjne mieszkanie Sylwii i Marka w Darłowie to miejsce stworzone do odpoczynku. Ciepłe odcienie drewna, różnorodne faktury, miękkie w dotyku tkaniny i spokojna paleta barw tworzą przestrzeń, w której łatwo jest odnaleźć równowagę.

Po otwarciu drzwi tego wakacyjnego apartamentu od razu widać, że nie jest to zwykłe mieszkanie znad morza – nie znajdziemy tu ani jednego dosłownego, marynistycznego akcentu. Zamiast błękitów, kotwic i muszelek jest gra faktur współczesnych materiałów wykończeniowych, przeplatana subtelną mieszanką dopasowanych do siebie odcieni beżów, bieli i naturalnego drewna. W scenerię zgrabnie wkomponowano czarne, przełamujące łagodną kolorystykę akcenty. Przytulna, nowoczesna stylistyka połączona z delikatną nutą boho nadaje wnętrzu kojący, sprzyjający odpoczynkowi klimat. Za oknami natomiast rozciąga się widok, który mógłby być jedyną dekoracją – kanał portowy w Darłowie, po którym powoli suną jachty i kutry. A po wyjściu na balkon domowników czeka sam Bałtyk – pojawia się jak puenta, której nie trzeba już niczym dopowiadać. To wakacyjny apartament Sylwii i Marka, którzy na co dzień mieszkają w Warszawie.


Właściciele powierzyli projekt wnętrza i jego realizację miejscowej architektce Magdalenie Redke. Co ciekawe, cały proces projektowania i realizacji przebiegał wyłącznie we współpracy tylko obydwu pań – koncepcja miała być niespodzianką dla Marka. Ryzyko było spore, ale finał okazał się pełnym sukcesem. Marek zachwycił się atmosferą, którą udało się stworzyć dzięki profesjonalnemu projektowi – ciepłą, harmonijną, taką, do której właściciele chętnie wracają także poza letnimi miesiącami. Wnętrze stało się ich prywatną przystanią, choć bez ani jednego żagla na ścianie.


Gospodarzom od początku zależało na tym, by mieszkanie oddychało przestrzenią. Już na pierwszym spotkaniu z projektantką zaznaczyli, że chcą zlikwidować zamknięcie holu wejściowego, który funkcjonował niczym tradycyjny wiatrołap w domu jednorodzinnym – całkowicie odcięty od reszty mieszkania. Prowadziły z niego osobne drzwi do kuchni, salonu, sypialni i łazienki, co sprawiało, że wnętrze wydawało się podzielone na małe, niepowiązane ze sobą pomieszczenia.
Architektka zaproponowała rozwiązanie, które od razu dodało aranżacji lekkości. Z pełnych ścian i drzwi pozostawiono jedynie te prowadzące do sypialni i łazienki – pomieszczeń wymagających prywatności. Pozostałą część otwarto, dzięki czemu aneks kuchenny i strefa dzienna zyskały szerokie, naturalne przejście widoczne już od progu. Pomiędzy holem a kuchnią nie ma tradycyjnej ściany. Pozostał jedynie jej wąski fragment z ukrytą skrzynką elektryczną, a resztę zastąpiła wysoka zabudowa kuchenna, której „plecy” od strony przedpokoju wykończono gładką, białą płytą meblową.
Skraj tej zabudowy, widoczny z salonu, jak i z holu, kończy podświetlana, wykończona fornirem wnęka z lustrem i podręczną półką. W lustrze można się przejrzeć przed wyjściem, a na półce z szufladą wygodnie odłożyć torebkę czy klucze.


Najbardziej charakterystycznym rysem tego wnętrza jest zestawienie różnych tekstur – subtelnie, ale konsekwentnie prowadzone od samego wejścia, dzięki czemu mieszkanie od pierwszych kroków emanuje spójnością i harmonią. W holu uwagę zwraca wykonana na zamówienie szafa na ubrania wierzchnie. Jej fronty wykończono tapetą imitującą płótno, ujętą w ramki z lakierowanej płyty meblowej. Ten sam tekstylny wzór pojawia się na sąsiedniej ścianie z ukrytymi drzwiami do łazienki, dzięki czemu całość tworzy jednolitą, dekoracyjną płaszczyznę. W zestawieniu z naturalnym rysunkiem drewna z zabudowy z naprzeciwka powstaje estetyczny kontrast, który od razu zapowiada, że w tym projekcie dotykowe wrażenia są równie ważne jak funkcjonalność.
Struktura drewna i „płócienne” powierzchnie z holu pojawiają się także w salonie, gdzie łączą się z kolejnymi fakturami. Ścianę telewizyjną wykończono matowym tynkiem glinianym w waniliowym odcieniu, który daje efekt miękkiej, pochłaniającej światło powierzchni. Dobrze komponują się z nim beżowe zasłony o dekoracyjnym splocie oraz okrągłe kinkiety z czarnej plecionki wiedeńskiej. Po zmierzchu ich światło, przenikające przez ażurową strukturę, rysuje na ścianie spektakl cieni. Za dnia podobny efekt dają refleksy słoneczne sączące się przez drewniane, okienne żaluzje – delikatne i zmienne, dodające wnętrzu życia.

