Kiosk - kup onlineKiosk - Ladnydom.pl

Fala upałów uderza też w ptaki. Po czym poznać, że zwierzę potrzebuje pomocy?

Materiały prasowe

Wysokie temperatury, nagrzane chodniki, wysychające kałuże i coraz mniej zacienionych miejsc sprawiają, że lato w mieście staje się wyzwaniem nie tylko dla ludzi. Upały dotykają również dziko żyjące ptaki, które w tym czasie potrzebują przede wszystkim dostępu do świeżej wody i bezpiecznego schronienia. Wystawienie poidełka może realnie pomóc, ale tylko wtedy, gdy zrobimy to mądrze i będziemy dbać o nie regularnie. Jak przygotować je bezpiecznie? To, po czym poznać, że ptak jest odwodniony lub osłabiony, wyjaśnia Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, produkującej wysokiej jakości pokarm dla ptaków dziko żyjących.

Fala upałów uderza też w ptaki. Po czym poznać, że zwierzę potrzebuje pomocy?
Fala upałów uderza też w ptaki. Po czym poznać, że zwierzę potrzebuje pomocy?
Fot. Turdus

Upał w mieście to dla ptaków test przetrwania

Latem ptaki zużywają dużo energii na codzienne funkcjonowanie – szukają pożywienia, opiekują się młodymi, przemieszczają się między miejscami żerowania i odpoczynku. Gdy przez wiele dni utrzymują się wysokie temperatury, a naturalne źródła wody wysychają, nawet dobrze znane im miejskie przestrzenie mogą stać się trudne do przetrwania. Problemem są szczególnie osiedla z niewielką ilością zieleni, nagrzane place, parkingi, balkony wystawione na pełne słońce oraz parki, w których brakuje płytkich, bezpiecznych zbiorników wodnych.

Woda jest ptakom potrzebna nie tylko do picia. Korzystają z niej również do kąpieli i pielęgnacji piór, co pomaga im utrzymać dobrą kondycję upierzenia. W czasie upałów dostęp do czystej wody może więc mieć dla nich kluczowe znaczenie.
– Latem najważniejszą formą pomocy ptakom jest zapewnienie im stałego dostępu do świeżej wody. Wiele osób pamięta o dokarmianiu zimą, ale zapomina, że w okresie wysokich temperatur ptaki również potrzebują naszego wsparcia. Nie chodzi jednak o przypadkowe działania, lecz o regularność i higienę. Poidło, w którym woda stoi przez kilka dni, może bardziej zaszkodzić niż pomóc, dlatego trzeba je codziennie czyścić i uzupełniać – mówi Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus.

Jak przygotować bezpieczne poidło?

Poidło dla ptaków nie musi być skomplikowane ani kosztowne. Wystarczy płytka miseczka, podstawka pod doniczkę lub inne stabilne naczynie o niskich brzegach. Najważniejsze jest to, aby ptaki mogły z niego bezpiecznie korzystać – zarówno napić się, jak i wejść do środka bez ryzyka poślizgnięcia się czy zamoczenia całego ciała.
Najlepiej nalać niewielką ilość wody, tak aby było płytko. Na dnie można umieścić kilka kamyków, żwir lub płaski kamień, który ułatwi ptakom przysiadanie. Poidło powinno stać w miejscu spokojnym, możliwie zacienionym i oddalonym od ruchliwych przejść. Dobrze, jeśli w pobliżu znajdują się krzewy lub drzewa – ptaki w razie zagrożenia będą mogły szybko się schronić. Jednocześnie nie należy ustawiać poidła bezpośrednio przy gęstych zaroślach, w których mogą ukrywać się koty.
Wodę trzeba wymieniać codziennie, a w czasie największych upałów nawet dwa razy dziennie. Naczynie warto regularnie myć, najlepiej samą gorącą wodą, bez silnych detergentów. Resztki pokarmu, odchody i zanieczyszczenia szybko stają się pożywką dla drobnoustrojów, dlatego czystość jest równie ważna jak sama woda.

– Najprostsze rozwiązania bywają najlepsze. Płytkie poidło na balkonie, parapecie, w ogrodzie lub na osiedlowym skwerze może stać się dla ptaków ważnym punktem w czasie upałów. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli raz przyzwyczaimy je do miejsca, w którym znajduje się woda, powinniśmy dbać o jego regularne uzupełnianie. Ptaki szybko uczą się takich lokalizacji i wracają do nich, szczególnie wtedy, gdy w okolicy brakuje naturalnych źródeł wody – wyjaśnia Wojciech Schwartz.

Czego nie robić podczas upałów?

