Ekipa budowlana - cykl Pieniądze leżą na budowie, cz. 2

Andrzej Król

Oszczędzanie niekoniecznie znaczy ?tanie budowanie?. Nadmierne oszczędzanie na etapie zakupu projektu i wyboru ekipy budowlanej, może źle się odbić na późniejszych etapach budowy domu i w trakcie jego eksploatacji. Dlatego zanim zaczniemy ścinać koszty, dobrze zastanówmy się, co możemy realnie zyskać, ale tez czym ryzykujemy.

Bałagan na budowie - taką ekipę trzeba często kontrolować lub z niej zrezygnować
Bałagan na budowie - taką ekipę trzeba często kontrolować lub z niej zrezygnować
Fot. Rafał Polak-Kuchta
Chcemy zbudować dom ładny, funkcjonalny, trwały i... tani. Okazuje się jednak, że trzeba w to zainwestować ogromne środki. Obecnie jeden metr kwadratowy będzie nas kosztował 2,5-3 tys. zł. Na wybudowanie domu standardowego - o powierzchni około 150 m2 - trzeba więc przeznaczyć 375-450 tys. zł. Można taniej, ale czy warto? Trzeba bowiem wiedzieć, że dom oszczędny to taki, którego eksploatacja kosztuje stosunkowo mało. Nie zapewni tego - jak niektórzy sądzą - zamówienie najtańszego projektu i zatrudnienie niedrogich wykonawców. Musimy liczyć się z tym, że im mniej płacimy, tym większe ryzyko, że jakość wykonania skomplikowanych elementów konstrukcji domu będzie gorsza, a ekipa budowlana - słabsza. Dlatego nie bez znaczenia jest zatrudnienie doświadczonych i wykwalifikowanych wykonawców - tylko wtedy możemy być spokojni zarówno o termin, jak i jakość prowadzonych prac.

Dobra ekipa budowlana

Niestety, dużo jest w branży firm, deklarujących wykonywanie wszystkich prac, także tych, których nie potrafią zrobić. Choć nie jest łatwo o dobrych wykonawców, nie warto rezygnować ze starannego ich wyboru i sprawdzenia. Biorąc partaczy nie tylko ryzykujemy swoje pieniądze, ale też bezpieczeństwo. Być może ta zapobiegliwość nieco opóźni budowę, ale za to ryzyko będzie mniejsze i nie trzeba będzie zaraz wszystkiego poprawiać. Na pewno nie warto korzystać z okazji i decydować się na tanich fachowców szczególnie, gdy trzeba ich będzie sprowadzać z drugiego końca Polski. Ich zatrudnienie z pewnością zje spodziewane zyski. Najlepiej wybrać jedną poleconą ekipę, budującą domy w najbliższej okolicy. Jeśli dom będziemy budować etapami, wtedy do każdego z nich możemy zatrudnić innych fachowców. Dobrze jest skontaktować się z poprzednimi klientami wybranych firm, obejrzeć wykonane prace, dowiedzieć się czy nie było problemów z terminami, pieniędzmi, porządkiem. Niekompetentni wykonawcy zwykle nie mają rekomendacji. Dlatego nawet najtańsi fachowcy powinni podawać adresy swoich poprzednich budów. Gdy już uda się wybrać dobrych wykonawców, należy podpisać umowę i dokładnie ustalić w niej zasady płacenia za materiały i wykonane prace. Warto wprowadzić zapis, że wykonawca zgłasza roboty do odebrania, a inwestor ma trzy dni na zgłoszenie swoich uwag.

Inspektor nadzoru

Ograniczanie wydatków nie powinno nigdy prowadzić do rezygnacji z fachowego nadzoru nad budową. Warto zatrudnić inspektora nadzoru - dopilnuje on naszych interesów i będzie nas reprezentował wobec wykonawców. Obniży nasz poziom stresu, pomagając rozwiązać problemy na budowie, gdy okaże się, że ekipa nie do końca zna się na robocie. Zamiast ją wyrzucić i szukać z dnia na dzień kolejnej, nie gorszej niż ta pierwsza, dogada się i będzie częściej kontrolował prace. Nie ma bowiem sensu zostawienie rozgrzebanego placu budowy. Inspektor oceni również, czy popełnione błędy nie wpłyną na bezpieczeństwo dom, a następnie obliczyć, ile będzie kosztowało ich naprawienie. Gdy ekip jest kilka (każda do innego etapu budowy), przed rozpoczęciem pracy przez kolejną firmę inspektor nadzoru ustali i zweryfikuje stan wyjściowy. Kolejni robotnicy nie mogą się później tłumaczyć, że słaba jakość prac wynika ze złej pracy poprzedników. Konsekwencje finansowe tego ponosimy my.

Czas to pieniądz

Gdy mamy gdzie mieszkać, mniej zależy nam na tym, aby budowa trwała krótko. Jeśli jednak chcemy wprowadzić się do nowego domu jak najszybciej, to warto ustalić harmonogram prac. To kalendarz budowy, w którym zaplanowane są terminy wykonywania poszczególnych robót, czas ich trwania oraz niezbędne przerwy technologiczne. Umożliwia on kontrolę postępu prac i rozliczanie wykonawcy z realizacji umowy. Ponadto ułatwia racjonalne zaplanowanie w czasie wydatków, takich jak na przykład zakup materiałów budowlanych. Harmonogram określa też częstotliwość koniecznych na budowie wizyt inspektora nadzoru, który przyjmuje poszczególne etapy budowy.

Czytaj także pozostałe części cyklu Pieniądze leżą na budowie:

Planowanie budowy domu, część 1;

Ile kosztują prace przed wykonaniem fundamentów, część 3;

Ile kosztują fundamenty, część 4;

Ile kosztują ściany fundamentowe, część 5;

Ile kosztuje izolacja fundamentów, część 6;

Ile kosztuje podłoga na gruncie - prace przygotowawcze, część 7;

Ile kosztuje ocieplenie podłogi na gruncie, część 8;

Podłoga na gruncie: ile kosztuje podkład i izolacja przeciwwilgociowa, część 9;

Ile kosztują ściany zewnętrzne, część 10;

Ile kosztują ściany jednowarstwowe, część 11;

Ile kosztuje strop nad parterem, część 12.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Ekipa budowlana - cykl Pieniądze leżą na budowie, cz. 2