Dotykowe wrażenia są tu obecne na każdym kroku: mięsisty beżowy dywan pod stopami, ustawione przy drewnianym stole krzesła tapicerowane tkaniną bouclé oraz duży obraz na lnianym płótnie zawieszony obok sofy. Największe wrażenie robią jednak dwie lampy nad stołem. Sylwii od zawsze podobało się rattanowe i wiklinowe oświetlenie w klimacie boho, dlatego architektka wprowadziła je do projektu bez wahania. Dwa duże klosze, przypominające ptasie gniazda, nie tylko pięknie filtrują światło, ale też umownie wyznaczają granice stref. Zawieszone nisko nad stołem tworzą wizualną „wyspę” – miejsce spotkań, rozmów i wspólnych posiłków. Ich forma i faktura dodają przestrzeni miękkości, a jednocześnie optycznie oddzielają salon od kuchni. Pokazują, jak dekoracyjny detal może porządkować wnętrze bez użycia ścian.


W zabudowie kuchennej również nie brakuje dopracowanych pomysłów na połączenie ze sobą powierzchni różnego pochodzenia. Fronty szafek wykończono dwoma materiałami: dębowym fornirem oraz gładkim, satynowym, jasnobeżowym lakierem. Materiały te zestawiono z blatem ze spieku o powierzchni inspirowanej jasnym wapieniem. Nad blatem ułożono beżowe płytki cegiełki o dekoracyjnym połysku. Wszystko to osadzone jest na tle drewnianej podłogi ułożonej w formie długich desek, która spaja kuchnię z częścią dzienną i podkreśla naturalny, ciepły charakter wnętrza.


Podążając tropem sensualnych wrażeń, warto zajrzeć do sypialni. Ścianę za łóżkiem zdobi kremowa tapeta w stylu boho o trójwymiarowym, wyraźnym splocie, która wizualnie ociepla wnętrze. Pozostałe ściany i fronty dużej szafy na ubrania pozostają gładkie, dzięki czemu to właśnie faktura tapety gra tu pierwszoplanową rolę. Przyjemną miękkość wprowadza puszysty dywan oraz tapicerowane łóżko ze stylizacją w beżach, a szczyptę sielskiego uroku – rattanowy abażur sufitowej lampy. Uruchamiane o zmierzchu liniowe oświetlenie LED, ukryte wzdłuż okien i na styku sufitu z tapetowaną ścianą, dodaje wnętrzu głębi.

Łazienka, podobnie jak całe mieszkanie, jest utrzymana w jasnych, kojących barwach. Ściany i podłogę wykończono beżowymi płytkami w dużym formacie – częściowo gładkimi, a częściowo o wyraźnej w dotyku fakturze. Jednolitość kolorystyczną przełamują lustrzane fronty szafek zawieszonych nad umywalką oraz piękny rysunek dębowego forniru zastosowanego na szafce podumywalkowej i na fragmencie zabudowy nad blatem. To ten sam materiał, który pojawia się w kuchni i holu, dzięki czemu łazienka naturalnie wpisuje się w aranżację wnętrza.
W całym mieszkaniu ciepłe odcienie beżu i drewna ożywiają czarne, graficzne akcenty – klamki, uchwyty meblowe, aluminiowe listwy przypodłogowe oraz pojedyncze elementy wyposażenia, takie jak lampy czy stoliki kawowe. Ta spójna paleta barw sprawia, że wnętrze, utrzymane w bezpiecznych, naturalnych kolorach, staje się idealnym miejscem do odpoczynku po dniu pełnym wrażeń.




- Więcej o:
![Mocnym akcentem tej przestrzeni są dwie duże, zawieszone nad stołem lampy w stylu boho ze sklepu Atria – plecione niczym ptasie gniazda z naturalnej trawy morskiej. Mocnym akcentem tej przestrzeni są dwie duże, zawieszone nad stołem lampy w stylu boho ze sklepu Atria – plecione niczym ptasie gniazda z naturalnej trawy morskiej.]()
W stronę morza - mieszkanie w Darłowie na wakacje
![Pracownie projektujące wnętrza: Furora Studio Pracownie projektujące wnętrza: Furora Studio]()
Pracownie projektujące wnętrza: Furora Studio
![Eleganckie małe mieszkanie Eleganckie małe mieszkanie]()
Eleganckie małe mieszkanie
![Nowoczesne mieszkanie pełne mocnych akcentów Nowoczesne mieszkanie pełne mocnych akcentów]()
Nowoczesne mieszkanie pełne mocnych akcentów
![Nowoczesny minimalizm - mieszkanie na warszawskiej Woli Nowoczesny minimalizm - mieszkanie na warszawskiej Woli]()
Nowoczesny minimalizm - mieszkanie na warszawskiej Woli
![Światło, geometria i ponadczasowa forma – nowoczesny apartament Światło, geometria i ponadczasowa forma – nowoczesny apartament]()
Światło, geometria i ponadczasowa forma – nowoczesny apartament
![Aranżacja 60-metrowego mieszkania we Wrocławiu Aranżacja 60-metrowego mieszkania we Wrocławiu]()
Aranżacja 60-metrowego mieszkania we Wrocławiu
![Santosh House: współczesna interpretacja brytyjskiej elegancji Santosh House: współczesna interpretacja brytyjskiej elegancji]()
Santosh House: współczesna interpretacja brytyjskiej elegancji









