Kiosk - kup onlineKiosk - Ladnydom.pl

Jaka ekipa budowlana, taka jakość wykonania

ISz

Jakość robót to w budownictwie szczególnie istotny czynnik, który przekłada się na trwałość i bezpieczeństwo wznoszonych budynków. Czy da się ją zapewnić podczas budowy własnego domu?

jakość wykonawstwa forum ekspertów budowa domu budowanie domu dom jednorodzinny  prace budowalne ekipa budowalna
Forum ekspertów - jakość wykonawstwa
Fot. Archiwum ekspertów

Ekipa budowlana do budowy domu

Starannie wybieramy projekt domu, zamawiamy materiały najlepszej jakości, zatrudniamy doświadczone ekipy budowlane, umawiamy się z nimi na konkretne terminy, a oni zgodnie z tym i ustalonym harmonogramem budowy zaczynają pracę i wykonują ją bezbłędnie. Taki scenariusz zakłada każdy, kto pierwszy raz buduje dom. Niestety, rzeczywistość jest zgoła inna. Od kilku lat na rynku są problemy z brakiem rąk do pracy, co jeszcze dodatkowo pogorszyła pandemia koronawirusa, więc trudno o znalezienie dobrej ekipy. Wszyscy decydenci na budowie, kierownicy budowy, majstrowie, inspektor nadzoru mają dbać o jakość robót, a jednak ciągle zbyt rzadko efekt końcowy odpowiada oczekiwaniom inwestora.

Wykonawca, który się spieszy, „produkuje” usterki, podobnie jak i projektant. My – inwestorzy – też nie jesteśmy bez winy: przychodzi moment, że nie udaje nam się rozciągnąć budżetu i pojawiają się „oszczędności" materiałowe. Musimy być świadomi, że jeżeli podczas budowy zaniedbana zostanie jakość używanych materiałów albo wykonywanych robót – albo co gorsza i jedno, i drugie – może stać się to przyczyną powstania przyszłych zagrożeń, awarii albo nawet katastrof budowlanych. Co więc zrobić, aby mieć pewność, że budowa naszego domu będzie realizowana na najwyższym poziomie, z poszanowaniem wszelkich dobrych praktyk budowlanych i bez zmarnowania zakupionych przez nas materiałów?

Ekipa budowlana - o co pytać?

Czy wystarczy kupić dobre materiały, żeby dom spełniał założone w projekcie parametry?  Czy jakość produktów ma wpływ na jakość wykonawstwa?

Tomasz Rybarczyk: Rozumiem, że pod pojęciem „dobre materiały” kryje się kontekst, że chodzi o materiały wysokiej jakości, nowoczesne, a więc pozwalające wybudować energooszczędne i trwałe budynki. Jakość produktów na pewno ma wpływ, ale jest to tylko jeden z wielu czynników, który dopiero stwarza możliwość bezbłędnego wzniesienia każdego budynku. Dobre materiały to bowiem nie wszystko. Wykonawca powinien przestrzegać reżimu wykonawczego, a więc stosować się do instrukcji prowadzenia prac oraz wykonać je z należytą starannością i dokładnością. Dodatkowo powinien zadbać o prawidłowe wykonanie detali. Owszem, dobrze zaplanowane detale to zadanie projektanta. Wszystko powinno być wykonane pod nadzorem kierownika budowy i inspektora nadzoru inwestorskiego (jeśli jest ustanowiony). Wszystko zależy więc nie tylko od jakości materiałów, ale również od projektu i kontrolowania prac.

Jeśli budujemy dom, to lepiej wybrać jedną firmę budowlaną, która zajmie się tym od A do Z, czy poszukać kilku ekip?

