Dla każdego coś miłego - metamorfoza segmentowego ogródka
Tym razem dobrze znane Państwu projektantki Olga i Iza przeprowadzą metamorfozę segmentowego ogródka na kameralnym osiedlu pod miastem. Jego właścicielem jest rodzina Gryniewiczów: mama Małgorzata, tata Wojciech oraz ich troje dzieci: Kornelia, Liliana i Kornel. Wydaje się, że mamy przed sobą obrazek idealny. Niestety, wyraźnie nie pasuje do niego... ogródek naszych bohaterów.

Wszystko, co znajduje się w ogródku rodzice zrobili sami. Sami położyli taras, zbili meble z palet, i rozłożyli trawę w ogrodzie oraz zaaranżowali zielnik. Jednak po dwóch latach czar prysł – taras się rozchodzi, zieleń brzydko „pachnie” wilgocią, inspekt w krzynkach zupełnie zamarł, w zasadzie przestrzeń ta stała się niefunkcjonalna i bynajmniej nie zachęcała do spędzania tu czasu. Nasze projektantki zgodnie postanowiły, że odmienią to miejsce – nie zabraknie w nim atrakcji i dla aktywnych dzieciaków, i przestrzeni wypoczynkowej dla rodziców.
Konkretnie nowa koncepcja ogrodu przedstawiała się następująco:
- we wspomnianej strefie relaksu na nowym tarasie znalazły się dwie sofy oraz stół przy którym cała rodzina będzie mogła zjeść posiłek
- w kąciku dla dzieci pojawił się wymarzony domek (a właściwie namiot-tipi) oraz zamykana mini piaskownica z funkcją siedziska
- powstało nieśmiertelne przepierzenie w postaci ażurowych paneli po to, aby osłonić się nieco od sąsiadów, a wzdłuż „drugiego” płotu dziewczyny zaprojektowały dużą, soczystą rabatę, która dodatkowo wprowadziła do tego miejsca odrobinę prywatności
- pozostała przestrzeń została także wypełniona kolorowymi kwiatami, znalazło się też miejsce na drzewo,
- całość dopełniła świeża trawa i dopasowane do aranżacji dodatki.
DZIEŃ PIERWSZY
Jak to zwykle bywa przy każdej metamorfozie dzień pierwszy upłyną pod znakiem porządków, zniknęły m.in. stare palety i inne elementy ruchome. Ekipa Olgi i Izy zajęła się również przygotowaniem terenu pod budowę nowego tarasu z płyt betonowych imitujących deski drewniane (przy układaniu płyt – jak powiedziała przy okazji Olga – trzeba pamiętać o jednej podstawowej zasadzie: płyty układamy zawsze ze spadkiem od domu do ogrodu, aby woda nie stała przy ścianie).
DZIEŃ DRUGI
W drugim dniu w ogródku naszych bohaterów stanął ażurowy płot – w jego budowę aktywnie włączyły się Olga i Iza. Następnie dziewczyny zajęły się konstruowaniem piaskownicy dla dzieciaków. Przyjechało też tipi – jego wymiary nieco zaskoczyły dziewczyny, ale Iza ostatecznie stwierdziła, że dla dzieciaków będzie w sam raz, wszystkie się pomieszczą. Przed postawieniem domku, jego drewniana podłoga została wypoziomowana za pomocą bloczków betonowych, a elementy konstrukcji pomalowane.
DZIEŃ TRZECI
To dzień, który - jak zawsze mówią dziewczyny – jest najfajniejszy i najprzyjemniejszy, bo zbliża się koniec metamorfozy. Ekipa zajęła się złożeniem domku dla najmłodszych oraz zamontowaniem markizy w miejsce dotychczasowego żagla słonecznego. Na koniec nasze projektantki zostawiły sobie sadzenie roślin (między innymi hortensji bukietowej o dużych pięknych kwiatostanach czy dzwonka szerokolistnego również cieszącego oczy) oraz dekoracje całego zielonego zakątka. Zanim jednak wszystkie rośliny znalazły się w gruncie, trzeba było ten grunt „wymienić”. Problemem tego ogródka była bowiem gleba – była tam glina (jeżeli pada deszcz ziemia jest bardzo wilgotna, a jeżeli deszczu nie ma jest o prostu bardzo sucho). Ale dziewczyny i na to znalazły sposób – rozpulchniły grunt piachem. Dzięki temu zwiększyły jego przepuszczalność. Potem przyszedł czas na ułożenie trawy i ulubione dekoracje. Po wykonaniu wszystkich prac nie pozostało nic innego, jak tylko zaprosić naszą rodzinę.
– Wyszło fajnie – powiedziały do siebie dziewczyny. I nie myliły się. Reakcja rodziny tylko to potwierdzała. – Jest ślicznie, fantastycznie, wreszcie mamy swoje miejsce na ziemi i nasze dzieci też. I nawet nie musimy rozstawiać w salonie namiotu, bo mamy go przecież w ogrodzie…
PODSUMOWANIE
Rośliny………………………………...…..........….2535 zł
Akcesoria ogrodowe ……………….......…..3015 zł
Materiały budowlane……………..….….…..3419 zł
Drewno……………………………....................… 987 zł
RAZEM…………………………............… 9956 zł
OGRÓDEK PRZED METAMORFOZĄ
Ogródek Małgosi i Wojtka, choć nieduży (42 m kw.), zaczął po kilku latach sprawiać kłopoty. Samodzielnie zrobione meble straciły swoją świeżość, podobnie jak taras, wykonany z palet. Rośliny też nie wyglądały najlepiej, a do tego wszystkiego brzydko pachniała trawa, gdzieniegdzie już przegniła.

