Balkony, tarasy, ogrody zyskały na popularności podczas pandemii - Raport

MP

Podczas pandemii w naszych domach spędzamy dużo więcej czasu niż zazwyczaj. Wcześniej dla wielu z nas posiadanie balkonu, tarasu czy ogrodu było ważne, ale nie odgrywało szczególnie istotnej roli w życiu rodzinnym. Jak wynika z przeprowadzonego przez nas badania, podczas społecznej izolacji miejsca te mocno zyskały na znaczeniu.

Taras
Taras
Fot. Domondo

Obowiązkowe maseczki, zamknięte puby, restauracje, hotele, kina i kluby fitness, znaczne ograniczenie życia towarzyskiego… To wszystko sprawiło, że podczas lockdownu zostaliśmy zmuszeni do pozostania w swoich domach. Konieczność zamknięcia w czterech ścianach niekorzystnie wpłynęła na samopoczucie i kondycję psychiczną wielu z nas.  

Człowiek jest istotą społeczną. Nie jesteśmy samotnymi wyspami, dlatego przebywanie z innymi ludźmi dobrze wpływa na nas rozwojowo (zwłaszcza kontakty z rówieśnikami są istotne dla dzieci i młodzieży). Niestety pandemia negatywnie odbiła się na naszym zdrowiu psychicznym. Izolacja, obostrzenia, dystans społeczny, niemożność zrobienia najprostszych rzeczy i spędzenia przyjemnie czasu mogą pogłębiać stres, który oddziałuje na cały nasz organizm.

Monika Kotlarek – autorka popularnego bloga Psycholog

W związku z tym postanowiliśmy zapytać Polaków, czy posiadanie balkonu, tarasu, ogrodu lub chociażby zwykłego okna pomogło im nieco lepiej znieść początek pandemii. Okazuje się, że w jej wyniku spojrzeliśmy na niektóre kwestie z zupełnie innej perspektywy, co dość mocno wpłynęło na zmianę naszego podejścia do spędzania czasu w domu.

Jakie uczucia wywołuje w nas korzystanie z balkonu, tarasu, ogródka czy spoglądanie przez okno?

Od kiedy koronawirus wywrócił nasze życie do góry nogami, własne przestrzenie na świeżym powietrzu stały się dla nas synonimem wolności, znacznie ograniczonej przez obostrzenia oraz strach przed zachorowaniem. Aż trzy na cztery zapytane przez nas osoby poczuły, że brakuje im spędzania czasu na świeżym powietrzu – większości z nich bardzo, innym tylko trochę. W obliczu społecznej izolacji naturalne było zatem poszukiwanie alternatyw.

Zapytaliśmy Polaków, czy ich domy i mieszkania posiadają takie miejsca jak balkon, taras lub ogród.

  • Tylko 7% badanych nie dysponuje żadną z tych przestrzeni.
  • 50 % respondentów wskazała balkon,
  • 14% ogród,
  • 7% taras,
  • a 17% więcej niż jedno z wymienionych.

Postanowiliśmy dowiedzieć się również, do czego najczęściej wykorzystują te przestrzenie – aż 70% respondentów przyznaje, że do relaksu. Oprócz tego służą one jako miejsca do uprawy kwiatów, warzyw i ziół, suszenia ubrań oraz obserwacji okolicy.

Czy ostatnie kilkanaście miesięcy zmieniło nasz stosunek do tych miejsc?

Z całą pewnością, bo aż 73% respondentów twierdzi, że posiadanie balkonu, tarasu lub ogrodu ma dla nich większe znaczenie niż wcześniej. W początkowej fazie pandemii szczególną rolę odegrały również same okna, które były swoistym połączeniem człowieka ze światem zewnętrznym – umożliwiały obserwowanie natury, a nawet słuchanie koncertów czy organizowanie pogawędek z sąsiadami i znajomymi. Podobne pozytywne odczucia pojawiały się w kontekście balkonu, tarasu i ogrodu. Badani zwracali uwagę m.in. na możliwość zaczerpnięcia oddechu i „zapach wolności”, który dało się odczuć ze względu na brak konieczności zasłaniania nosa i ust w prywatnej przestrzeni.

