Domowe ognisko

Małgorzata Krośnicka

Ognisko powinno być zaciszne i położone w takiej odległości od domu, by wygodnie było nosić zarówno drewno na opał, jak i artykuły spożywcze z kuchni.

nOGROD , MIEJSCE NA OGNISKO , PIECZENIE KIELBASEKFOT. ANNA SLOMCZYNSKAPUBLIKACJA MAGNOLIA NR 9 (5) - 9 2012
Palenisko i miejsce wokół niego powinno być wykonane z materiałów odpornych na działanie ognia, np. kostki kamiennej lub betonowej
Fot.: Anna Słomczyńska

Ważna jest też odległość od zabudowań (min. 4 m), od ogrodzenia (min. 3 m) i od dużych drzew - nawet jeżeli ich konary nie znajdują się bezpośrednio nad ogniem, gorące powietrze i iskry mogą uszkodzić rośliny.

O wyborze lokalizacji ogniska decyduje kierunek wiatru. W Polsce wieje on najczęściej z zachodu. Jeśli wschodnia część działki graniczy z niezabudowanymi terenami (łąki, pola), palenisko warto urządzić właśnie tutaj - dym i iskry nikomu nie będą przeszkadzać. Taka sytuacja zdarza się jednak rzadko i zwykle ognisko trzeba umieścić w głębi ogrodu.

Miejsce na ognisko najlepiej zaplanować w naturalnym lub sztucznym zagłębieniu terenu, tzw. wgłębniku, o brzegach obsadzonych krzewami. W obniżeniu i za parawanem z roślin jest zacisznie - ogień pali się spokojnie, a wiatr nie rozdmuchuje iskier ani popiołu. Niech to będzie strona zawietrzna (wschodnia) domu lub altany, w odległości przynajmniej 10 m od obiektów łatwopalnych. Jeśli ogród znajduje się przy lesie, ognisko można palić co najmniej 100 m od jego ściany.
W dużych miastach często panuje całkowity zakaz palenia otwartego ognia. Regulowane jest to prawem miejscowym, dlatego o postanowieniach w tej sprawie dowiadujmy się w urzędach gmin.

W przydomowym ogródku na ognisko wystarczy krąg o średnicy 0,8-1 m. Zanim ustawimy wokół ognia siedziska czy utwardzimy nawierzchnię, sprawdźmy, czy odpowiednio wybraliśmy miejsce. W tym celu wytyczmy okrąg o średnicy 50-70 cm, usuńmy z niego darń i odłóżmy ją na bok - może być potrzebna do zamaskowania wyciętej dziury w trawie na wypadek, gdybyśmy zmienili zdanie.
Jeżeli miejsce okaże się odpowiednie, poszerzmy krąg, robiąc w ziemi lekkie zagłębienie (na 5-10 cm). Można wybrukować krąg kamieniami polnymi (otoczakami), cegłą klinkierową lub kostką betonową. Pamiętajmy przy tym, że im gładsze podłoże, tym łatwiej będzie zebrać popiół, ale trudniej ułożyć stos z drewnianych polan.
Żeby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia, dookoła korony paleniska zróbmy pas bezpieczeństwa przynajmniej o metrowej szerokości. Wystarczy żwirowa nawierzchnia, na którą mogą padać iskry albo rozżarzone drwa.

Jeżeli planujemy częste palenie ognisk, warto wybrukować również otoczenie kręgu (w promieniu 2-3 m), jeśli zaś najwyżej 3-5 razy w roku, można zostawić tam trawę.
Następnie ustawiamy siedziska, najlepiej nie mocując ich na stałe. Przy ognisku nie da się usiedzieć w jednym miejscu, ponieważ przeszkadza dym i buchający w różne strony żar. Warto więc postarać się o poręczne siedzenia, które w razie potrzeby łatwo przestawić. Do tego celu nadają się pieńki, najlepiej z twardych drzew liściastych, takich jak dąb. Drzewa iglaste nie są dobre, ponieważ w cieple wycieka z nich żywica. Trudne do przenoszenia ławki ustawmy w odległości przynajmniej 2 m od korony paleniska, po stronie, skąd najczęściej wieje wiatr.

Uwaga! Gdy rozpalamy ognień, w pobliżu powinno się też znaleźć wiadro z wodą lub z piaskiem.

Jak rozpalić ogień

Rozpalenie ogniska nie jest trudne, wymaga jednak odpowiednich przygotowań. W przeciwnym razie zadanie to może nam zająć dużo czasu, a nawet całkowicie nas zniechęcić. Wzniecenie ognia ułatwi dobra sucha podpałka, która zapali się niezależnie od kaprysów aury. W tej roli sprawdzą się cienkie, krótkie (5-6 cm dł.) szczapy i drzazgi z rozłupanego drewna, najlepiej iglastego, żywicznego. Na podpałkę nadają się też sucha kora brzozowa, drobne gałązki, słoma, siano, papier i igliwie, najlepiej sosnowe i dobrze wysuszone. Szyszki również są dobrą podpałką, ale trzeba je ostrożnie dodawać do ognia, gdyż potrafią eksplodować i "strzelać" drobnymi drzazgami. Jedną z metod traperskich jest użycie sproszkowanej żywicy (w kawałkach źle się pali). Taką podpałkę można zebrać w lesie lub czasem kupić w sklepie z zaopatrzeniem turystycznym. Gotowe rozpałki do grilla też nadają się do tego celu, ale zwykle wydzielają "chemiczny" zapach.

Krzysztof Białek: z doświadczeń użytkownika

W moim ogrodzie wygospodarowałem miejsce na ognisko, a jego ciekawym uzupełnieniem jest oryginalny węgierski kociołek, który przywiozłem niedawno z "kraju bratanków". Tam bardzo często używa się takich urządzeń do przyrządzania potraw w ogrodzie albo pod gołym niebem podczas biwaków czy pikników. Jest to specjalny, emaliowany garnek z przykrywką. Mocuje się go na przenośnym, rozkładanym metalowym trójnogu, bezpośrednio nad ogniskiem.

Wysokość kociołka nad ogniem można regulować, zmieniając długość łańcuszka, na którym jest on bezpośrednio zawieszony. Kociołek w czasie gotowania można obracać dzięki prostemu mechanizmowi na szczycie trójnoga. W tym bardzo prostym naczyniu można przyrządzać wspaniałe węgierskie zupy gulaszowe, doskonała wychodzi również zupa rybna. Także nasz swojski kapuśniaczek z młodej kapusty z warzywami nabiera niepowtarzalnego smaku i aromatu. Ważne, żeby do palenia w ognisku podczas gotowania używać drewna liściastego (dobra jest brzoza, dąb, buk i drewno z drzew owocowych).

Ewa Wagner, redaktor naczelna miesięcznika "Kuchnia": zupa rybna z kociołka

W kociołku podsmażamy na oliwie lub oleju rzepakowym cebulę, fenkuł, czosnek, ziemniaki, marchewkę, paprykę, selera naciowego, aż się zrumienią. Zalewamy wodą i gotujemy na wolnym ogniu, aż warzywa będą al dente. Dodajemy wypatroszone dorsze, gotujemy 15-20 minut na delikatnym ogniu. Dodajemy plasterki kiełbasy palcówki, podsmażonej na suchej patelni. Doprawiamy solą i chilli, posypujemy natką pietruszki, trybuli lub kolendry.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail. Zobacz PRZYKŁAD.

Skomentuj:

Domowe ognisko