Tomasz Rybarczyk: Sposób realizacji budowy zależy przede wszystkim od inwestora i zasobności jego portfela. Wybranie jednego wykonawcy, a raczej firmy koordynującej wszystkich wykonawców, i realizacja wszystkiego od A-Z to dosyć wysoki koszt. Koordynator musi na inwestycji zarobić i dać zarobić wykonawcom, z którymi współpracuje albo którym podzleci roboty. Oprócz swojej marży musi też uwzględnić wszystkie ryzyka, które też ujmuje w swoich kosztach. Dlatego to dosyć drogi sposób realizacji, chociaż wydawać by się mogło, że przy szerokim zakresie robót cena powinna być niższa. Na pewno przy takim sposobie realizacji ważne jest to, by inwestor miał swojego inspektora nadzoru, który będzie wszystkiego pilnował, niezależnie od koordynatora lub generalnego wykonawcy.
Częstszym sposobem realizacji budowy jest jednak model polegający na zlecaniu poszczególnych robót kolejnym wykonawcom. To tańszy sposób realizacji budowy niż zlecenie budowy jednej firmie, jednak wymagający od inwestora większego zaangażowania. To on musi ustalać wynagrodzenie i koordynować roboty poszczególnych wykonawców, musi pilnować harmonogramu, czyli wejścia na budowę kolejnych ekip. To dosyć duża sztuka.

Czym się kierować przy wyborze ekipy budowlanej? Referencjami czy legalnym działaniem firmy?

Tomasz Rybarczyk: Współpraca z legalnie działającą firmą wykonawczą to z pewnością duże mniejsze ryzyko niż współpraca z taką, która działa nielegalnie. Niestety, spełnienie tego warunku nie do końca oznacza powodzenie realizacji budowy. Najlepszym świadectwem dobrze zorganizowanej i solidnej firmy wykonawczej są jednak referencje inwestorów, dla których ta firma świadczyła wcześniej usługi. Dlatego warto poświęcić trochę czasu, by to sprawdzić, jeśli to możliwe w bezpośrednim kontakcie z inwestorami. Wówczas można się dowiedzieć wszystkiego – czy firma jest solidna pod względem dotrzymywania terminów, czy jest samodzielna w prowadzeniu robót, czy wykonuje je dobrze, czy osoby z firmy wykonawczej znają się na tym, co oferują. Nawet, jeśli firma wykonawcza jest z polecenia, to też warto ją w ten sam sposób sprawdzić. Wówczas rozpoczęcie współpracy z taką ekipą to na pewno większe prawdopodobieństwo powodzenia budowy.
Warto też się dowiedzieć, jak firma wykonawcza podchodzi do kwestii rękojmi za wykonane roboty. Zawsze należy także wziąć pod uwagę niekorzystny scenariusz, czyli co proponuje w razie konieczności wykonania poprawek, które mogą wyniknąć po zakończeniu prac, nawet nie od razu, lecz dopiero po kilku lub kilkunastu miesiącach.

Jak obecnie wygląda sytuacja na rynku pracy w branży stolarki? Po czym poznać, czy ekipa jest dobra? Czy są organizacje, które to weryfikują?

Paweł Wróblewski: Obecnie sytuacja na rynku pracy nie jest łatwa dla producentów stolarki budowlanej. Brakuje zarówno wysoko wyspecjalizowanej kadry (np. operatorów urządzeń CNC), jak i wykwalifikowanych w zawodzie pracowników produkcyjnych. Występują również trudności z pozyskaniem dobrych, profesjonalnych ekip montażowych, które specjalizują się zwłaszcza w montażu stolarki wielkogabarytowej z wykorzystaniem nowoczesnych sposobów montażu.
Wielu przedsiębiorców podejmuje więc działania, aby już na etapie edukacji promować wśród młodych ludzi konkretną ścieżkę zawodową, z argumentacją wizji dobrze płatnej i pewnej pracy w przyszłości. Branżowe szkolnictwo zawodowe i jego strategiczne wspieranie zapewnia firmom z branży wpływ na proces kształcenia, dzięki czemu mogą one zatrudnić w przyszłości dobrze przygotowanych pracowników.
Dynamika rozwoju sektora stolarki budowlanej w Polsce jest bardzo wysoka. Przekłada się to na coraz bardziej zaawansowane technologicznie wyroby, a co za tym idzie, podwyższanie kompetencji i pracowników wytwarzających tego typu rozwiązania, i fachowców zajmujących się ich montażem.
Systemy stolarki energooszczędnej, wielkogabarytowej często wyposażonej w urządzenia sterujące (np. systemy okien tarasowych), wymagają pełnego profesjonalizmu na każdym etapie montażu. Znalezienie dobrej, sprawdzonej ekipy monterskiej stanowi więc dla przedsiębiorców spore wyzwanie. Aby wesprzeć ich w tej dziedzinie, Związek Polskie Okna i Drzwi wychodzi z własną inicjatywą organizacji szkoleń i warsztatów dla monterów, podczas których – oprócz przekazania fachowej wiedzy merytorycznej i praktycznej – następuje też weryfikacja ich umiejętności. Wiele firm z branży także we własnym zakresie organizuje szkolenia dla swoich pracowników i wprowadza systemy ich certyfikacji. Dlatego właśnie wśród ofert renomowanych przedsiębiorstw najlepiej szukać dobrej ekipy wykonawczej, która ma odpowiednie rekomendacje i doświadczenie.