Wśród odpowiedzi respondentów pojawiały się następujące stwierdzenia:

  • Dzięki balkonowi mam więcej przestrzeni dla swoich myśli i mogę zaczerpnąć świeżego powietrza bez obaw o swój stan zdrowia i strachu, że narażę bliskie mi osoby. Okna z kolei pozwalają mi obserwować ten dziwny, pandemiczny świat.
  • To mój mały azyl, gdzie mam bezpośredni kontakt z przyrodą, ze świeżym powietrzem, ze światem. Trudno byłoby wytrzymać, siedząc ciągle w zamknięciu. Możliwość korzystania z balkonu to tak jakbym była na dworze, na świeżym powietrzu. Wpływa na psychikę bardzo pozytywnie.
  • To jedyne miejsce, gdzie mogę odetchnąć bez konieczności noszenia maseczki.
  • Posiadanie balkonu, tarasu czy ogródka do własnej dyspozycji daje mi duży komfort psychiczny w związku z aktualnie trwającą pandemią. Mam poczucie, że dzięki nim nie jestem całkiem uziemiona w domu.
  • W ogrodzie można zapomnieć, że dzieje się tyle złego. Człowiek jest wolny bez maski.
Jak dbamy balkony o tarasy ogrody
Jak dbamy balkony o tarasy ogrody
Fot. Domondo

Jakie znaczenie miały dla nas prace ogrodowe i balkonowe podczas pandemii? Psycholog Jarosław Świątek wyjaśnia:

Odkrycie walorów pracy w ogrodzie, na tarasie lub balkonie, a także relaksu, którego wiele osób w pędzącym świecie zażywa zbyt mało, może spowodować, że już nie będzie od tego odwrotu. Wiele osób dostrzegło, jak to dobrze jest mieć taką przestrzeń dla siebie i jak bardzo człowiek jest częścią natury, którą może kształtować na swoją modłę w ogrodzie lub na balkonie. Ta przestrzeń dodatkowo jest o tyle wdzięczna, że ciężką pracę wynagradza kwitnącymi roślinami lub owocami, co daje niemałą satysfakcję. Co ważne, taki ogród może stanowić powód do dumy, którym ludzie chętnie dzielą się ze swoimi znajomymi. Nie zdziwi mnie, jeśli wiele spotkań i imprez okolicznościowych po pandemii przeniesie się na tarasy.


Jak bardzo odczuwaliśmy brak balkonu?

Zapytaliśmy także Polaków, którzy podczas pandemii nie posiadali dostępu do balkonu, tarasu, ani ogrodu, czy chcieliby mieć takie miejsce. Najwięcej, bo aż 64% osób z tej grupy marzy o balkonie, a ponad połowa wyraża również zainteresowanie własnym tarasem lub ogrodem. Znacznie mniejszy odsetek badanych wskazał loggię lub duże przeszklenia. Respondenci deklarowali, że najbardziej brakowało im swobodnego dostępu do świeżego powietrza, miejsca do odpoczynku, bliskości natury i większej przestrzeni. Nasi ankietowani przyznawali:

  • Gdy na początku pandemii nie miałam mieszkania z balkonem, otwierałam okno i stałam w przeciągu, by poczuć wiatr.
  • Brakuje mi balkonu bardziej niż przed pandemią (wcześniej w sumie nie zauważałam jego braku).

W niektórych przypadkach pandemia nie wpłynęła na chęć posiadania balkonu, tarasu czy ogrodu – tak stwierdziło 12% ankietowanych. Jednak większość osób bez dostępu do takich przestrzeni zewnętrznych w przyszłości będzie zwracać większą uwagę na ich obecność przy ewentualnej zmianie mieszkania. Miałoby to kluczowe znaczenie dla aż 88% naszych badanych. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy powiedzieć, że to nie tylko chwilowy trend i taka sytuacja utrzyma się również po ustaniu pandemii.

 

 

Przewiduję, że zainteresowanie domami z tarasem czy ogrodem wzrośnie po pandemii. Doświadczenie lockdownu w sposób szczególny pokazało osobom, które nie mają takiego luksusu, jak stresujące i nieprzyjemne może być zamknięcie we własnym domu, bez przestrzeni na zewnątrz, w której można poczuć się prawdziwie wolnym. Aby uniknąć tego typu sytuacji w przyszłości, podczas zakupu mieszkania czy domu ludzie będą brali pod uwagę, czy posiada balkon, taras lub przestrzeń na ogród w większym stopniu, niż to czynili dotychczas. Dodatkowo opowieści tych, którzy odkryli swoje magiczne przestrzenie zewnętrzne, będą pozytywnie zachęcały do tego, żeby nie być gorszymi.

