Trend wabi sabi we wnętrzach

wybrała: Monika Utnik-Strugała

Czasy pogoni za idealnym wyglądem - swoim i domu - powoli mijają. Nie chcemy już, by wszystko było doskonałe, bo przecież sami tacy nie jesteśmy. W zamian zaczynamy doceniać wszystko, co indywidualne i nietuzinkowe. Szanujemy drobne skazy i rysy, bo podkreślają one wyjątkowość otaczających nas przedmiotów.

Ceramiczne miski
Ceramiczne miski
fot. barol16

Nowa filozofia, nazwana wabi-sabi (wabi oznacza prostotę, sabi to piękno wynikające z upływu czasu) pochodzi z Japonii i stawia na autentyczność, podkreślając, że nie wszystko musi być idealne.

W palecie barw ogranicza się do kolorów ziemi: bieli, beży, szarości, ochry. Wybiera proste, skromne formy i naturalne materiały, takie jak drewno z odzysku, surowy kamień, zgrzebny len i płótno.

Piękno rzeczy odnajduje w ich niedoskonałościach: w sękach i zniszczeniach drewna, spękaniach na ceramice, w mało precyzyjnych – bo ręcznie formowanych – brzegach mis i talerzy. Metalowe balie i dzbanki z widoczną rdzą, wieszaki z konarów wyrzuconych niegdyś przez morze, grafiki tworzone tradycyjną metodą sitodruku – to istota przedmiotów w stylu wabi-sabi.

Im bardziej widać na nich ślad czasu czy oznaki używania, tym lepiej – to gwarancja, że przedmioty są nieprzeciętne, a nasze mieszkanie niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju.

Więcej o trendach i urządzaniu wnętrz w magazynie CZTERY KĄTY

Skomentuj:

Trend wabi sabi we wnętrzach