Jak obecnie wygląda sytuacja na rynku pracy w branży dekarskiej? Gdzie szukać dobrej ekipy? Czy Polskie Stowarzyszenie Dekarzy weryfikuje umiejętności wykonawców?

Bogdan Kalinowski: Dach to bardzo ważny element każdego budynku. Wybór właściwego fachowca jest nieodzownym czynnikiem zapewniającym nam poczucie bezpieczeństwa. Niestety, obecnie znalezienie rzetelnej firmy do wykonania dachu na rynku jest trudniejsze, gdyż brak dekarzy, blacharzy i cieśli już od kilku lat jest znaczącym problemem. Inwestorzy narzekają na trudności ze znalezieniem profesjonalnych firm, mogących w oczekiwanym terminie wykonać prace związane ze wznoszeniem i pokryciem dachu. Mimo dużego zaangażowania wielu instytucji, a w szczególności organizacji branżowych, takich jak Polskie Stowarzyszenie Dekarzy oraz wielu producentów materiałów dachowych sytuacja poprawia się w niewielkim stopniu. Badania rynku wskazują, że nadal zwiększa się średni wiek dekarza. Pomimo powstania (szczególnie w ostatnich latach) w wielu szkołach branżowych kierunku dekarz i cieśla, potrzeba będzie wielu lat, aby zniwelować niedobory kadrowe. Praca na dachu wymaga odpowiednich kwalifikacji. Jest to zawód wymagający również szczególnej odpowiedzialności i wieloletniej praktyki. Liczba zleceń jest ogromna, a przez to czas oczekiwania na ekipę dekarską się wydłuża. Wiele firm zajmujących się wykonywaniem dachów ma zaplanowane prace z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.
Szukając dobrej ekipy, warto skorzystać z polecenia rodziny lub znajomych. Kontakt do wypróbowanych fachowców można uzyskać od producentów materiałów dachowych. Przy wyborze firmy dekarskiej warto zwrócić uwagę na kwalifikacje zawodowe, które powinny być udokumentowane przez certyfikaty zawodowe – mistrza lub czeladnika, ale także certyfikaty uzyskane od producentów.
Dobry dekarz powinien być wyspecjalizowany w konkretnych technologiach. Dobrze, aby działał w danym regionie i mógł pokazać swoje poprzednie prace. Bardzo ważnym elementem wiarygodności wykonawcy jest to, czy należy do organizacji branżowych. W przypadku dachów jest to Polskie Stowarzyszenie Dekarzy. PSD dysponuje bazą zaufanych fachowców, również certyfikowanych według najwyższych kryteriów.
Pamiętajmy, aby mimo wszystko zatrudniać firmy zarejestrowane i to najlepiej od wielu lat, czyli doświadczeniem. Warto sprawdzić ubezpieczenie, które w XXI wieku jest nieodzownym atrybutem rzetelności. Zabezpiecza ono inwestora przed nieprzewidzianymi zdarzeniami.

Czy przed budową domu koniecznie trzeba podpisywać umowę na prace budowlane? Co nam to daje?