Chęć pomocy ptakom jest naturalna, ale nie każda reakcja jest właściwa. Nie należy wlewać ptakom wody do dzioba ani próbować ich poić na siłę. Może to doprowadzić do zachłyśnięcia i pogorszenia stanu zwierzęcia. Nie powinno się także polewać ptaków wodą ani przenosić ich bez potrzeby, jeśli nie są ranne i nie znajdują się w bezpośrednim niebezpieczeństwie.
Latem należy też szczególnie uważać z jedzeniem pozostawianym na zewnątrz. Pieczywo, resztki ze stołu, solone produkty czy jedzenie szybko psujące się w wysokiej temperaturze nie są odpowiednie dla ptaków. Mogą powodować problemy trawienne, przyciągać gryzonie i sprzyjać rozwojowi bakterii. W ciepłych miesiącach najważniejsza jest przede wszystkim woda, cień i tworzenie przestrzeni, w której ptaki mogą znaleźć naturalny pokarm – owady, nasiona czy owoce rodzimych roślin.
W ogrodach i na działkach warto zostawiać fragmenty bardziej dzikiej zieleni, sadzić krzewy owocujące, nie przycinać wszystkich roślin „pod linijkę” i unikać chemicznych środków ochrony roślin. Takie miejsca są dla ptaków znacznie cenniejsze niż dokładnie uporządkowany ogród.

Po czym poznać, że ptak potrzebuje pomocy?

Nie każdy ptak siedzący w cieniu lub oddychający z otwartym dziobem wymaga interwencji. W czasie upałów ptaki mogą ograniczać aktywność, szukać chłodniejszych miejsc i intensywniej oddychać, aby obniżyć temperaturę ciała. Warto jednak obserwować sytuację i zwrócić uwagę na sygnały, które mogą świadczyć o osłabieniu, odwodnieniu lub urazie.
Niepokojące objawy to m.in. apatia, brak reakcji na zbliżenie się człowieka, siedzenie na ziemi przez dłuższy czas, trudności z utrzymaniem równowagi, nienaturalnie opuszczone skrzydła, bardzo płytki oddech, widoczne obrażenia, krwawienie lub niemożność odlecenia mimo braku przeszkód. Szczególnej uwagi wymagają również ptaki znalezione na nagrzanym chodniku, przy ruchliwej ulicy, w pobliżu przeszklonych budynków lub w miejscu, w którym mogą zostać zaatakowane przez psa albo kota.
W takiej sytuacji, aby pomóc, należy ograniczyć stres zwierzęcia. Jeśli ptak jest ranny lub wyraźnie osłabiony, można delikatnie umieścić go w kartoniku z otworami wentylacyjnymi, wyłożonym miękkim, czystym materiałem, i ustawić w cichym, zacienionym miejscu. Następnie należy jak najszybciej skontaktować się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt, strażą miejską, ekopatrolem lub lekarzem weterynarii. Nie należy samodzielnie eksperymentować z karmieniem, pojeniem ani leczeniem.


– Najtrudniejsze w pomaganiu dzikim zwierzętom jest odróżnienie sytuacji, w której nasza interwencja jest konieczna, od tej, w której wystarczy uważna obserwacja. Ptaki nie potrzebują nadopiekuńczości, tylko mądrego wsparcia. Jeśli widzimy zwierzę ranne, skrajnie osłabione albo znajdujące się w miejscu realnego zagrożenia, powinniśmy reagować. Jeśli jednak ptak po prostu odpoczywa w cieniu, korzysta z poidła albo przez chwilę siedzi nieruchomo, najlepszą pomocą może być pozostawienie go w spokoju – podkreśla Wojciech Schwartz.

Małe działania, realna pomoc

Pomoc ptakom podczas upałów nie wymaga dużych nakładów. Czasem wystarczy płytka miseczka z wodą, regularne jej uzupełnianie i odrobina uważności na to, co dzieje się za oknem, w ogrodzie czy na osiedlu. Warto też potraktować obserwację ptaków jako codzienny, spokojny kontakt z naturą – okazję do nauki dla dzieci, odpoczynku dla dorosłych i budowania większej wrażliwości na dziką przyrodę żyjącą tuż obok nas.

Latem troska o ptaki zmienia swoją formę. Nie polega na dokarmianiu, lecz na zapewnieniu im tego, czego w czasie wysokich temperatur najbardziej brakuje: świeżej wody, cienia i bezpiecznej przestrzeni. To proste gesty, które mogą mieć duże znaczenie – zwłaszcza w miastach, gdzie naturalne źródła wody i schronienia są coraz trudniej dostępne.

    Więcej o:

Skomentuj:

Fala upałów uderza też w ptaki. Po czym poznać, że zwierzę potrzebuje pomocy?