Aranżacja wnętrza: wśród książek i pamiątek

Tekst: Joanna Wichniewicz Stylizacja: Carmen Perez Zdjęcia: Artur Oleszczuk/Agencja Novi

Multipokoleniowe mieszkanie - raj dla moli książkowych

DO JEDNORAZOWEJ PUBLIKACJI MIESZKANIE WNETRZE MEBLE STYLIZACJA CARMEN PEREZ FOT. ARTUR OLESZCZUK / AGENCJA NOVI PUBLIKACJA CZTERY KATY NR 5 (151) - 5.2004
Na tle jasnych ścian skarby przywiezione z odległych zakątków świata. We wnęce w głębi meksykańska maska. Wbudo-wana obok witrynka służy do przecho-wywania szkła.
Fot. Artur Oleszczuk
Mieszkanie na parterze starego domu zajmuje czteroosobowa rodzina: rodzice z dwojgiem dzieci - córką i synem. Pierwotne plany dużej modernizacji spełzły na niczym ze względu na ograniczenia konstrukcyjne. Jednak aby i młodszym, i starszym było wygodnie, mieszkanie podzielono na dwie odrębne części: dziecięcą z dwoma pokojami i łazienką oraz dzienną, na którą składają się kuchnia, jadalnia oraz salon - pomieszczenia otwarte na hol szerokimi przejściami.

Królestwo młodszego pokolenia jest na tyle oddalone od części dziennej mieszkania oraz od sypialni Eli i Maćka, że dzieci mogą spokojnie spać, gdy rodzice przyjmują gości lub gdy oglądają nocny film. I odwrotnie - głośne, żywiołowe zabawy potomstwa nie przeszkadzają starszym ani w odpoczynku, ani w pracy.

W przejściu prowadzącym do salonu liczne prześwity i wnęki wykorzystano na urządzenie domowej galerii pamiątek z podróży. Wisi tam między innymi ogromna drewniana maska, w której Ela zakochała się zaraz po przyjeździe do Meksyku i - wbrew rozsądkowi - kupiła. Ciężki przedmiot musiała potem dźwigać przez resztę podróży. Podobną historię ma każda pamiątka w tym domu. Wszystkie figurki i naczynia przywiezione z egzotycznych krajów znalazły swe własne miejsce w mieszkaniu. Teraz, razem z fotografiami z dalekich wojaży zdobiącymi ściany, przywołują cenne wspomnienia.

Przestronny salon to prawdziwy raj dla moli książkowych. Z jedną z niezliczonych książek można wygodnie zasiąść w fotelu lub położyć się na kanapie i zaczytać bez pamięci.

Ze względu na układ mieszkania, który nie pozwalał na większe zmiany ani na zamianę funkcji pomieszczeń, do sypialni rodziców wchodzi się oryginalnie - przez kuchnię. Nikomu to jednak nie przeszkadza, gdyż kuchnia jest dla mieszkańców prawdziwym sercem domu. Tu wpadają dzieci od razu po powrocie ze szkoły, tu wypija się poranną kawę. Tu także pani domu podejmuje herbatą koleżanki, podczas gdy sama przygotowuje obiad dla rodziny.

ŹRÓDŁO:


Skomentuj:

Aranżacja wnętrza: wśród książek i pamiątek