Problematyczne było też sąsiedztwo zarówno ze strony samych sąsiadów, jak i pobliskiej budowy. Rodzinie przeszkadzał brak intymności, kiedy chciała spędzić w ogródku trochę czasu.

METAMORFOZA OGRÓDKA - W TRAKCIE PRAC
Nowy ogródek miał być przede wszystkim ładny i funkcjonalny. Szczególnie ta ostatnia cecha była ważna dla Małgosi i Wojtka z uwagi na trójkę aktywnych maluchów. Oczywiście w ogródku znalazł się też kącik wypoczynkowy, a kropką nad „i” była wielokwiatowa rabata, która w połączeniu z ażurowymi przesłonami oddzieliła rodzinę od reszty świata.

Każda metamorfoza, również i ta, trwa trzy dni. W tym czasie ekipa ogrodowa pod wodzą sióstr stara się jak najlepiej sprostać oczekiwaniom bohaterów. Tu Olga i Iza wraz z chłopakami przygotowuje się przez dzieci domku.

Rodzina Grynkiewiczów nie mogła się nadziwić temu, że na tak niewielkiej powierzchni Oldze i Izie udało się zrobić wszystko to, o czym marzyli. Naprawdę nie sądzili, że uda się tu zmieścić wszystkie strefy funkcjonalne i dla dorosłych, i dla dzieci.

LETNI SALON. Ogród latem to niejako przedłużenie salonu. Aby stworzyć takie miejsce we własnym domu, wystarczą wygodne meble (te u naszych bohaterów wykonano z technorattanu), rośliny oraz klimatyczne dodatki.

KOLOR CZYNI CUDA. Generalnie kolory w ogrodzie powinny być raczej spójne z wnętrzem domu (w ten sposób tworzymy sobie dodatkowy pokój). Ale z drugiej strony wyraźne elementy – tu o barwie kobaltowej (m.in. pufy, pled, a nawet domek dla dzieci) – przyciągają wzrok i dodają konkretnego charakteru ogrodowej przestrzeni. Dlatego nie należy się ich obawiać, bo umiejętnie dobrane nie przytłaczają, wręcz przeciwnie – harmonizują z innymi barwami i mogą być punktem wyjścia do stworzenia wysmakowanych kompozycji.

MINI ARBORETUM. W nowym ogrodzie Małgosi i Wojtka nie mogło zabraknąć roślin. Nasze projektantki zdecydowały się na nasadzenia czysto naturalistyczne, miękko i płynnie przechodzące przez siebie. Swoje miejsce znalazły też te krzewy, które przetrwały w starym ogródku.

OLGA PIÓRKOWSKA i IZABELA SZARMACH
Takich ekspertek ze świecą szukać, ich wyobraźnia nie zna granic. Zaprojektują ogródek, przebudują go, przekopią i do tego nauczą widzów (i naszych czytelników), jak o niego dbać. A to wszystko w zaledwie trzy dni! Kreatywne siostry wkraczają wszędzie, gdzie właścicielom brakuje pomysłu. To właśnie one tworzą „Wymarzone ogrody”!
architektki krajobrazu FABRYKA–OGRODÓW www.fabryka–ogrodow.pl

- Więcej o: