Sposób na wysoki salon. Projekt architekta Krzysztofa Mirucia

Tekst: Ewa Staręga

Aranżacja dwupoziomowego salonu z aneksem kuchennym to nie lada wyzwanie dla właścicieli tak otwartej przestrzeni. Jak urządzić wysoki salon, aby był przytulny, stylowy, ale zarazem funkcjonalny? Odpowiedzi na to pytanie postarał się udzielić domownikom architekt Krzysztof Miruć i ekipa kolejnego odcinka programu HGTV „Zgłoś remont”.

Mieszkanie po remoncie zyskało loftowy charakter z użyciem betonu, czerni i drewna.
Mieszkanie po remoncie zyskało loftowy charakter z użyciem betonu, czerni i drewna.
Fot. Bartosz Krupa/TVN

Otwarta przestrzeń mieszkania z wysokim na 6 metrów salonem zachwyciła Gosię i Arka, kiedy kilka lat wcześniej zdecydowali się na jego zakup. Pomieszczenie wyglądało na ogromne, jasne i dawało uczucie nieskrępowania, co zdecydowało o zakupie nieruchomości. Rodzina własnymi siłami próbowała zaaranżować nietypową przestrzeń, starając się zniwelować wrażenie zagospodarowanego dołu i pustej góry. Arek samodzielnie przymocował do 4,5-metrowej ściany przy stole kamienne panele, a nad sofą otwarte półki.

Wysoki na 6 m salon aż prosił się o remont i aranżację godną tak przestronnego pomieszczenia. Ściana z nieproporcjonalnie małymi oknami wydawała się pusta i niezagospodarowana. Schody wyłożone wykładziną groziły upadkiem, a płytki podłogowe nie pasowały do przyszłej koncepcji wystroju mieszkania. Mała kuchnia upchnięta w kącie salonu, pod antresolą, była zbyt ciasna do przygotowywania posiłków dla dużej rodziny. Nie mieściła się w niej nawet lodówka, która z braku miejsca w strefie kuchni wylądowała pod schodami. Wymiany wymagały stare, miejscami uszkodzone meble oraz sprzęt AGD.
Wysoki na 6 m salon aż prosił się o remont i aranżację godną tak przestronnego pomieszczenia. Ściana z nieproporcjonalnie małymi oknami wydawała się pusta i niezagospodarowana. Schody wyłożone wykładziną groziły upadkiem, a płytki podłogowe nie pasowały do przyszłej koncepcji wystroju mieszkania. Mała kuchnia upchnięta w kącie salonu, pod antresolą, była zbyt ciasna do przygotowywania posiłków dla dużej rodziny. Nie mieściła się w niej nawet lodówka, która z braku miejsca w strefie kuchni wylądowała pod schodami. Wymiany wymagały stare, miejscami uszkodzone meble oraz sprzęt AGD.
Fot. materiały TVN

Z biegiem lat jednak zaplanowany wystrój stracił swój urok i zaczął denerwować niemodnym wyglądem, a także usterkami, które się pojawiły. Odpadały listwy przypodłogowe i ozdobne płytki w holu wejściowym, zaczęły się ruszać stopnie schodów, przybrudzone ściany wymagały ponownego malowania, a przede wszystkim doskwierała mała kuchnia. Niewygodna zabudowa kuchenna, z niedużym, wciśniętym w kąt zlewem, uformowana w kształcie litery „C” z trudem spełniała swoje funkcje. Ciężko było w niej przygotowywać posiłki dla pięcioosobowej rodziny, w czym codziennie chciały uczestniczyć trzy kilkuletnie córeczki gospodarzy. Nie mieściły się potrzebne sprzęty i naczynia, a lodówka stała z dala od kuchni, pod schodami.

Krzysztof dostał od bohaterów odcinka wytyczne stworzenia loftowej aranżacji z użyciem betonu, czerni i drewna. Ze względu na historię tego typu stylizacji, której początki biorą się z zagospodarowania opuszczonych fabryk i magazynów, wysokie, przestronne mieszkanie Gosi i Arka nadawało się do tego idealnie. Architekt skupił się na projekcie kuchni, która miała służyć energicznej, pięcioosobowej rodzinie i jednocześnie harmonijnie łączyć się z pozostałą częścią 36-metrowej strefy dziennej. Ważne było, aby nie zatracić poczucia przestrzeni, a zarazem odpowiednio zagospodarować puste ściany i niestandardowo dużą kubaturę.

Rozbitą na dwie części, z powodu komina w środku, zabudowę kuchenną spaja koncepcja zastosowania wspólnej czarno-drewnianej kolorystyki. Użyte materiały wykończeniowe oraz sposób ich rozplanowania na frontach szafek i ścianie kominowej wprowadzają do całego pomieszczenia ład i elegancję.
Rozbitą na dwie części, z powodu komina w środku, zabudowę kuchenną spaja koncepcja zastosowania wspólnej czarno-drewnianej kolorystyki. Użyte materiały wykończeniowe oraz sposób ich rozplanowania na frontach szafek i ścianie kominowej wprowadzają do całego pomieszczenia ład i elegancję.
Fot. Krzysztof Miruć

Przygotowany projekt kuchni zakładał rozmieszczenie jej wzdłuż całej ściany. Środek zabudowy niestety był z góry zdefiniowany przez istniejący tu komin, do którego architekt musiał dopasować całą zabudowę meblową. Podzielił ją więc na dwa aneksy kuchenne w kształcie litery „L”, usytuowane z prawej i lewej strony pionu kominowego. W prawej części znalazła się duża, dwuskrzydłowa lodówka i blat do pracy, w lewej płyta grzewcza, piekarnik, zmywarka, zlew pod oknem i łączący je blat.

