Pierwszy polski dom na wodzie
Kamil Zaremba, przedsiębiorca z Wrocławia, właściciel marketingowej firmy internetowej, dał sobie trzy lata, aby zrealizować swoje największe marzenie i zbudować dom na wodzie.

Dom jak każdy inny
- Chciałem, aby powstało coś, co rzuci wszystkich na kolana, a ludzie przez wiele lat, patrząc na ten dom będą go podziwiać - mówi Kamil Zaremba.
Paweł Barczyk, młody gliwicki architekt, sprostał tym wymaganiom. Powstał nowoczesny projekt, stanowiący oryginalne połączenie stalowych konstrukcji ze ścianami wykonanymi z płyt warstwowych oraz systemem elewacji i tarasów, składającym się w połowie z drewna, a w połowie z PCV. Cała konstrukcja, łącznie z betonowym pływakiem, na którym będzie opierał się dom będzie miała 21 m długości, 7,5 m szerokości i 4,2 m wysokości. Dom będzie miał powierzchnię 220 m2. Jak twierdzi inwestor, wymiary te są kompromisem koniecznym do poradzenia sobie z prześwitami wrocławskich mostów, szerokością śluz i poziomem wody na Odrze.
Trudna droga do celu
Na początku 2006 r. zapadła decyzja, że pływak, na którym dom zostanie posadowiony powstanie z betonu. W tym samy roku latem rozpoczęły się prace z konstruktorem nad projektem małego pływaka z betonu o wymiarach 6 x 3 m, który będzie służył jako pomost pośredni w tych miejscach cumowania gdzie niemożliwy będzie postój bezpośrednio przy brzegu. Będzie go też można wykorzystać jako zewnętrzny zbiornik na ścieki. W pływaku znajdzie się osiem zbiorników z PCV po 1200 litrów każdy. Była to też pierwsza przymiarka do dużego pływaka, stanowiącego rodzaj fundamentu domu na wodzie.
Tę najważniejszą część domu, stanowiącą o jego stabilności, a jednocześnie umożliwiającą bezpieczne poruszanie się po wodzie, wykonała firma Bud-Serwis z Wrocławia. Pływak został wykonany z żelbetonu. Było to bardzo trudne zadanie, trzeba było wykonać projekt, zbrojenie, ustalić recepturę betonu i wreszcie wypożyczyć specjalne szalunki.
Recepturę betonu przygotowała firma Górażdże Beton przy współpracy Laboratorium AR. Swoje szalunki wypożyczyła firma Munnebeck Polska. Od ich jakości zależała dokładność odlanego żelbetonu i jego powierzchnia. Konstruktor zwrócił uwagę, że musi być ona gładka jak lustro, aby w zimie nie wsiąkała w nią i nie zamarzała woda. Wyliczono, że aby pływak nie zatonął, jego ściana musi mieć 15 cm grubości, płyta żelbetowego dna musi być lekka, sztywna i jednocześnie elastyczna, a beton szczelny. Zachowanie tych parametrów zapewni odpowiednią wyporność domu na wodzie.
Wszystko zmierza ku końcowi
Obecnie wciąż trwają prace nad pływakiem, dokonywane są różne korekty, obmyśla się miejsce usytuowania w narożnikach lin do cumowania. Dom na wodzie nie będzie miał napędu. Jeśli rodzina będzie chciała się przemieścić, zostanie wynajęta specjalna barka do pchania obiektu w wybranym kierunku.
Wciąż trwa przekonywanie urzędników, że dom na wodzie nie będzie miał negatywnego wpływu na architekturę i historyczny wygląd Wrocławia, a wręcz przeciwnie. Na szczęście zgadza się z tym poglądem Katarzyna Hawrylak, miejski konserwator zabytków. Inne ważne osoby w mieście zastanawiają się, czy nie wstawić w umowie zawartej z właścicielem domu na wodzie, paragrafu, który będzie mu zabraniał suszenia bielizny na pokładzie podczas powodzi. Mimo wszystkich tych przeciwności, mniej lub bardziej zabawnych, Kamil Zaremba cieszy się, że udało mu się spełnić swoje marzenie. Budowa domu powoli zbliża się do końca, a on z rodziną wyprowadzi się wreszcie z bloku na wrocławskich Krzykach i popłynie na szerokie wody.
Ekonomiczne rozwiązania
Do domu będą doprowadzone prąd, woda i kanalizacja. Dostępność mediów była jednym z kluczowych elementów przy wyborze miejsca cumowania, bo im krótsze przyłącze tym jest tańsze. Najlepiej uzbrojone okolice nabrzeża znajdują się w centrum miasta, ale tam życie tętni całą dobę. Ponieważ panu Kamilowi zależało na bardziej kameralnej okolicy, wybrał okolice Mostu Grunwaldzkiego. Tam długość przyłączy będzie wprawdzie nieco dłuższa, ale domownicy będą mieli spokojniejsze sąsiedztwo. Kwestie formalne i umowy z dostawcami mediów są takie jak dla tradycyjnego domu.
Koszty
| Za co | kwota |
| Koszt 1 m2 (stan deweloperski czyli surowy zamknięty z instalacjami) | około 1800 zł |
| Koszt budowy domu (220 m2) w stanie deweloperskim | niecałe 400 tys. zł |
| Do tego trzeba doliczyć koszt wykończenia i urządzeń zwiększających komfort życia. | kwota zależy od użytych materiałów i wybranych rozwiązań |
| Przyłącza (elektryczność, woda, kanalizacja) | po kilka tysięcy zł za każde medium |
| Oszczędności - posiadłość jest tańsza o koszt działki czyli | średnio o 150 tys. zł (działka około 1000 m2) |
Tab. Kilka prawd o domu na wodzie

Więcej informacji o budowie polskiego domu na wodzie i o doświadczeniach właścicieli znajdziesz na www.domynawodzie.pl
- Więcej o:









