Termomodernizacja. Kiedy dom jej potrzebuje?

ISz

Dbamy o zdrowie, dobrze się odżywiamy, uprawiamy sport, a bywa, że nie czujemy się dobrze we własnym domu. Część z nas narzeka na problemy zdrowotne, których objawy najczęściej mijają na świeżym powietrzu. Nie mamy tu jednak do czynienia ze zwykłą chorobą. Problem leży w „chorym” budynku.

termomodernizacja domu ocieplenie domu izolacyjność termiczna energooszczędność sbs syndrom syndrom chorego budynku
Termomodernizacja. Kiedy dom jej potrzebuje?
Fot. Shutterstock.com

Z danych statystycznych wynika, że w pomieszczeniach zamkniętych spędzamy około 90% czasu. Pracujemy w nich, uczymy się i odpoczywamy. Nie wystarczy jednak, że zapewnimy sobie komfort cieplny, czyli optymalny poziom temperatury. Dobre samopoczucie domowników zależy również od klimatu w pomieszczeniach, w których spędzamy czas.
Zanieczyszczone powietrze, nieodpowiednia wentylacja i powstająca przez nią pleśń na ścianach domu sprawiają, że zaczyna on „chorować”. A my razem z nim. Nasilają się bóle głowy, alergie, duszności i astmy – to tylko kilka z objawów. Jeśli wystąpią u 20-25% osób długotrwale przebywających w takich pomieszczeniach, możemy mówić o Syndromie Chorego Budynku (ang. Sick Building Syndrome). Co zrobić, gdy problem dotyczy naszego domu? Przede wszystkim trzeba postawić dobrą diagnozę i wyeliminować zagrożenie.

Termomodernizacja. Gdy dom zaczyna chorować

Syndrom Chorego Budynku (SBS) nie jest znakiem naszych czasów. Już ponad 50 lat temu – w latach 70. XX wieku – pojawiły się w literaturze medycznej pierwsze wzmianki o SBS, kiedy to masowo zaczęto wprowadzać sztuczne materiały wykończeniowe, zastosowano izolację termiczną przegród i szczelne okna, ale nie dostosowano wentylacji. Dodatkowo w pomieszczeniach pojawiło się mnóstwo urządzeń elektronicznych. Te nowe standardy budownictwa zmieniły na niekorzyść jakość powietrza wewnętrznego. Jednak dopiero w latach 90. ubiegłego wieku problem ten został zdefiniowany i uznany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako zagrażający naszemu zdrowiu i życiu. Choć SBS na początku dotyczył biurowców, to z upływem czasu pojawił się także w domach jednorodzinnych, zwłaszcza tych wzniesionych w latach 1960-1990.

Czym dokładnie jest SBS?

Syndrom chorego budynku (lub zespół chorego budynku) możemy zdefiniować jako zespół dolegliwości zdrowotnych, których źródło trudno zidentyfikować, a ich rzeczywistym powodem jest pobyt w danym budynku lub pomieszczeniu. Im dłużej w nim przebywamy, tym bardziej dokuczliwe stają się objawy „choroby”, natomiast po opuszczeniu budynku zwykle mijają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Kiedy możemy domyślać się, że nasz dom jest chory?

Domownicy mogą skarżyć się na różnorodne objawy zdrowotne. Na początku zapewne będzie to uczucie przemęczenia oraz związane z nim kłopoty z koncentracją i rosnące rozdrażnienie. Pojawią się również przybierające na sile zawroty i bóle głowy. To jednak nie wszystko. Mogą pojawić się również omdlenia i mdłości, a także wszelkiego rodzaju reakcje alergiczne – podrażnienie błony śluzowej, zaczerwienienie i szczypanie oczu, bóle gardła, uporczywy suchy kaszel. Zdarzają się również poważniejsze problemy, na przykład podrażnienia skóry, zapalenie śluzówek, krtani czy nawet oskrzeli.
Wachlarz objawów jest szeroki, ale wszystkie problemy mają jedną wspólną cechę: nasilają się, gdy przebywamy w domu, a gdy go opuścimy – stopniowo znikają.

termomodernizacja domu ocieplenie domu izolacyjność termiczna energooszczędność sbs syndrom syndrom chorego budynku
Klimat wewnętrzny to bardzo ważny element wpływający na zdrowie i jakość życia ludzi. Jeśli jest nieodpowiedni, choruje i dom, i jego mieszkańcy
Fot. Shutterstock.com

Jak zapobiec SBS w nowych budynkach?

Wiele osób może zadać sobie pytanie, dlaczego w bardzo starych domach nie ma ryzyka SBS. Otóż większość takich budynków jest drewniana i ma znacznie większą kubaturę, a szczelność przegród pozostawia wiele do życzenia. Ma to negatywny wpływ na koszty ogrzewania, ale eliminuje problem SBS. Może więc nie opłaca się inwestować w dobrą izolację cieplną i szczelne, nowoczesne okna? Stosowanie nowoczesnych technologii i produktów to konieczność, która wynika z przepisów prawa budowlanego, zakładającego, że każdy nowo powstający budynek ma spełniać określone kryteria, jeśli chodzi o jego wpływ na środowisko. W takim kontekście trzeba po prostu zadbać o dostosowanie warunków panujących w budynku do możliwości wentylacji. Wysoki standard izolacyjności termicznej wymaga bowiem mechanicznego wspomagania w zakresie wymiany powietrza.

Sprawdź, czy Twój dom nie jest chory

Zbyt mała ilość świeżego powietrza i jego zła jakość to główne przyczyny wystąpienia przykrych dolegliwości SBS. Ograniczenie wymiany powietrza ma też negatywny wpływ na stan samego budynku. Przede wszystkim może prowadzić do zawilgocenia konstrukcji i wyposażenia. Dodatkowo w zużytym, nieświeżym powietrzu występują zanieczyszczenia, które powodują nasze złe samopoczucie. Jeśli więc dolegliwości nasilają się podczas przebywania w domu, a gdy go opuszczamy są łagodniejsze lub ustępują, mamy podstawy by sądzić, że nasz dom jest chory.

Wilgoć

Przeciętna czteroosobowa rodzina wytwarza około 10-15 l wody dziennie. Ta wilgoć nie jest się w stanie wydostać na zewnętrz. Jej nadmiar powinien być usuwany przez sprawną wentylację. W przeciwnym razie może skroplić się na ścianach, oknach i stropach, zwłaszcza jeśli sprzyjają temu warunki – dom jest niedogrzany, ściany – nieocieplone, a wentylacja – nieskuteczna.
Przyczyną zawilgocenia może być też uszkodzenie lub brak izolacji przeciwwilgociowych fundamentów lub tarasu nad pomieszczeniem. Może to również wynikać z niedrożnych rynien lub nieszczelnego dachu.
Wentylacja
Dążenie do ograniczenia energii spowodowało znaczne uszczelnienie nowych budynków, a więc zmniejszenie dopływu świeżego powietrza. Tymczasem ludzki organizm potrzebuje 15-50 litrów tlenu w ciągu godziny. To daje 2-3 tys. m3 świeżego powietrza na czteroosobową rodzinę dziennie. Prawidłowa ilość tlenu w powietrzu powinna wynosić 20% . W wielu nieprawidłowo wentylowanych pomieszczeniach poziom spada jednak do 17%, co zagraża zdrowiu mieszkańców.

Grzyby i bakterie

Grzyby (w tym pleśń) i bakterie rozwijające się na zastosowanych materiałach budowlanych stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla człowieka lub stanowią źródło niebezpiecznych dla niego substancji. Tak jest z grzybami, których produktem przemiany są mykotoksyny, należące do najsilniejszych naturalnych trucizn. Aby grzyby mogły się rozwijać, konieczne jest sprzyjające środowisko – temperatura 20-250C, wilgotność powyżej 60% i nieskuteczna wentylacja. Z kolei instalacje klimatyzacji, które są nieczyszczone lub niewłaściwie zaprojektowane, tworzą doskonałe warunki do rozwoju bakterii z rodzaju Legionella. Wywołują one zapalenie płuc, które może doprowadzić nawet do śmierci.

