Przycinanie drzew po zimie

Magdalena Narkiewicz, Jadwiga Knaflewska

Od niedawna jestem szczęśliwym posiadaczem domu na działce ze starym, zagospodarowanym ogrodem. Nie mam doświadczenia w pielęgnacji roślin, a zbliża się wiosna i wiem, że powinienem pomyśleć o przycięciu drzew. Już w lecie widziałem, że niektóre starsze okazy mają chore i suche gałęzie; chciałbym też zacząć formować te młodsze, niedawno posadzone. Jak się za to zabrać? Marcin P., Nowa Iwiczna

przycinanie drzew,ogród,drzewa,w ogrodzie,cięcie drzew
Aby rośliny prawidłowo rosły i pięknie się prezentowały należy je przycinać co najmniej dwa razy w roku.
Fot. Bosch
Przedwiośnie to dobra pora, by na bezlistne korony drzew popatrzeć krytycznie. Nie mają jeszcze liści i dobrze widać układ gałęzi, więc łatwo samodzielnie formować młodsze okazy. Starszym roślinom wystarczy pomóc, usuwając chore konary i te, które zakłócają statykę drzewa.

Jak przycinać drzewa, żeby nie zniszczyć

Najpierw zastanówmy się, jaki jest cel tego zabiegu. Warto go wykonać tylko wtedy, gdy jest ku temu rzeczywista potrzeba. Na przykład, gdy chcemy mieć więcej światła w oknach, gdy drzewo przechyla się i zagraża upadkiem na dom, gdy sąsiedzi proszą o skrócenie korony, która zacienia im ogród lub gdy trzeba usunąć chore gałęzie.

Zawsze lepiej przeprowadzić cięcie małe niż zbyt radykalne. Silna ingerencja, w rodzaju skracania pnia czy odejmowania konarów, czyli bardzo grubych pni tworzących "architekturę" drzewa, u wielu gatunków kończy się tragicznie. Szczególnie gatunki o miękkim drewnie, mocno przycięte, a więc zranione, szybko ulegają atakowi chorób, szkodników i rozkładowi drewna; mogą również marznąć zimą.

Zanim przystąpimy do cięcia, przeanalizujmy spokojnie, które gałęzie należy usunąć, żeby osiągnąć zamierzony cel. W trudniejszych sytuacjach możemy skonsultować się z dendrologiem, który zna się na fizjologii i statyce drzew.

Aby drzewo zachowało elegancki wygląd, jedynym prawidłowym rozwiązaniem jest usuwanie całych gałęzi. Cięcie powinno być wykonane tuż przy pniu - wtedy rana łatwiej się goi i po kilku latach zarasta korą. Pozostawianie kawałków gałęzi, czyli kikutów, może powodować tworzenie się dziupli zalewanych deszczem, co w rezultacie skutkuje próchnieniem drzewa. Pamiętajmy też, że usuwanie grubych gałęzi tylko od jednej strony burzy statykę drzewa.

Tylko niektóre gatunki (lipy, platany, graby, buki i morwy) dobrze znoszą cięcie cieńszych gałęzi i można je "od małego" formować w kule czy parasole. Miejmy jednak na uwadze, że drzewo to nie żywopłot - redukowanie jego wielkości w późniejszym wieku przez skracanie wszystkich gałęzi na zewnątrz korony jest błędem. Każda gałąź w miejscu cięcia wypuści z bocznych pąków 3-5 nowych pędów, co w kolejnych latach da brzydki efekt "czarciej miotły" - zamiast zmniejszenia korony uzyskamy jej powiększenie!

Najlepszy czas na przycinanie drzew i krzewów

Wychodząc z założenia, że drzewa (z wyjątkiem owocowych) cięcia nie lubią, starajmy się korektę ich koron drzew wykonywać możliwie rzadko, zwykle co cztery lata. Pamiętajmy też, że u starych drzew można na raz usunąć nie więcej niż 1/5 objętości korony - na tę objętość wystarczy czasem odjąć pojedynczy gruby konar (!). Następne takie cięcie można przeprowadzić najwcześniej dopiero po 2 latach.

Bardzo ważny jest właściwy termin zabiegów. Konary najlepiej wycinać wiosną, w okresie pierwszych oznak wegetacji. Wyjątek stanowią brzozy, graby i klony, które po wiosennym cięciu wydzielają sok - "płaczą" - toteż należy je ciąć w końcu zimy lub jesienią.

Na przedwiośniu nie tniemy też tych wszystkich gatunków, które kwitną wczesną wiosną, bo wraz z pędami wytniemy ukształtowane w ubiegłym sezonie pąki kwiatowe. Są to m.in: magnolie, forsycje, derenie, bzy lilaki, wiśnie ozdobne, różaneczniki, azalie, pigwowce.

Suche gałęzie najlepiej usuwać dopiero w końcu czerwca.

Istotny zabieg to obfite podlewanie ciętych drzew w okresach suszy (minimum 50 l wody na jedno drzewo). Uszkodzone tkanki potrzebują wody, aby się regenerować. Podlewanie drzew jest ważniejsze niż malowanie ran preparatami, gdyż znakomicie przyspiesza naturalne procesy gojenia.

Gatunki szczególnie wrażliwe na cięcie

Grubego cięcia pni, konarów, grubych gałęzi nie znoszą: buk (Fagus sp.), brzoza (Betula sp.), dąb (Quercus sp.), grab (Carpinus betulus), klon (Acer sp.), leszczyna turecka (Corylus colurna), morwa (Morus sp.), orzech (Juglans sp.), orzesznik (Carya), platan (Platanus acerifolia), robinia (Robinia pseudoacacia), wiązowiec (Celtis).

Z powodu kłopotów z zalewaniem rany, głębszych cięć nie lubią: ajlant (Ailanthus sp.), katalpa (Catalpa sp.), kasztanowiec (Aesculus hippocastanum), kłęk (Gymnokladus), lipa (Tilia sp.), magnolia (Magnolia sp.), topola (Populus sp.), tulipanowiec (Liriodendron tulipifera), wierzba (Salix sp.).

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Przycinanie drzew po zimie