25. urodziny: Dom & Wnętrze od 1991 roku

Ewa Mierzejewska

To już ćwierć wieku! ?Dom & Wnętrze? jest najdłużej wydawanym polskim luksusowym magazynem o wnętrzach. Z okazji jubileuszu przejrzeliśmy archiwa, aby zobaczyć, jak zmieniały się nasze domy w ciągu ostatnich 25 lat. Zapraszamy i was w tę fascynującą podróż w czasie.

g2.09.2016 Warszawa , Reprodukcje gazety Dom i Wnetrze , Agora .Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta
Numer jeden
Fot. Agata Jakubowska / Agencja

Cofnijmy się do roku 1991. Jesteśmy niecałe dwa lata po okrągłym stole, w wirze szybkich przemian politycznych i cywilizacyjnych. Polacy cieszą się świeżo zdobytą wolnością, a świat wokół nich zmienia się w zawrotnych tempie. Budzi się duch przedsiębiorczości. A co w tym czasie dzieje się w naszych domach? Większość z nas mieszka w skromnych mieszkaniach urządzonych peerelowskimi meblami, cierpliwie wystanymi w długich kolejkach. Ale skoro wszędzie i we wszystkim idzie nowe, tu także zaczynają się zmiany. Mamy dość szarzyzny i bylejakości. Próbujemy dodać kolorytu i ciepła naszym domostwom. Okładamy ściany modną boazerią, w oknach wieszamy fantazyjnie udrapowane zasłony, kupujemy nowe meble. Niektórzy stawiają na własnoręcznie wykonane sprzęty (hitem są podstawy od przedwojennych maszyn do szycia, z których budujemy fikuśne stoliki). Jednak najbardziej eleganckie domy, te pokazywane w pierwszych numerach "Domu & Wnętrza", pełne są antyków. Wszystko co tradycyjne, przedwojenne albo przynajmniej stylizowane na stare, jest synonimem luksusu.

Pierwsza okładka

Na okładce pierwszego numeru widnieje zdjęcie XIX-wiecznego dworu. W środku oglądamy także utrzymaną w stylu klasycznym rezydencję państwa Niemczyckich. W kilku następnych numerach magazynu sytuacja jest podobna: dominują wnętrza w stylu klasycznym. Najwyraźniej o takich właśnie domach marzy większość Polaków. Czyżby chodziło o symboliczne wyrzucenie z pamięci ostatnich kilkudziesięciu lat, wraz z ich permanentnym deficytem w dziedzinie estetyki. To była tylko jedna przyczyna.

Druga była znacznie bardziej prozaiczna  opowiada Wiesław Kędzierski, ówczesny dyrektor artystyczny, później także wieloletni redaktor naczelny "D&W" .  Ciekawych wnętrz urządzonych w stylu nowoczesnym jeszcze wtedy po prostu w Polsce nie było, bo nie było ich czym wyposażyć. Jeśli jakieś wnętrze nadawało się do pokazania w eleganckim magazynie, to tylko takie, które wypełnione było antykami po przodkach lub bibelotami przywiezionymi zza granicy, z pchlich targów i antykwariatów Austrii, Niemiec czy Francji.

Pierwsze nowoczesne polskie wnętrza pojawiły się w latach 1993-95. Wyznacznikiem luksusu staje się wtedy kolor. Zmęczeni monotonią barwną poprzedniej epoki, zakochujemy się w ognistych czerwieniach, mocnych błękitach i soczystych zieleniach. Projektanci wnętrz mają pole do popisu. Wydaje się, że inspiracją dla nich jest postmodernizm i twórczość włoskich artystów z Grupy Memphis, działającej w latach 80. Charakterystyczne dla tej grupy środki wyrazu kolor, asymetria, zakrzywione linie, eklektyzm i surrealizm pojawiają się w polskich domach. Powstają wnętrza niezwykłe, awangardowe, które nawet dziś uznać można za wyjątkowo odważne. Wykorzystuje się w nich sporo stali i szkła.

To było modne

Bardzo modne są szklane umywalki w łazienkach i luksfery w kuchni. Zaraz potem pojawia się nowe zjawisko: moda na fantazyjne zdobienie ścian. Przebojem są farby strukturalne, pozwalające uzyskać efekt trójwymiarowej faktury, np. dzięki widocznym pociągnięciom szpachli. Niekiedy płaszczyznę ściany pokrywają panele z metalu lub unikatowe freski. Jednocześnie zachodzą gwałtowne zmiany w umeblowaniu domów. Na czasie są meble zjawiskowe, meble-obiekty-sztuki, często projektowane specjalnie do konkretnego wnętrza. Jedni wybierają unikaty autorstwa polskich artystów (ton nadaje warszawska Galeria Opera), inni kupują już ikony światowego designu, czyli meble, których pierwowzory powstały przed kilkudziesięciu laty, a nadal produkują je firmy takie jak Vitra, Cassina czy Knoll. Przedmiotem pożądania jest na przykład szezlong LC4 słynnego Le Corbusiera. W roku 2006 w "Domu & Wnętrzu" publikujemy mieszkanie na poddaszu w całości urządzone ikonami designu. Stężenie nazwisk słynnych projektantów i kultowych marek na metr kwadratowy osiąga w tym wnętrzu apogeum.

Pod koniec XX wieku moda na szokowanie i epatowanie niezwykłymi rozwiązaniami we wnętrzach słabnie. Najwyraźniej wszystko co mieliśmy odreagować, już odreagowaliśmy. Pojawia się za to różnorodność i normalność. Usługi architektów i projektantów wnętrz stają się bardziej dostępne. Trwa boom na rynku budowlanym, a co za tym idzie ? kwitnie branża wyposażenia wnętrz. Możemy kupić coraz więcej ciekawych mebli, materiałów i akcesoriów. Działają sklepy i showroomy z najlepszym europejskim designem. Architekci projektują domy, które zachwycają proporcjami i funkcjonalnością. Kreują bardzo różne w stylu i nastroju wnętrza ? od industrialnych i minimalistycznych po neobarokowe, sielsko-wiejskie i eklektyczne. Ten rozwój trwa do dziś i nawet kryzys ostatnich lat nie był w stanie zahamować tego procesu na dobre i na długo. Kryzys kryzysem, ale my, Polacy, po prostu chcemy mieszkać piękniej. Jak będą wyglądały nasze domy w następnym roku? Za pięć, dziesięć lat? Odpowiedź znajdziecie w każdym kolejnym numerze "Domu & Wnętrza?"

Skomentuj:

25. urodziny: Dom & Wnętrze od 1991 roku