Ponadczasowy dom pełen spokoju

Elżbieta Błasikiewicz, stylizacja: Kasia Mitkiewicz, projekt wnętrza: Ewa Jaworska

W domu Moniki i Michała niczego nie ma w nadmiarze. Kolorów jest niewiele, a mebli i dodatków tyle, ile potrzeba do wygodnego życia. Efekt? Pełne spokoju wnętrze o ponadczasowym wystroju, w którym i młodzi, i dorośli domownicy chętnie spędzają czas.

prezentacje mieszkań, jadalnia, kuchnia otwarta, stół
Lampa podłogowa na długim, wygiętym w łuk ramieniu z powodzeniem zastępuje lampę wiszącą - wystarczająco oświetla blat stołu.
MICHAL SKORUPSKI

Monika ceni sobie ład i jasną, nieprzeładowaną sprzętami przestrzeń. I taki właśnie jest jej dom. Przeprowadzając niedawno jego lifting, zwróciła się o pomoc do projektantki. Zmiany, zwłaszcza we wspólnej przestrzeni dziennej na parterze, chwalą sobie wszyscy domownicy. - Spędzamy tutaj każdą wolną chwilę - mówi gospodyni. - Nawet synowie, zamiast zamykać się w swoich pokojach na piętrze, schodzą na dół z zeszytami i odrabiają lekcje przy kominku. To miejsce wycisza i uspokaja nas wszystkich.

FAKTY:
- Dom pod Warszawą
- 165 m kw., 5 pokoi
- Domownicy: Monika i Michał z synami Michałem i Olkiem

Te pozytywne wibracje wywołuje z pewnością przemyślany wystrój i przedmioty z duszą, których tu nie brakuje. Wiele też mówią o domownikach. Mapy zdradzają zainteresowanie Michała Polską przedwojenną. Oprawiona stuzłotówka przypomina natomiast o?historii rodziny - pradziadek Moniki walczył w bitwie pod Verdun i w ramach odszkodowania dostał kilkadziesiąt zwitków takich banknotów. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, pieniądze straciły wartość i służyły jako rozpałka do pieca. Nic dziwnego, że jedyna ocalała stuzłotówka stała się cenną rodzinną pamiątką. Swoją historię mają także wiszące w salonie obrazy. Pani domu od zawsze kocha dawne malarstwo. Kiedyś jednak zachwyciła się dwoma pracami współczesnego malarza Henryka Trojana. Zanim zdecydowała się je kupić, przychodziła do galerii przez kilka tygodni. - Stałam, patrzyłam i wychodziłam - wspomina. - A wszystko po to, żeby się przekonać, czy po pewnym czasie te obrazy mi nie spowszednieją. Tak się nie stało. Teraz Monika siedząc na kanapie, często patrzy na uwiecznionych na płótnie odpoczywających ludzi i czuje, jak odpływa z niej nagromadzone w ciągu dnia zmęczenie.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Skomentuj:

Ponadczasowy dom pełen spokoju