Od projektu do realizacji: dom z lukarnami i klasycznym gankiem

Wojciech Stasiak

Klasyczny dom, wybudowany według projektu Orion III. Uwagę zwracają ciekawe przypory w cokole i niecodzienne w formie kolumny, które obramowują ganek. Prezentujemy zmiany, których dokonali inwestorzy, adaptując projekt na własne potrzeby.

realizacja projektu gotowego
Klasyczny, stosunkowo nieduży dom z dwoma lukarnami. Jedną z nich umieszczono w połaci od strony ogrodowej
Fot. pracownia Dobre Domy Flak & Abramowicz
Konstelacja Oriona stanowi jeden z najlepiej widocznych gwiazdozbiorów zimowego nieba. Wiąże się z nią wiele mitów. Egipcjanie widzieli w niej duszę Ozyrysa. W mitologii greckiej Orion to myśliwy - i to nie byle jaki, bo syn samego Posejdona. A kto zgadnie, jak nazywa się statek kosmiczny projektowany właśnie przez NASA, którym ludzkość być może uda się za jakiś czas na Marsa? No właśnie. Nazwę Orion III otrzymał też projekt gotowy z pracowni Dobre Domy.

Projekt domu: Orion III

Pracownia: Dobre Domy

Powierzchnia zabudowy: 104,6 m2

Powierzchnia użytkowa: 141, 0 m2

Wymiary działki: minimalne zalecane przez projektantów to 19,41 x 18,63 m

Opis: dom jednorodzinny, z użytkowym poddaszem, niepodpiwniczony, opcjonalnie z garażem

Dach, który "wróży na dwoje"

Wbrew swojej nazwie projekt gotowy podlega częstym zmianom. Niby wszystko jest w nim "gotowe", czyli zaprojektowane, ale też i pozostaje otwarte na rozmaite zmiany, mające przystosować budynek do indywidualnych preferencji lub możliwości budżetowych. Nie ma co ukrywać - efekty takiej inwestorskiej swobody pozostawiają często wiele do życzenia. Bywa jednak i tak, że modyfikacje nie tylko nie szkodzą architekturze, ale wręcz podkreślają wartościowe cechy projektu.

W projekcie domu Orion III zobaczymy jasnobrązową dachówkę, która układa się w wyraziste formy przypominające designerską stylistykę sci-fi. Jak jednak zapewniają przedstawiciele pracowni Dobre Domy, gdzie stworzono projekt, to zwykła dachówka ceramiczna lub cementowa, w ogólnodostępnym kolorze brązowym. W połączeniu z utrzymaną w tym samym kolorze stolarką okienną i drzwiową całość robi intrygujące wrażenie.

Zmiana materiału pokrycia dachu, jakiej dokonali autorzy prezentowanej realizacji, spowodowała sporą odmianę wizerunku całego projektu. Niewykluczone, że to również kwestia różnic między ekspresyjnymi wizualizacjami a zdjęciami (szukając projektu, dobrze zawsze brać na to poprawkę!), ale jest faktem, że ciemna w tonacji dachówka, gdzieś między brązem a głębokim fioletem, o wyraźniej mniejszych wymiarach, uzupełniona przez właścicieli o przygaszoną stolarkę okien, drzwi i podbitki dachowej, powoduje, że dom nabrał spokoju i "ustatecznił" się.

Uwaga na lukarny

Budynek - zarówno w projekcie, jak i w realizacji - ma klasyczną i zasadniczo prostą do wykonania bryłę. Od dołu wspiera się o elegancki cokół, który wygląda na wykończony kamieniem, choć w rzeczywistości zastosowano w nim dodatkową, dwucentymetrową warstwę styropianu hydrofobowego pokrytego tynkiem systemowym na siatce. Pozwala to na uzyskanie dobrego efektu przy niewielkich nakładach finansowych. Powyżej wznoszą się pokryte jasnym tynkiem strukturalnym ściany z betonu komórkowego i okna ładnie podzielone szprosami. Główne wejście wiedzie między dwoma zwężającymi się kolumnami zwieńczonymi łukowatym sklepieniem - ta strefa kojarzy się ze staropolskim dworkiem, ale także z architekturą dawnych karczm rozsianych niegdyś po Polsce. Od tyłu wejście do domu przesunięto w stronę bocznej elewacji, pod podcień z podobnym co od frontu łukiem (właściciele realizowanego projektu wykonali to ogrodowe wejście przy drugim boku, w odbiciu lustrzanym), a na osi wejścia głównego usytuowano półokrągły wykusz, kreujący we wnętrzach klimatyczny zakątek.