Toksyczne materiały

Zbyt przeładowane wnętrza zwiększają ilość szkodliwych substancji w powietrzu. Do tego podwyższona temperatura i wilgotność powietrza sprawiają, że uwalnia się większa ilość chemikaliów zgromadzonych w materiałach wykończeniowych. Warto też wspomnieć o zanieczyszczeniach chemicznych, które dostają się do pomieszczeń z zewnątrz. Zalicza się do nich między innymi dym z kominów oraz spaliny.

termomodernizacja domu ocieplenie domu izolacyjność termiczna energooszczędność sbs syndrom syndrom chorego budynku
Zawilgocenie i źle działająca wentylacja mogą doprowadzić do rozwoju grzybów na ścianie i stropie
Fot. Shutterstock.com
termomodernizacja domu ocieplenie domu izolacyjność termiczna energooszczędność sbs syndrom syndrom chorego budynku
Zawilgocenie i źle działająca wentylacja mogą doprowadzić do rozwoju grzybów na ścianie i stropie
Fot. Shutterstock.com

Jak zapobiec SBS?

Zapobieganie syndromowi chorego budynku jest zadaniem przede wszystkim dla architekta i projektanta. Znacznie łatwiej można go bowiem wykluczyć na etapie powstawania koncepcji budynku niż w budynku już istniejącym. W starych domach walka będzie znacznie dłuższa i trudniejsza.
Kluczową rolę w tej kwestii odgrywa wentylacja. Aby zapobiec syndromowi chorego budynku, przede wszystkim należy odpowiednio wietrzyć pomieszczenia. W ciepłym, wilgotnym i zanieczyszczonym środowisku groźne dla zdrowia pleśnie, bakterie i grzyby mają idealne warunki do rozwoju. Prawidłowe wietrzenie pomieszczeń powinno się odbywać co 2 godziny przez 4 do 30 minut (zimą nie powinno przekraczać 6 minut).
Jeśli to za mało, dom wymaga generalnego remontu na skalę głębokiej termomodernizacji. To zestaw działań remontowych i modernizacyjnych, prowadzących do zmniejszenia zużycia energii. Ich zakres określany jest także na poziomie optymalnym z punktu widzenia ekonomicznego. W takiej sytuacji do określania optymalnego zestawu działań modernizacyjnych wykorzystuje się metodę kosztu optymalnego. W ramach prac planuje się: izolację przeciwwilgociową i termiczną fundamentów, ścian zewnętrznych i dachu, wymianę stolarki otworowej (czyli okien i drzwi), modernizację źródła ciepła i ciepłej wody użytkowej, izolację akustyczną stropu oraz instalację wentylacji z zamianą grawitacyjnej na mechaniczną z odzyskiem ciepła.
Podczas termomodernizacji niezbędne jest wykonywanie prac kompleksowo. To znaczy, zwiększenie efektywności energetycznej powinno być połączone z zachowaniem odpowiednich parametrów oświetlenia dziennego (gruba warstwa izolacji termicznej może zmniejszyć powierzchnię okna) oraz wentylacji.

 

termomodernizacja domu ocieplenie domu izolacyjność termiczna energooszczędność sbs syndrom syndrom chorego budynku
Większość domów wybudowanych w latach 1960-1990 w złym stanie technicznym, z przestarzałymi instalacjami grzewczymi wymaga głębokiej termomodernizacji
Fot. Leszek Szczepaniak
termomodernizacja domu ocieplenie domu izolacyjność termiczna energooszczędność sbs syndrom syndrom chorego budynku
Jeśli dom wymaga termomodernizacji, można ją przeprowadzić w wariancie podstawowym, rozszerzonym lub kompleksowym. Rzecz nie tylko w różnicach kosztów. Nie wszystko jest możliwe w każdym budynku i nie wszystko jest opłacalne.
Fot. Leszek Szczepaniak
    Więcej o:

Skomentuj:

Termomodernizacja. Kiedy dom jej potrzebuje?