Rafał Podborski: Stare porzekadło prawnicze mówi, że umowy podpisuje się na złe czasy. W sytuacji gdy wszystko idzie zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami, zazwyczaj nikt nawet nie sięga do treści umowy. Oczywiście „ustna” umowa jest zwyczajną umową, z tym że z uwagi na to, że jej treść nie została utrwalona na nośniku (papier, sms, mail) niejednokrotnie dochodzi do sporów dotyczących jej treści czy też interpretacji. Bardzo często w przypadku prac budowlanych mamy właśnie do czynienia z sytuacją, w której prace są realizowane inaczej czy też wręcz odmiennie od wcześniejszych ustaleń. Wynikać to może zarówno ze specyfiki danych robót, jak i odmiennych oczekiwań co do sposobu ich wykonania przez obie strony umowy, a nawet ze złej woli jednej ze stron.
Utrwalenie umowy w odtwarzalnej formie, najlepiej pisemnej, pozwala stronom – inwestorowi i wykonawcy prac – dokładnie egzekwować jej postanowienia, np. odnośnie do zakresu i sposobu prowadzenia prac (co konkretnie i w jaki sposób ma zostać zrobione), terminu realizacji, gwarancji, terminów zapłaty itd. Dlatego też mimo tego, że w dalszym ciągu w razie realizacji mniejszych prac budowlanych, takich jak np. domy jednorodzinne, spisywanie umów nie jest jeszcze powszechną praktyką, zaleca się ich stosowanie w celu uniknięcia bądź łatwiejszego rozstrzygania w razie ewentualnych sporów.

Jak wygląda sytuacja, gdy zatrudniamy obcokrajowców? Zwykle na czarno, ale czy można podpisać jakąś umowę (jaką?), żeby w razie problemów mieć możliwość wyegzekwowania swoich racji, odzyskania pieniędzy za zniszczone materiały itd.?

Rafał Podborski: Samo zlecanie wykonania prac budowlanych polskim wykonawcom czy też obcokrajowcom nie przesądza z góry, czy prace będą realizowane należycie czy też nie. To jest bardzo indywidualna sprawa, na którą składa się wiele aspektów. Oczywiście, jeżeli powierzymy wykonanie robót osobom pracującym „na czarno” i w dodatku obcokrajowcom, to w przypadku nienależytego wykonawstwa możemy bardzo utrudnić sobie życie czy wręcz sprawić, iż nie będzie możliwe egzekwowanie naszych praw odnośnie do wykonanych robót z tego względu, że zazwyczaj nie wiemy nic o takich osobach poza ich imieniem i nazwiskiem, a rozliczenia zazwyczaj następują gotówkowo. Dlatego w takich sytuacjach zaleca się rozliczenia częściowe po odbiorze danego etapu prac i stosowania kaucji gwarancyjnej polegającej na zatrzymaniu 5-10% wartości realizowanych prac na poczet usuwania ewentualnych wad.

Jakie ekipa wykonująca pracę powinna mieć ubezpieczenie (w sytuacji gdy np. montowane okno spadnie na samochód sąsiada)? Czy powinniśmy o nie pytać, umawiając się na podjęcie współpracy?

Rafał Podborski: Argumentem przemawiającym za profesjonalnym podejściem do wykonywanych prac jest z pewnością posiadanie przez wykonawcę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC). Jest to najpopularniejsza forma ubezpieczenia i – co z pewnością cieszy – staje się ono standardem w profesjonalnie działających firmach, obok oczywistych atrybutów, takich jak profesjonalny sprzęt czy wykwalifikowana ekipa budowlana. Analizując treść okazywanej przez wykonawcę polisy OC, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na jej kwotę, zakres ubezpieczenia i ewentualne wyłączenia. Kwota poważnej polisy nie powinna być mniejsza niż 1 milion złotych. Niestety, zdarzają się polisy o wartości 10 tys. zł czy też 15 tys. zł, które nie dają w praktyce realnego zabezpieczenia przed nienależytym wykonaniem prac.

Większość wykonawców nie musi mieć żadnych uprawnień. Jak sprawdzić umiejętności firmy?

Tomasz Rybarczyk: Pracownicy firm budowlanych najczęściej nie muszą mieć żadnych uprawnień (chociaż zdecydowanie lepiej, jeśli je mają). Trzeba jednak wiedzieć, że nie ma konkretnych uprawnień dla niektórych wykonawców. Dlatego stopień znajomości zagadnienia mierzy się raczej umiejętnościami. W praktyce wystarczy, jeśli wiedzę ma osoba nadzorująca roboty, czyli kierownik budowy, inspektor nadzoru inwestorskiego (jeśli jest ustanowiony) oraz kierownicy robót (jeśli są). No chyba, że wykonawca zajmuje się robotami, które wymagają określonych uprawnień (m.in. instalacje elektryczne, gazowe, grzewcze, wodno-kanalizacyjne). Chociaż i wtedy wystarczy, że roboty zostaną wykonane pod nadzorem osoby z uprawnieniami, która podpisze protokoły sprawdzeń i odbiorów (jeśli są wymagane).