Loftowy charakter kuchni udało się uzyskać za sprawą połączenia typowego dla tego stylu zestawu czerni i drewna. Stolarz Emil Gawinek dolne szafki wykonał z drewnopodobnego laminatu, a górne – z laminatu w kolorze matowej czerni. Wybrany z oferty hurtowni kamienia Furmanek Trading czarny, granitowy blat przełamuje matowe odcienie dzięki magicznie błyszczącym drobinkom naturalnych minerałów. Pomiędzy szafkami ścianę zdobi i zabezpiecza przed zabrudzeniem szkło lacobel. Osiowo usytuowany komin został wciągnięty w aranżację mebli kuchennych poprzez wykończenie jego powierzchni, do wysokości górnych szafek, tym samym co reszta zabudowy zestawem laminatów JUAN. Dla zachowania spójnej aranżacji materiał ten projektant zastosował również na blacie stołu jadalnianego i do wykończenia narożnika ścian przy schodach.

Optyczną pustkę pozostałej przestrzeni wysokiego salonu i jego ścian Krzysztof zagospodarował przy użyciu światła, aranżacji okiennych i kompozycji galerii zdjęć umieszczonej nad sofą. Liczne punkty świetlne zaplanowano nad karniszami, blatem kuchennym, przy lustrze w holu oraz do dekoracyjnego doświetlenia rodzinnych zdjęć. Przestrzeń nad stołem wypełnia kompozycja z wiszących na długich przewodach lamp Milagro Lighting.

Zasłony stanowią mocny, chociaż stapiający się z kolorem ścian, akcent we wnętrzu. Tworzą swego rodzaju scenografię dla kompozycji mebli. Dekorują pustą ścianę z nieproporcjonalnie małymi oknami i poprawiają akustykę pomieszczenia.
Zasłony stanowią mocny, chociaż stapiający się z kolorem ścian, akcent we wnętrzu. Tworzą swego rodzaju scenografię dla kompozycji mebli. Dekorują pustą ścianę z nieproporcjonalnie małymi oknami i poprawiają akustykę pomieszczenia.
Fot. Krzysztof Miruć

Niestety deweloper nie zadbał o dobór okien odpowiednich dla tak wysokiego pomieszczenia. Przeznaczył na nie modele typowych rozmiarów, które dosyć dziwnie wyglądają na dużej, pustej powierzchni ściany. Architekt postanowił nieco złagodzić to wrażenie i zawiesić tu zasłony na karniszach montowanych na wysokości 4,5 m nad podłogą. Wysokość ta wynika z najniższej, widocznej w mieszkaniu linii łamania się dachu. Tak umieszczone zasłony sprawiają wrażenie, że znajdują się za nimi wysokie, odpowiednie do strzelistych pomieszczeń okna. Ponadto dekorują cały salon, a zwłaszcza pustą do tej pory ścianę, i przy okazji wyciszają pogłos, który jest zmorą wysokich wnętrz.

Właściciele zdecydowali o pozostawieniu w remontowanym salonie dużej, narożnej kanapy. Krzysztof ustawił ją w tym samym miejscu co gospodarze, na ścianie między oknami a schodami. Skórzana tapicerka wymagała tylko odnowienia, którą przeprowadzono przy użyciu specjalnych preparatów. Czasem wystarczy odnowić mebel, zamiast go wyrzucać.
Właściciele zdecydowali o pozostawieniu w remontowanym salonie dużej, narożnej kanapy. Krzysztof ustawił ją w tym samym miejscu co gospodarze, na ścianie między oknami a schodami. Skórzana tapicerka wymagała tylko odnowienia, którą przeprowadzono przy użyciu specjalnych preparatów. Czasem wystarczy odnowić mebel, zamiast go wyrzucać.
Fot. Bartosz Krupa/TVN

Dopełnieniem loftowej aranżacji stał się odczyszczony, skórzany narożnik, towarzyszący mu czarny dywan ze wzorem przypominającym użylenie kamienia oraz stolik kawowy z obowiązkową dla tego stylu metalową, czarną konstrukcją i blatem imitującym marmur.

Obok kącika wypoczynkowego wiją się odnowione schody, których stopnie barwą przypominają laminat użyty na ścianie obok i w kuchni.

Chociaż styl loftowy zwykle kojarzy się z surowością i chłodem, to projekt Krzysztofa Mirucia udowadnia, że inspiracja industrialną architekturą może zrodzić ciepły, przytulny klimat wnętrza, nawet takiego o niestandardowej wysokości sześciu metrów.

Zobacz więcej zdjęć tego mieszkania. GALERIA ZDJĘĆ:

Skomentuj:

Sposób na wysoki salon. Projekt architekta Krzysztofa Mirucia