Czy doradca dobrze radzi?

Tekst: Maciej Samcik, Gazeta Wyborcza

Rośnie liczba osób zainteresowanych wzięciem kredytu hipotecznego, które korzystają z pomocy firm doradczych.

Starając się o kredyt hipoteczny, coraz częściej słyszymy taką zachętę: Jestem doradcą finansowym. Dobiorę państwu najlepszy kredyt, wynegocjuję najlepszą marżę, pomogę załatwić formalności. Bo też i sieci pośredników finansowych, zwanych popularnie doradcami kredytowymi lub brokerami, opanowały już dużą część całej sprzedaży kredytów hipotecznych.

Z szacunkowych danych wynika, że w ubiegłym roku przynajmniej co szósty kredyt hipoteczny zaciągaliśmy z ich pomocą. Największy "urobek" mają wielkie sieci doradców, takie jak Expander (w ubiegłym roku pośredniczył przy kredytach wartych 3,3 mld zł) czy Open Finance (3 mld zł).

Moda na doradców

Rosnąca popularność doradców nie dziwi. Kredyty hipoteczne należą do najbardziej skomplikowanych produktów finansowych. Trudno samodzielnie je ze sobą porównać, a jeszcze trudniej znaleźć wszystkie pułapki i ukryte w umowach dodatkowe prowizje. Jeśli znajdzie się ktoś, kto może nas wyręczyć w wyborze najlepszego kredytu, to grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Zwłaszcza, że usługi brokerów zwykle nic nie kosztują. Pośrednicy pobierają prowizję tylko od banku (jest to zazwyczaj większa część opłaty za udzielenie kredytu, którą płacimy, podpisując umowę kredytową). Bank po prostu dzieli się nią z pośrednikiem, który przyprowadził mu klienta.

Zachowaj czujność

Choć pośrednicy finansowi mogą być bardzo pomocni przy zaciąganiu kredytów hipotecznych, to korzystanie z ich usług nie zwalnia nas od samodzielnego sprawdzania podsuwanych propozycji. Bowiem doradca finansowy to tylko dobry duch klienta, może mu doradzić, może naświetlić dobre i złe strony tego lub innego kredytu, ale nie podejmie za nas decyzji i nie weźmie za nią żadnej odpowiedzialności. To klient podpisuje wszystkie dokumenty kredytowe i to on ponosi konsekwencje ewentualnych błędów pośrednika. Nawet jeśli po kilku miesiącach spłacania kredytu okaże się, że polecana przez pośrednika oferta wcale nie była najlepsza, że w umowie są pułapki, które drogo kosztują, nie można żądać od pośrednika ani grosza odszkodowania. Bo to nie on, a klient wpisany jest w umowie jako strona kredytu.

Dlatego wszystkim pośrednikom i doradcom finansowym warto patrzeć na ręce. Niestety, spora część ludzi, którzy nazywają siebie doradcami finansowymi, to zwykli sprzedawcy wynagradzani prowizjami przez banki i firmy ubezpieczeniowe. Wciskają klientom zawsze ten produkt, za którego sprzedaż dostają akurat najwyższą prowizję. Nie interesuje ich przyszłość klientów, działają według zasady "sprzedać i zapomnieć". Takich "doradców" się wystrzegaj.

Za każdym razem, kiedy doradca finansowi zarekomenduje ci kredyt hipoteczny w danym banku, porównaj jego warunki z innym kredytem. Idź do banku, który według twoich znajomych należy do banków tanich i zapytaj na jakich warunkach pożyczyłby ci pieniądze. Sprawdź, czy rzeczywiście oferta pośrednika jest lepsza.

Najsprawniejsi pośrednicy nie tylko powinni wybrać rzeczywiście najtańszy kredyt z oferty wielu banków, ale nawet postarać się o niższą prowizję lub przyspieszoną ścieżkę rozpatrywania wniosku kredytowego.

Nie daj się zwieść zapewnieniom, że tylko z doradcą wybierzesz najlepszy kredyt. Choćby dlatego, że żadna, nawet największa, sieć doradców nie pokrywa całego rynku. Może się zdarzyć niewielki bank, który nie współpracuje z siecią doradców, a ma bardzo dobrą ofertę. Dlatego nie traktuj nigdy słów żadnego brokera jako pewnik.

Niezależni zależni

Niezależność sieci doradców też bywa złudna. Open Finance jest częścią grupy Getin Banku, Expander - dzieckiem GE Money Banku, a Xelion jest oddziałem Banku Pekao. Szefowie firm doradztwa twierdzą, że ich bankowe "pochodzenie" nie ma żadnego znaczenia, bo wszystkie produkty są traktowane tak samo, ale może się zdarzyć, że doradca z większą ochotą będzie polecał fundusze czy polisy własnej grupy finansowej.

Dobry doradca

Czego możesz oczekiwać od dobrego doradcy? Przede wszystkim długoterminowej relacji. Dobry doradca nie powinien ograniczyć się do jednorazowego zaoferowania jakiegoś produktu bądź kombinacji produktów - na przykład kredytu hipotecznego z jednoczesnym planem oszczędnościowym. Powinien latami prowadzić cię za rękę przez świat finansów. I w odpowiedniej chwili zaproponować ci kredyt, w innej - polisę, a w jeszcze innej - korzystną inwestycję. Wystrzegaj się "doradców", których twoja sytuacja niezbyt interesuje i już na pierwszym spotkaniu przedstawią ci gotową receptę. Taki doradca albo jest geniuszem (mniej prawdopodobne), albo hochsztaplerem, który próbuje cię naciągnąć.

Na co powinieneś uważać, współpracując z doradcą? Zanim oddasz swoją przyszłość - bo przecież kredyty hipoteczne zaciąga się u nas już prawie na połowę życia - w ręce doradcy finansowego, dowiedz się o nim jak najwięcej. Tak naprawdę mniejsze znaczenie powinna mieć dla ciebie marka firmy, którą reprezentuje doradca, a większe - jego umiejętności i etyka zawodowa.

Firmy doradztwa finansowego wynagradzają swoich pracowników głównie za przyprowadzenie nowych klientów. Tylko nieliczne płacą doradcom również za "opiekę" nad klientami, którzy już wzięli kredyt. Dlatego tylko najlepsi doradcy - tacy z długim stażem lub powołaniem, a nie powodowani głównie motywacją finansową - zajmą się dobrze twoim kredytem nie tylko na starcie, ale przez lata.

Niestety, w większości firm doradztwa finansowego nie możesz liczyć na to, że twój broker podpowie ci, kiedy warto zmienić kredyt na tańszy, kiedy opłaci się spłacić większą jego część lub kiedy powinieneś przewalutować kredyt we frankach na złotowy (lub odwrotnie).

    Więcej o:

Skomentuj:

Czy doradca dobrze radzi?