Obraz we wnętrzu: Michał Szuszkiewicz

Bogusław Deptuła

Jakie dzieła sztuki kupić, z jakimi zamieszkać? Polecając obrazy, pytam ich twórców, co sami zawieszają na ścianach, jakich dzieł szukają i jak z nimi na co dzień obcują.

Zjawiskowy worek, 54 x 65 cm, olej na płótnie, 2013 r.
Zjawiskowy worek, 54 x 65 cm, olej na płótnie, 2013 r.
Fot. archiwum Michała Szuszkiewicza

Bogusław Deptuła

Poleca Bogusław Deptuła

Krytyk i historyk sztuki, kurator wystaw, marszand, dziennikarz, pasjonat kuchni i kucharz samouk; autor licznych tekstów o sztuce, literaturze i jedzeniu, m.in. „Literatura od kuchni”.

Michał Szuszkiewicz

Czy można malować autoportrety, które w ogóle nie przedstawiają człowieka? Można - wielokrotnie pokazał to w swych pracach Michał Szuszkiewicz. Zamiast siebie maluje psa albo nietoperza, lub dokładnie sportretowanego człekokształtnego podpisuje: „Portret przodka”. I co więcej, we wszystkich przypadkach ma rację. Wszak ów małpolud może być naszym przodkiem, co z tego, że może nie bezpośrednim? A co do wyobrażania siebie pod postacią ptaka, psa czy nietoperza? Niejednokrotnie tak właśnie się to odbywało w przeszłości sztuki i trwa nadal, bo często wolimy się identyfikować z jakimś ze zwierząt, niż z naszą własną twarzą.

Innym zjawiskiem w twórczości Szuszkiewicza jest kwestia widzialności. Bardzo starannie maluje on przedmioty, miejsca, zjawiska, które trudno zidentyfikować, rozpoznać, zobaczyć. Patrząc na te obrazy mam pewność, że przedstawiają one bardzo konkretne obserwacje, jednak autor za wszelką cenę ucieka przed możliwością ich identyfikacji. Bawi go zacieranie śladów czy granic przedmiotów, granic widzialności. Zatem dostajemy obrazy niby abstrakcyjne, a w gruncie rzeczy niemalże hiperrealistyczne, ale często nieproste do odgadnięcia.

- Nie podoba mi się założenie, że obraz na ścianie jest wyrazem gustu właściciela - mówi Michał Szuszkiewicz.

- Gust podlega różnym uwarunkowaniom, takim jak np. moda. Gust mogą wyrażać meble, drzwi, przedmioty codziennego użytku, same ściany. Obraz na ścianie powinien zaburzać rytm wnętrza, jako obiekt nie podlegający spowszednieniu. To intymne spotkanie dwóch umysłów, często na płaszczyźnie niedostępnej dla postronnych.

www.szuszkiewicz.net

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Skomentuj:

Obraz we wnętrzu: Michał Szuszkiewicz