O co pytać wykonawców? Jak zweryfikować ich kompetencje? Czy producenci dają im swoje rekomendacje?

Jacek Michalak: Wybierając wykonawcę, zawsze dobrze jest sprawdzić, czy firma jest zarejestrowana w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) lub Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS), czy jest czynnym podatkiem podatku VAT, a numer jego konta widnieje na białej liście podatników VAT, czy ma uprawnienia budowlane oraz polisę OC. Należy zawrzeć pisemną umowę z wykonawcą, określić kwestię ewentualnego podwykonawstwa. Zawsze dobrze jest zebrać opinię na temat wykonawcy i na przykład poprosić o listę wcześniejszych realizacji. I oczywiście dopilnować, aby na elewacji znalazł się kompletny system ETICS. Warto omówić z wykonawcą poszczególne etapy prac, posiłkując się wytycznymi wykonawstwa opracowanymi przez grono ekspertów SSO i dostępnymi na naszej stronie internetowej.
Wielu producentów materiałów budowlanych stworzyło własne systemy szkoleń i certyfikacji wykonawców. Są też producenci materiałów budowlanych, którzy tego nie robią. W tym zakresie każdy prowadzi własną politykę.

Czy PSD prowadzi działania, mające na celu podniesienie jakości wykonawstwa robót dekarskich?

Bogdan Kalinowski: Wzrost standardów w pracach dekarskich jest konsekwencją wysokiej jakości produktów. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepszy materiał dopiero w połączeniu z właściwym montażem daje pewność trwałego i właściwego funkcjonowania. Dlatego też ważną rolę w rozwoju branży dachowej odgrywa organizacja zrzeszająca wykonawców, czyli Polskie Stowarzyszenie Dekarzy. Polskie Stowarzyszenie Dekarzy to organizacja zawodowa, która od wielu lat monitoruje rynek dachowy. Jednym z jej głównych celów jest dokształcenie dekarzy. Od lat nie tylko uczymy tego zawodu, ale propagujemy rozwój szkolnictwa zawodowego. PSD umożliwia dekarzom uzupełnienie i podnoszenie kompetencji zawodowych oraz pogłębianie znajomości przepisów, między innymi z zakresu BHP czy prawa pracy. Dzięki organizacji dekarze mają łatwiejszy dostęp także do szkoleń produktowych. Poprzez uczestnictwo w krajowych czy międzynarodowych konkursach, targach czy konferencjach. Mają szansę na poznawanie nowych technologii, rozwój, a także osiąganie profesjonalizmu w działaniu.

Co branża stolarki (a konkretnie reprezentujący ją Związek POiD) robi, żeby podnieść jakość wykonawstwa?

Paweł Wróblewski: Związek POiD, wspólnie z firmami z branży stolarki budowlanej prowadzi szereg projektów mających na celu pokazanie korzyści płynących z dobrego montażu i poprawę jakości prac wykonawczych. Do inwestorów indywidualnych, monterów stolarki, a także uczniów szkół branżowych, czyli przyszłych fachowców, skierowana jest realizowana już od 7 lat ogólnopolska kampania DOBRY MONTAŻ. W ramach akcji działa m.in. wyszukiwarka online profesjonalnych firm montażowych, prowadzone są szkolenia online dla uczniów szkół branżowych i nauczycieli, a do konsumentów trafiają artykuły poradnikowe, podkreślające rolę dobrego montażu, jako zwieńczenia inwestycji w nowe okna, drzwi czy bramę garażową. Już w październiku tego roku wystartowała nowa odsłona tej kampanii, zatytułowana DOBRY MONTAŻ – BUDUJESZ DLA POKOLEŃ, w której będziemy edukować i inspirować konsumentów, wzbudzając u nich potrzebę wyboru dobrych produktów z dobrym montażem i pokazując zalety rozwiązań z recyklingu, z korzyścią dla planety.
Podniesieniu jakości prac montażowych służyły także kolejne edycje MONTERIADY, czyli cyklu realizowanych na żywo pokazów profesjonalnej instalacji wyrobów stolarki budowlanej, które odbywały się podczas targów BUDMA w Poznaniu. Działania Związku POiD doprowadziły też do utworzenia zawodu montera stolarki budowlanej w szkołach oraz stworzenia podręcznika do nauki sztuki montażu, co pozwala na edukację przyszłych fachowców. Do wszystkich osób zawodowo związanych ze sprzedażą i montażem produktów stolarki budowlanej trafia zaś, pełen praktycznej wiedzy, magazyn MONTER STOLARKI. Te aktywności, w połączeniu z działaniami firm z branży, które na bieżąco szkolą i certyfikują własne ekipy montażowe, zapewniają stałe podnoszenie jakości prac wykonawczych.