Jarosław Świątek, psycholog

Warto dodać, że balkony, tarasy i ogrody stały się bardzo ważne dla Polaków nie tylko w kontekście własnego domu lub mieszkania, lecz także wakacyjnego lokum. Tylko co piąty ankietowany twierdzi, że ich obecność nie ma dla niego większego znaczenia. Jedna trzecia badanych podczas wyboru miejsca noclegu zwraca uwagę, czy posiada ono ładny widok z okna. Dla co czwartego istotne jest, aby hotel, apartament lub domek wakacyjny miał balkon lub taras. Natomiast podczas wyjazdu urlopowego nieco mniej interesuje nas obecność ogródka.

Do czego jeszcze służy balkon podczas pandemii?

Wiemy już, jakie zalety dla naszego samopoczucia ma podczas pandemii posiadanie balkonu, tarasu lub ogrodu. Postanowiliśmy jeszcze zapytać naszych ankietowanych, czy miejsca te zaczęły być przez nich wykorzystywane na nowe sposoby. 27% respondentów zdradza, że przestrzenie te służą im do innych aktywności niż wcześniej. Niemal co czwarta osoba z tej grupy deklaruje, że stały się one miejscem kontaktów towarzyskich. Nieco mniej, bo 18% znalazło tam warunki do relaksu. Tyle samo badanych zaczęło wykorzystywać balkony, tarasy i ogrody do spożywania posiłków na świeżym powietrzu, co mogło być namiastką zamkniętych ogródków gastronomicznych.

Oto wybrane wypowiedzi respondentów na ten temat:

  • Na balkonie czuję się wolna i mam pełną swobodę. Od czasu pandemii kojarzy mi się z miejscem, w którym chcę spędzać czas i jeść posiłki, co nie zdarzało się wcześniej.
  • Jest to na pewno uczucie ulgi i swobody przebywania na świeżym powietrzu bez obostrzeń. Podczas pandemii kawa na balkonie smakuje jeszcze lepiej.

Życie towarzyskie, jedzenie i relaks to nie jedyne zastosowania balkonu, tarasu lub ogrodu, które odkryliśmy w czasie pandemii. Dla części z nas stały się one miejscem pracy zdalnej, zabawy z dzieckiem czy nawet ćwiczeń fizycznych. Można powiedzieć, że zaczęły nam zastępować biura, place zabaw i nieczynne podczas lockdownu kluby fitness.

O kwestię kontaktów społecznych na naszych prywatnych przestrzeniach na świeżym powietrzu zapytaliśmy też psycholog Monikę Kotlarek:

Balkon czy taras to fantastyczne miejsce, w którym można się socjalizować zarówno z domownikami (gry, zabawy z dziećmi, odpoczynek), jak i z przyjaciółmi (grille, spotkania, imprezy urodzinowe). Wtedy każdy może poczuć się swobodnie, wreszcie odetchnąć i mieć wrażenie, że wróciła przedpandemiczna normalność. To wiele daje. W takich sytuacjach wzrasta też poziom serotoniny – hormonu szczęścia, który sprawia, że czujemy się lepiej, mamy więcej energii i chce nam się żyć.

Teatry i stadiony przeniesione na balkony

Dzięki mediom społecznościowym poznaliśmy nietypowe sposoby na wykorzystanie balkonu – dowiedzieliśmy się na przykład, że da się na nim przebiec maraton. Zwłaszcza podczas pierwszego lockdownu pojawiały się pomysły organizowania wydarzeń, w których można było uczestniczyć, nie wychodząc z domu. Bezpieczna integracja i rozrywka w granicach własnego balkonu dla wielu z nas była kuszącą wizją.