Nad wykuszem oraz nad wejściem głównym stworzono po jednej dużej lukarnie ze sporymi oknami balkonowymi. Właśnie tu znajdują się miejsca, o które trzeba szczególnie zadbać podczas budowy.

- Należy dokładnie wykonać więźbę dachową w rejonie lukarn, zwracając szczególną uwagę na prawidłowy schemat murłata/krokiew/słupek/płatew - mówi arch. Bartłomiej Chomicz z pracowni Dobre Domy. - Krokiew konstruująca lukarnę powinna być przycięta bezpośrednio za oparciem na murłacie. Na niej powinien opierać się słupek lukarny, na słupku zaś płatew, tworząc charakterystyczny trójkąt. Często spotykamy się z błędnym rozwiązaniem, w którym krokiew zostaje usytuowana od zewnątrz, zaś płatew z jednej strony opiera się na słupku, a z drugiej jest przykręcana jedną śrubą do krokwi! Dla ułatwienia mocowania łat wzdłuż zewnętrznych krawędzi lukarny należy dołożyć krokwie pomocnicze. Lukarny wymagają na pewno zwiększonej uwagi przy konstruowaniu więźby. Więcej pracy będzie miał również dekarz, ze względu na występowanie w lukarnach krawędzi koszowych. Wszystkie rozwiązania zostały jednak przemyślane, zarówno przez projektantów, jak i producentów systemów dachowych i nie stanowią obecnie problemu wykonawczego dla dobrej ekipy. Wdzięczny wygląd, jaki dom zyskuje dzięki lukarnom, rekompensuje zaś, naszym zdaniem, wszelkie dodatkowe koszty.

Odprowadzić wodę z tarasów

Choć w projekcie przewidziano klasyczny dwuspadowy dach, przy dwóch balkonikach towarzyszących lukarnom powstają w naturalny sposób dwa płaskie minidaszki, czyli małe tarasy, z których trzeba umiejętnie odprowadzić wodę.

- Izolacje tarasów zawsze wymagają od wykonawcy większej uwagi - tłumaczy arch. Bartłomiej Chomicz. - Jako podstawowe zabezpieczenie przeciwwodne warto rozważyć zastosowanie systemu izolacji płynnej w postaci szlamów bitumicznych kładzionych bezpośrednio na płycie konstrukcji. Odprowadzanie wody z tych miejsc można rozwiązać w obróbce obwodowej, w postaci prostokątnych rynienek. Z nich z kolei należy odprowadzić wodę na zewnątrz rzygaczami bądź łańcuchami. Rury spustowe w tym miejscu niekorzystnie wpłyną na wygląd elewacji. Należy pamiętać, że woda, jaka gromadzi się na małych tarasach, nie powoduje tak gwałtownego spływu jak z połaci dachu.

Warto wznieść się wyżej

Dom został zaprojektowany i wykonany bez podpiwniczenia, jednak oba wejścia znajdują się kilkadziesiąt centymetrów ponad poziomem terenu. To często spotykany zabieg, czasem mający na celu dostosowanie się do ukształtowania terenu na działce, a czasem znajdujący inne uzasadnienie.

- Niewielkie wyniesienie poziomu podłogi parteru ponad poziom terenu skutkuje lepszym komfortem cieplnym na poziomie podłogi, powoduje mniejsze nawiewanie liści i innych zanieczyszczeń do wnętrza domu, jak również zabezpiecza parter przed przypadkowym zalaniem, spowodowanym ulewnym deszczem - tłumaczy arch. Bartłomiej Chomicz. - Ma to znaczenie zwłaszcza tam, gdzie grunt jest nieprzepuszczalny i ma tendencje do tworzenia tymczasowych kałuż na działce.

Dom w zieleni

A gdzie postawić taki dom? Jego nawiązujące do tradycji formy wyraźnie sugerują, by nie "pchać się" z nim w sam środek okolicy gęsto zabudowanej, zwłaszcza domami zbyt nowoczesnymi. Z całą pewnością przyda mu się nieco oddechu, przestrzeni, zieleni. Inwestorzy również i w tym względzie poszli za radą autorów projektu. Jak widać na fotografiach, nie pomylili się. Ich dom nie gryzie się z otoczeniem. Wygląda, jakby stał tam od dawna. Nieliczne, ale znaczące zmiany adaptacyjne "uspokoiły" stylistykę budynku. Podkreślone są cechy, dzięki którym widać więzi z tradycją polskiego budownictwa, a także z naturalnym sąsiedztwem przyrody.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Od projektu do realizacji: dom z lukarnami i klasycznym gankiem