Czy istnieją wytyczne odbioru poszczególnych etapów odbioru robót? Jak sprawdzić jakość wykonania prac? Czy wystarczy zaufać kierownikowi budowy?

Tomasz Rybarczyk: Wytyczne do odbioru niektórych robót wynikają z norm, instrukcji producentów lub innych opracowań technicznych. Jednak warunki wykonania i odbioru zawsze powinno się uzgodnić z wykonawcą i inwestorem jeszcze przed rozpoczęciem prac. Jeśli się tego nie zrobi, to możemy być niemile zaskoczeni. Również my możemy zaskoczyć wykonawcę, ponieważ nasze oczekiwania mogą okazać się nieracjonalne, na przykład będziemy wymagać dokładności, która nie jest do uzyskania. Większość spornych spraw wynika z tego, że wzajemne oczekiwania się mijają. Omówienie zasad wykonania i odbioru robót jest działaniem prewencyjnym, mającym na celu ustalenie zasad prawidłowego wykonawstwa, oczekiwań inwestora i kierownika budowy, możliwości wykonania oraz tego, co i kiedy będzie kontrolowane, i jaki ma być efekt końcowy. Brak sprecyzowania tego przed rozpoczęciem prac i poleganie tylko na sprawdzaniu w trakcie robót i odbiorze po ich zakończeniu może skutkować tym, że nie da się już niczego poprawić ani zmienić. Tego typu nadzór, czyli bez działania prewencyjnego, czasami nie jest skuteczny. Kwestie kontroli, instruowania wykonawców, zasad nadzoru na budowie również powinno się uzgodnić z kierownikiem budowy przed rozpoczęciem budowy. Wszystko powinno być wcześniej ustalone – to podstawa powodzenia budowy.

Co robić w razie opóźnień na budowie? Czy w umowie należy zawrzeć punkt o karach za opóźnienie? Jak je potem wyegzekwować?

Rafał Podborski: Opóźnienia w pracach budowlanych są jedną z najczęstszych przyczyn nienależytego wykonania umowy. Jednakże na wstępie należy rozróżnić opóźnienia, które są zależne od wykonawcy, czyli przeciąganie się prac z przyczyn zależnych od niego (źle oszacowany termin realizacji, nieobecności w pracy jego pracowników) od opóźnień niezależnych od niego (niekorzystne warunki atmosferyczne, przestoje w dostępności materiałów budowlanych, konieczność wykonania dodatkowych prac, których nie dało się uwzględnić przed przystąpieniem do realizacji prac). O ile w przypadku opóźnień, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność dopuszczalny jest system kar umownych i powinno się go stosować, o tyle w przypadku opóźnień wywołanych przez przyczyny, których nie dało się wcześniej przewidzieć kary powinny być stosowane ostrożnie i adekwatnie do stopnia zawinienia. Celem kary nie powinno być wzbogacenie jednej ze strony umowy tylko zmotywowanie drugiej strony do należytego wywiązania się z treści umowy. Zazwyczaj kary umowne określane są w wysokości od 0,1% do 0,5%, a nawet 1% wartości umowy za każdy dzień opóźnienia w realizacji prac, które następnie są potrącane z należnego wykonawcy wynagrodzenia.

W jaki sposób SSO pracuje nad promowaniem wiedzy o obowiązku stosowania kompletnych systemów ETICS? Czy ma to jakieś przełożenie na świadomość ekip od układania ociepleń?

