Stylowe mieszkanie w loftowym klimacie

Tekst: Monika Utnik-Strugała, stylizacja: Ewelina Jagielska-Maruszak, projekt wnętrza: Krystyna Regulska

Kiedy trwał remont, Magda i Mariusz nurkowali w najlepsze. Ale zanim wyjechali, opowiedzieli architektce o swoich oczekiwaniach: w ich nowym mieszkaniu miało być trochę po skandynawsku, trochę industrialnie. I nie mogło zabraknąć podróżniczych akcentów.

W SZAROŚCIACH I BRĄZACH. Niebanalny stolik z blatem zdobionym motywem mandali gospodyni zamówiła w sklepie guido.pl. Zabudowa kuchenna, zrobiona ze szczotkowanego dębu, mieści lodówkę oraz szafki (wśród nich cargo). Na podłodze w pokoju dziennym leżą dębowe deski, natomiast w kuchni - wzorzyste płytki marki Vives oraz beton firmy Mercadier. Duży grzejnik na ścianie to model Charleston firmy Zehnder.
Niebanalny stolik z blatem zdobionym motywem mandali gospodyni zamówiła w sklepie guido.pl. Zabudowa kuchenna, zrobiona ze szczotkowanego dębu, mieści lodówkę oraz szafki (wśród nich cargo). Na podłodze w pokoju dziennym leżą dębowe deski, natomiast w kuchni - wzorzyste płytki marki Vives oraz beton firmy Mercadier. Duży grzejnik na ścianie to model Charleston firmy Zehnder.
fot. Michał Skorupski

Czasem bywa tak, że kilka spraw zbiega się w czasie. I z żadnej nie chce się rezygnować. Co wtedy? Wystarczy zaufana osoba.

Magda i Mariusz nie wyobrażają sobie życia bez podróżowania. Jeśli nie ma ich w Warszawie, to wiadomo, że nurkują w ciepłych morzach. Pech chciał, że ich kolejny wyjazd – tym razem na wymarzone Filipiny – wypadł akurat wtedy, gdy zaczęli urządzać nowe mieszkanie. Na szczęście trafili na kogoś, kto zadbał, by pod ich nieobecność ekipa remontowa dokładnie wiedziała, co i jak robić.

Najważniejsze sprawy zdążyłam omówić z właścicielami przed ich urlopem. Magda iMariusz mieli przygotowany mood board zwycinkami zgazet iskrawkami materiałów. Potrzebowali tylko kogoś, kto złoży im to wcałość

– wspomina Krystyna Regulska, architektka wnętrz, która postanowiła pomóc zapalonym podróżnikom. Z początku mogło się wydawać, że różne pomysły właścicieli są nie do pogodzenia. Ale projektantka zobaczyła w nich potencjał i powiedziała „tak”.

Przede wszystkim wnętrza miały być utrzymane w duchu skandynawskim. Magda kocha meble duńskiej marki Hübsch, wyobrażała więc sobie, że w mieszkaniu pojawią się szarości, biele i dużo postarzanego drewna. Mariusz z kolei szaleje na punkcie steampunku, nurtu w kulturze i sztuce nawiązującego do epoki maszyn parowych. Dlatego zależało mu na kilku industrialnych akcentach. Magdzie jakoś nie widziały się meble z rur, dlatego musieli ograniczyć się do loftowych stołków barowych, metalowej ramy stolika, miedzianej lampy.

– Na koniec nie mogło obyć się bez kilku suwenirów z podróży oraz dodatków nawiązujących do kultury dalekich krajów, które lubimy odwiedzać – opowiadają właściciele. Na przykład pod telewizorem znalazło się miejsce na wiosła przywiezione ze spływu kajakowego. W sypialni na zgrzebnym sznurze zawisły zdjęcia z wakacji, a nad łóżkiem – żyrandol przypominający kolonialne wiatraki. Kiedy Magda i Mariusz ponurkowali sobie do woli, miło było im wracać do już wykończonego mieszkania.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

 

Skomentuj:

Stylowe mieszkanie w loftowym klimacie