W telewizji i internecie mogliśmy oglądać obrazki, pokazujące, że nawet podczas pandemii można na żywo doświadczać kultury na wysokim poziomie – i to dosłownie, bo z perspektywy balkonu. Dość dużą popularnością cieszyły się np. osiedlowe koncerty. Jak się okazało, w takiej formie możliwe są nawet przedstawienia teatralne (i wcale nie mamy tu na myśli słynnej sceny balkonowej z „Romea i Julii”).

Czy Polacy również mieli styczność z takimi wydarzeniami?

Z odpowiedzi wynika, że w niewielkim stopniu, bo tylko 9% respondentów deklaruje, że w ich okolicy odbywały się tego rodzaju inicjatywy. Postanowiliśmy jednak dowiedzieć się, jak zapatrywali się na to ci, którzy mieli szansę być uczestnikami takich happeningów. Ponad dwie trzecie z nich twierdzi, że poprawiały im humor w okresie izolacji. Z kolei niemal co piąta osoba poczuła w związku z tym irytację, a 14% uważa, że wydarzenia te nie miały wpływu na ich samopoczucie. Zdecydowana większość ankietowanych pozytywnie ocenia takie inicjatywy i ma w związku z nimi dobre skojarzenia.

Kultura z balkonu
Kultura z balkonu
Fot. Domondo

Podsumowanie

Nie ma wątpliwości, że koronawirus, który w marcu 2020 r. dotarł do Polski, mocno zmienił nasze życie. Przekonaliśmy się, czym jest lockdown i jak niekorzystnie na naszą psychikę może wpływać izolacja społeczna. W jednej chwili domy stały się dla nas praktycznie całym światem, służąc również do zdalnej pracy i nauki. Ograniczone możliwości wyjścia na zewnątrz, szczególnie w początkowej fazie pandemii, wymusiły na nas szukanie alternatyw. Szybko stały się nimi prywatne przestrzenie na świeżym powietrzu – balkony, tarasy i ogródki.

Jak wykazało badanie, większość Polaków miała dostęp do takich miejsc i mocno zyskały one na znaczeniu. Czuliśmy się tam bezpieczne, mieliśmy kontakt z naturą, a także mogliśmy dotlenić się, bez konieczności noszenia maseczki na twarzy. Większość respondentów jest zdania, że posiadanie własnego azylu pozwoliło im lepiej znosić pandemię i konieczność zamknięcia się w domu. Osoby, które takiego miejsca nie miały, znacznie bardziej niż dotychczas odczuwały jego brak.

Częstsze korzystanie z balkonu, tarasu lub ogrodu sprawiło, że zaczęliśmy przywiązywać większą wagę do ich wyglądu. Pojawiło się tam więcej roślin, niektórzy zakupili nowe meble ogrodowe albo nawet zdecydowali się na przeprowadzenie remontu. Oprócz suszenia ubrań, uprawiania kwiatów i relaksu, miejsca te zyskały nową funkcję. Zaczęliśmy tam spędzać czas ze znajomymi, spożywać posiłki, pracować zdalnie i ćwiczyć. W niektórych miastach organizowane były również wydarzenia kulturalne, które można było podziwiać z balkonu.

Wszystko wskazuje na to, że nowy sposób postrzegania tych miejsc i ich wyższe niż dotychczas znaczenie będą utrzymywać się również po zakończeniu pandemii. Jak deklarują respondenci i przewiduje jeden z naszych ekspertów, obecność balkonu, tarasu lub ogrodu będzie miała teraz dla Polaków większe znaczenie podczas wyboru nowego domu czy mieszkania. W razie powtórki takiej sytuacji w przyszłości chcemy mieć własne miejsce, w którym nie będziemy całkowicie odizolowani od natury i poczujemy się wolni.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone od kwietnia do maja 2021 r. w formie ankiety elektronicznej (metoda CAWI). Anonimowy kwestionariusz składał się z pytań zamkniętych i otwartych. Uzyskaliśmy odpowiedzi od 1077 respondentów, spośród których 58% stanowiły kobiety, a 41% mężczyźni. Byli to zarówno mieszkańcy dużych, średnich i małych miast, jak i wsi. Najwyższy odsetek odpowiedzi uzyskaliśmy od osób w wieku 25–34 lata (36%) oraz 35–44 lata (30%).

    Więcej o:

Skomentuj:

Balkony, tarasy, ogrody zyskały na popularności podczas pandemii - Raport