Jacek Michalak: Polska to największy obok Turcji rynek ociepleniowy w Europie. Z roku na rok w naszym kraju ociepla się więcej milionów metrów kwadratowych ścian zewnętrznych, zaś udział ETICS, w których wszystkie elementy pochodzą z tego samego systemu rośnie. ETICS to ciągle rozwiązanie innowacyjne. Producent każdego wyrobu budowlanego, tak na rynku polskim, jak i unijnym, aby wprowadzić swój wyrób musi poddać go ocenie i weryfikacji stałości właściwości użytkowych. Dla ETICS w tym procesie podstawą oceny jest Europejska Ocena Techniczna (ETA) lub Krajowa Ocena Techniczna (KOT), zaś jeden i drugi dokument uzyskuje się w procesie, w którym trzeba przedstawić wyniki badań systemu. Dzisiaj starając się o ETA badania muszą być wykonane zgodnie z wymaganiami EAD 040083-00-04040, zaś w przypadku KOT zgodnie z krajowymi warunkami oceny właściwości użytkowych ETICS. Tak więc z formalnego punktu widzenia można stosować jedynie ETICS pochodzące od tego samego producenta/kompletatora. SSO o konieczności systemowego ocieplania mówi od lat w trakcie corocznie organizowanych konferencji ETICS w Ożarowie Mazowieckim, w różnego rodzaju materiałach wydawanych przez SSO, przypomina o tym przy każdej nadarzającej się okazji.

Czy przy wyborze ekipy budowlanej warto kierować się ceną?

Tomasz Rybarczyk: Cena na pewno ma wpływ na wybór ekipy. Jednak nie powinno to być jedyne kryterium wyboru wykonawcy. Czasami za ceną kryją się różne zakresy robót, różny poziom wykonania, różne terminy i tym podobne kwestie. Jeśli mamy kilku wykonawców, a ich oferty diametralnie różnią się ceną, to zapewne diabeł tkwi w szczegółach. Ważne jest zatem ustalenie wszystkich szczegółów i zakresu umowy. Czasami trzeba zwrócić uwagę na pewne rzeczy. „Złapanie” wykonawcy na niedomiarze robót w efekcie nie spowoduje, że się nasza inwestycja się powiedzie. Raczej może to powodować problemy. Budowa domu to kooperacja wielu stron, a nie szukanie haków na siebie. Tym należy się kierować.

Prace na budowie nie zawsze prowadzi jedna firma. Jak zatrudnione ekipy powinny ze sobą współpracować?

Tomasz Rybarczyk: Budowa jest procesem, więc współpraca jest naturalnym elementem budowy. Również dotyczy to kooperacji wykonawców. Idealnie jest, jak się oni znają, bo wiedzą, czego mogą się po sobie spodziewać. Jeśli nie, to dobrze poczynić wspólne ustalenia i dokładnie omówić: co ma być wykonane i który wykonawca za co odpowiada. Takie podejście pozwoli ustalić konkretne zależności. Dobrym przykładem jest dach, który jest wykonywany dwuetapowo. Najpierw wykonywana jest konstrukcja, a później pokrycie dachu. Zazwyczaj te roboty są wykonywane przez dwie firmy. Pierwsza jest odpowiedzialna za konstrukcję, czyli więźbę dachową i jest to ekipa cieśli lub ekipa od stanu surowego otwartego. Natomiast druga firma – dekarzy i blacharzy – zajmuje się kryciem dachu. Przed przystąpieniem do wykonywania więźby dachowej warto, by również dekarz zabrał głos i wyraził swoje oczekiwania i uwagi do konstrukcji dachowej. Powinien powiedzieć, co będzie mu potrzebne i co może trzeba mu zostawić do wykonania w jego zakresie. Jeśli dekarz nie jest jeszcze wybrany, to zazwyczaj roboty związane z wykonaniem konstrukcji kończy się na wykonaniu tylko konstrukcji dachu lub na jej wykonaniu i dodatkowo sztywnego poszycia krytego papą lub membraną wstępnego krycia. Roboty te nie powinny powodować wykonywania poprawek przez wybranego później wykonawcę pokrycia dachowego.

 

    Więcej o:

Skomentuj:

Jaka ekipa budowlana, taka jakość wykonania